............a miało być tak pięknie.......................

Publikacja: 17-06-2009 14:00


Foto
Ładny był pogrzeb, ale ludzie nie płakali...........tak można sparafrazować powiedzenie w odniesieniu do tego, co mieliśmy okazję oglądać w ostatni weekend w Słomczynie. Oficjalna nazwa tej imprezy to byłą runda Mistrzostw Polski Rallycross oraz jeszcze Mistrzostw Europy Strefy Centralnej, co bynajmniej nie dodało zawodom splendoru, bo przyjechał wierny i lojalny przyjaciel Polski Romek Castoral (ciekawe czemu uparcie zwany przez Szaję Ciastoralem) jacyś drobni pojedynczy obywatele Litwy, Austrii i Węgier. Ogólnie już na wjeździe na paddock widać było totalną mizerię, normalnie żal dupę ściskał. Pierwsze co się rzuciło w oczy to brak największego paśnika tuż przy namiocie VIP-owskim, a przecież ten paśnik był zawsze centrum życia towarzyskiego oraz główną giełdą obrotu rozjechanymi i zgrillowanymi żabami. Co do samego zaś establishmentu towarzyskiego, to większość olała komisyjnie, pogoda była w stanie krytycznym, a z gości specjalnych widzieliśmy: Siniarskiego, Liska, Kopera (wraz z Gabi), Łukasza Osmańskiego, obu młodych Tyszkiewiczów, Laska, Puśka, Oleksiaka, Nowaka, Skwarzyńskiego i Lesiaka.

UWAGA!!!!!!!!!!!!!!Wrócił na łono Ojczyzny Maciek Tonderski! Nie zdziwię się, jak wkrótce śmignie czymś na Słomce.

A kto się rzucił w oczy od razu po wejściu? Smętny i kwękający na Skodę Sokołowski, ale do tego widoku i tych smutów jesteśmy przyzwyczajeni. Sokołowski niczym Czesio uderza w gorzkie żale, zamiast zachować się jak mężczyzna i wyjebać Skodziankę w powietrze przy pomocy laski TNT. Będzie medialnie i może znajdzie się jakiś konkretny sponsor, który zafunduje medal za odwagę (jakoś tak chyba Virtuti Militari ?)

Sesje kwalifikacyjne klasy SS były bezpłciowe, chłopaki po prostu odwalali swoje 4 kółka bez entuzjazmu, młodzież i nowicjusze szlajali się po poboczach, „dziadki” sznurowali po torze z mieszającym między nimi Chojnackim, podbudowanym dobrą jazdą na szayowozie swojego syna też Jacka, startującego w rundzie tychże. Na tej rundzie szayowozy zostały wpisane niejako w uzupełnienie stanu na torze – inaczej zawody trwałyby godzinę razem z finałami i podium, co też świadczy o liczebności. Finał B (jako jedyny finał B tych zawodów) wygrał Naszkowski. W finale A praktycznie od samego początku prowadził Skorupski (tu szacun dla malowania samochodu – jest naprawdę ŁADNY!) z tyłu za nim sytuacja w zasadzie była constans, bardzo dzielnie z młodzieżą walczył Chojnacki, ale było mu bynajmniej nielekko.
W sposób wysoce buraczany zachował się Maliński, mając ogromne parcie na wygraną postanowił zrobić to na trupie ścielącym się gęsto. W pewnym momencie absolutnie bez żadnych wątpliwości wykosił Kacprzaka wsadzając go na barierę, za co dostał bardzo zasłużenie czarną flagę. Maliński został nastygmatyzowany typowym syndromem młodego rallycrossowca, któremu się wydaje, że jazda w tej dyscyplinie polega na demolce pozostałych kolegów. Nie przyjdzie mu do głowy, ze pośród nich są tacy, którzy nie drążą kieszeni tatusia, tylko finansują wszystko sami i taki rozjeb auta to dla nich ciężka krzywda. Ma chłopak szczęście, że teraz chłopcy są wyjątkowo spokojni, bo gdyby miał do czynienia na torze z Dziabągiem, ten by go nie oszczędził, pokazując właściwe miejsce w szeregu. Zdaje się, ze tata Maliński mający etos pierwszej Sekcji Młodych AW powinien synalkowi po prostu spuścić bęcki i postawić do kąta za karę. Tym bardziej za to, że młody ściemniał względem przebiegu sytuacji.

Drugi niewinny i o niczym nie wiedzący to Paweł Trzepiota, tegoroczny debiutant. To były jego pierwsze zawody w sezonie i od razu na przekręcie. Przyjechał na metę drugi, tuż za Skorupskim, zostało to przyklepane wynikami oficjalnymi. Po rozbiórce wyniki zostały zmienione, ponieważ Trzepiota miał pusty katalizator. Tradycyjnie, jak wszyscy w takiej sytuacji bił się w piersi, ze o niczym nie wiedział. Niestety, za tego typu sprawy zawsze odpowiada zawodnik i jego oświadczenia na ten temat nie mają żadnego znaczenia. Ponieważ jednak FIA zmieniła regulamin na łaskawszy (czyt: promujący) dla wyjebek technicznych, gościu nie wylądował na szczawiu, tylko został troskliwie umieszczony na ostatnim miejscu w finale. Tym samym Chojnaś został trzeci, Maliński piąty, a Trzepiota szósty.

Finał Div 4 – bez ekscytacji. Dwóch Czechów, w tym jeden wydziwaczoną Skodą, trzech Polaków swoimi demobilami – widowisko raczej w strefie stanów dolnych. Jakoś źle się te paździerze ogląda.

Dywizja 2 – bardzo ładny popis jazdy Zolla. Przygotowywał on swoją nową BMW przez 7 miesięcy, ale widać, że się przyłożył. Pierwsze testy na torze Słomczyn „nie wytrzymały”, ale udział w pierwszej swojej rundzie w tym roku Zoll może zaliczyć do udanych. Przez chwilę wyprzedził go Marcin Wicik, ale wiadomo było, że na swoim torze Zoll nie odpuści. I tak się stało, po chwilowym oddaniu pola Łukasz pokazał, kto tam rządzi i z każdym metrem odjeżdżał od reszty jak koło tramwaju. Na luziku wjechał w joker-lapa, na luziku wjechał na metę. Faktem jest, że Zoll jest bardzo dobrym kierowcą (nie tylko zresztą na torze) i kompilacja jego umiejętności z doskonałym odpicowaniem auta dały swoje. Ciekawe jak wypadnie w konfrontacji z chłopakami z Europy, gdzie wybiera się na rundę ERC w Holjes.
Ze sprzętem walczył Wicik, ale w sumie można powiedzieć, że to już nie ten sam zawodnik, który parę lat temu bał się swojego samochodu. Ogarnia chłopak.
Trzeci na metę przyjechał Romek Castoral, chyba najspokojniejszy zawodnik rallycrossowy jaki się kiedykolwiek urodził. Za jego plecami walczył z losem inny Czech, Jarek Srut Peugeotem 206, ale niestety, tym razem los wygrał. Ostatnia na metę dojechała o własnych siłach Kamila Maciaszek w swojej BMW. Kamila wróć do blondu, było lepiej.

Div 1A – Guranosio i wszystko jasne. Praktycznie cała reszta to było tło, Michał wygrał absolutnie bez żadnych wątpliwości.

No i na koniec klasa Dywizjo1podobna, czyli w sumie dwa nazwiska, Dyjak i Ludwiczak, na uzupełnienie finału pojechał Litwin, inny Polak, Dębowski – do finału się nie załapał z powodów technicznych w Fordzie Escorcie.(czyt:drut mu wyszedł bokiem).

Ze startu pierwszy wyszedł Dyjak (Mitsubishi Ewa) i przez bodaj dwa okrążenia trzymał w dystansie Ludwiczaka i jego Focusa. I było już tak pięknie – póki nie spadł przewód turbina – intercooler, czyli taka sobie rurka. Z tego, co mówi Dyjak, to spadało już w kwalifikacjach, dlaczego więc nie przymocował jej na amen? Podobno w Miśkach jest to powszechny ból dupy, ale w Div1 przy możliwości daleko rozszerzonych przeróbek chyba można opracować taki sposób mocowania, aby to nie spadało. Sytuację zwolnienia tempa Dyjaka natychmiast wykorzystał Boguś Ludwiczak, nawet zdarzyło mu się wjechać w jokera, co przy jego performansach pamięciowych to duży sukces. Odstawiając żarty na bok, Ludwiś naprawdę potrafi jeździć, tylko jego sprzęty są po prostu wyciągnięte z pokrzyw i jechane, nic więc dziwnego, że sprzętowo objeżdża go lekko dłubnięta N-ka Dyjaka. A Piotrka proponujemy wcielić w skład kabaretu Ani Mru-Mru, gdzie nie byłby bez szans z uwagi na jego talenty aktorsko – komiczne.

Dla porównania osiągnięć: czasy uzyskane przez zwycięzców poszczególnych klas:
Skorupski – 6.14 , Hurt (Div4) 6.11, Zoll 6.03 , Ludwiczak 6.06 , Guranowski 6.08.

I na tym zakończyła się pierwsza w tym roku na ziemi polskiej runda MPRC. Przed czwartą byliśmy w domu w Warszawie. Następna runda wyjazdowa, na torze w Mariapocs na Węgrzech. I tu rewelacja - wyścigi odbędą się w trybie nocnym, przy sztucznym oświetleniu. Zajebiocha, to jest bardzo medialne, jak dowiódł serial Andros Trophy, widowisko jest super. Może by tak coś podobnego na Słomce? Nie mówię, że teraz, bo koszty założenia elektrowni pewnie byłoby ogromne, ale może kiedyś? A propos finansów i całej reszty - oświadczam, że na własne oczy widziałam, na giełdzie samochodowej psy dupami szczekają, PUUUUUUUUUUUUUUUSTKA jak stąd do Azerbejdżanu. Widać, że jest ciężko.

WYNIKI STREFOWE

WYNIKI KLASY NARODOWEJ:

1. Skorupski Krzysztof
2. Naszkowski Piotr
3. Chojnacki Jacek
4. Kacprzak Konrad
5. Maliński Rafał
6. Trzepiota Paweł
7. Kempa Piotr
8. Sopoliński Piotr
9. Jaworski Bartosz
10. Salamon Karolina

Wszystkie fotki: Leszek Małkowski
Było na tych zawodach coś, co odnotowuję jako zjawisko niesłychanie pozytywne. Otóż jak zostało wspomniane, między samochodami zostały tym razem puszczone szayowozy (nie to, że razem, tylko równolegle) a w ich składzie znalazła się ekipa zawodników z ośrodka resocjalizacyjnego w Wildze pod Warszawą. Są tam dzieciaki mające na swoim koncie różne rzeczy, których na ogół nie lubimy, rozboje, napady, kradzieże, handel wspomagaczami itd. Za te osiągnięcia zostali umieszczeni tam, gdzie są. Powiedzmy sobie wprost, że raczej rzadko bywa, aby dziecko było złe, bo się takie urodziło, trzeba brać pod uwagę, że dziecko tylko oddaje otoczeniu to, co samo otrzymało, niestety w większości od rodziców lub dysfunkcyjnego środowiska wzrastania.

Dla tych dzieciaków udział w prawdziwej rundzie MPRC, gdzie stoją w parku maszyn razem z profesjonalnymi zawodnikami to jest ogromna nagroda w procesie wychowawczym, jakiemu są poddawani. W ośrodku sami sobie wyznaczają regulamin i sami pilnują jego wykonania, przy czym nie wyobrażajmy sobie tego miejsca jako kazamatów z kratami w oknach i kajdanami na rękach i nogach. Przeciwnie, jedne drzwi są zawsze otwarte i każdy ma wybór – albo wrócić do dawnego życia, albo być uczestnikiem tego, w którym jesteśmy wszyscy. Jak informowała mnie podopieczna Karolina, jak ktoś dostanie jedynkę w szkole, to ma zakaz wyjazdu na zawody, co jest karą dla nich okrutną. Na zawodach opiekuje się nimi „Papa Smerf” czyli Radek Woźniak, który sam też jeździ szayowozem. Widać w dzieciakach wielkie zestresowanie, czy aby się uda – bo wózki, które mają, to sort raczej z najniższej półki. Są bardzo mili, najmniejszy Oskarek ma wygląd aniołka, w oka mgnieniu radzi sobie ze sprawami technicznymi, trzeba przy tym widzieć jego radość, jak coś mu się uda. Nie jest przy tym ważne, jak ciężki zarzut ciąży na tym dziecku – ale w takich sytuacjach ważne jest, że staje się zwykłym radosnym dzieckiem, takim samym jak nasze dzieci. To jest metoda powrotu do normalności! Czy pamiętacie, jak pisałam, aby ułatwiać dzieciakom dostęp do sportów motorowych, takich też jak rallycross, bo to uchroni ich przed ćpaniem i innymi patologiami? To daje pozytywnego kopa, jest doskonałą alternatywą dla dziesiony albo Białej Damy, nie róbmy trudności ani nie rzucajmy szykan w postaci kosmicznych regulaminów lub barier finansowych, bo to pomoże utrzymać młodzież w ramach norm współżycia społecznego.

Papo Smerfie Radku, robisz wielka robotę a wraz z Tobą Karolina, Oskarek, Grzesio (najlepszy zawodnik) Michał, Przemek, Patryk i Rafał oraz Pani Wicedyrektor ośrodka.
A Chojnasiowi wielkie wyrazy uznania za konsultacje techniczne dla dzieciaków no i gratki za syna, zwycięzcę rundy szayowozów, wyraźnie idzie w ślady ojca korzystając właściwie z jego doświadczenia i umiejętności.

Czarna Offca

Komentarze użytkowników

Wypowiedzi uytkowników publikowane w serwisie są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum. Redakcja zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z pogąldami wyrażanymi w tym miejscu. Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres Offcy lub Kucharza (poprzez formularz kontaktowy). Redakcja rallycross-sport.com zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn.

Opinii: 20  -  Nowych opinii: 0  -  Ostatni komentarz dodano: 04-10-2009 15:41  -  Przejdź do Forum »
Widok opinii:   Sortuj:   Zmień widok
papcio
użytkownik
Posty: 10
17-06-2009 14:49

brawo Boguś byłes bez konkurencyjny :D gratulacje dla zolla wywijał lepsze czasy okrążeń niż chłopaki z dywizji 1

odpowiedz
dablju-eM
gość serwisu
17-06-2009 15:09

I tak właśnie było, nic dodac nic ująć........chciałem wrócić do MP po sezonie przerwy ale dam se siana z całym sezonem przy takiej frekfencji nie ma fanu[sad]......a bez fanu nie ma tego sportu dla mnie.

odpowiedz
wet
gość serwisu
17-06-2009 16:41

ciekawa inicjatywa z tymi Sz-wozami. Tylko musimy mocno sie starac zeby nie wyrwal nam sie komentarz >>> to wlasnie na RC nauczylem sie pic i palic i bog wie co jeszcze. Ale starajmy sie zachowac to dla siebie.. nie wyrzadzajmy krzywdy sportom motorowym

Nie bój nic, zaręczam Ci, że te dzieciaki wszystko to i więcej znały jeszcze przed przyjściem do RC, a właśnie dzięki RC mają szansę zobaczyć jak się żyje normalnie i WYBRAĆ co lepsze. Nie znam nikogo, kto dzięki RC nauczył się tego, co wymieniłeś, bo te akurat nałogi to dzieci w przedszkolu już mają, więc daj na wstecz.

odpowiedz
Chrzanek
gość serwisu
17-06-2009 16:59

Pozwole sobie tylko sprostować:

Trzepiota to nie taki debiutant, w zeszłym roku zdarzyło mu się startować przynajmniej na słomczyńskich rundach. Wyraźnie napisałam "tegoroczny debiutant" mając na myśli, ze jechał pierwszą rundę w tym roku.

Dębowski jadący escortasem coswortasem się zreaktywował na finały (na trzeciej kwalfikacji urwał mu sie wał napędowy i wykonał jebutną dziure w tunelu środkowym - w życiu czegoś takiego nie widziałem) ale miał zaliczoną tylko JEDNĄ kwalfikacje wiec "sorry batory" nie został dopuszczony do finału (powinien mieć minimum dwie). Definitywnie - zakwalifikował się do finałów, czy nie? Otóż nie, czyli napisałam prawdę. Weź Radek czytaj ze zrozumieniem.
To tyle - reszta to wszystko prawda.

odpowiedz
Szymon O.
gość serwisu
17-06-2009 18:19

Dobrze ze jednak nie zwrywałem sie o 2 w nocy z lozka i nie telepałem sie na to cos.straszny kał z tego co czytam i z tego co mi brother opowiedział.
Dobrze ze za tydzien WURCE w Mikołajach.Gruba biba bedzie.Pozdro Offco Pozdro Osmanku, mój ulubiony czytelniku!

odpowiedz
kibic
gość serwisu
17-06-2009 22:54

ooo tak Dyjak kabareciarz niezły! Z braku rajdu Agapit w tym roku też tak trochę komicznie się tłumaczył! :)

odpowiedz
lion
gość serwisu
06-07-2009 22:38

nie wiem, czy tak komicznie się tłumaczył. po prostu fiuty z klubu raptem zachciały o wiele więcej kasy niż zwykle, więc dyjak powiedział, żeby się bujali. ot co, prosta historia.

odpowiedz
Chrzanek
gość serwisu
18-06-2009 02:25

Wszystko jasne, źle zinterpretowałem. Nie tylko Ty i to chyba jest dla mnie dziwne...............

odpowiedz
Lolek
gość serwisu
19-06-2009 17:13

Bardzo nam się podobały szayowozy. Z tego co wiem, nie tylko resocjalizacja tam jeździ (jest ich tam tylko kilku), a większość to normalni chłopcy.

A czy ja mówię, że nie? Ale - oni mają swoją stronę i niech tam odstawiają jarzębiniarnię, ja napisałam o tym, co uważam za pozytywne i godne wsparcia jakiegokolwiek, nawet takiego, że się o tym wspomni i pokaże fotki chłopaków. Jak ci brakuje lansu szayowozów, to miej pretensje do nich, u nas oni generalnie nie chodzą.

I daruj sobie te ironiczne tony na przyszłość, co to znaczy "NORMALNI CHŁOPCY"? A ci z Wilgi to może k****wa NIENORMALNI, bo im zęby na plecach urosły, czy jak? Pofatygowałeś się z nimi pogadać? Jeśli nie, to szkoda, bo po rozmowie nie wypisywałbyś takich bullshitów.

Lepiej zaniechaj, jak nie chcesz być poddany wariantowi opresyjno - represyjnemu.

odpowiedz
Lolek
gość serwisu
21-06-2009 19:44

W sumie normalni, tylko chciałem uniknąć powiedzenia "XXXXXXXXXX XXXXXXXXXXXXXXX"

No to się chłopaku doigrałeś - ostrzegałam! Takich, co napisałeś - poszukaj sobie w rodzinie. Na mojej stronie nie będziesz takich zajawek śmigał, bo to nie twoje podwórko z chlorami dźgającymi dyktę pod śmietnikiem. Dostajesz bana.

odpowiedz
Szeszkin
użytkownik
Posty: 136
20-06-2009 23:25

A mniej więcej teraz latają Chłopaki po ciemaku na Wągrach(Węgrach,Węgrzech??) w finałach!! Jestem ciekaw,kto będzie najlepszym jasnowidzem...

odpowiedz
bzinek
użytkownik
Posty: 45
21-06-2009 13:38

chyba zgasło światło(na dobre) bo nie mogę znaleźć żadnych wyników

odpowiedz
info
gość serwisu
21-06-2009 15:48

Łukasz przekrecona panewka w treningu aut,Piotr zawinięte podłuznice na bandzie w pierwszym biegu aut,Bogdan pęknięta linka gazu w finale B last.Zna ktoś wyniki div 2

1. Roman Castoral (cseh, Opel Astra), 2. Josef Strobl (osztrák, Mazda RX8), 3. Christian Kopetzky (osztrák, Peugeot), 4. Jaroslav Srut (cseh, Peugeot 206), 5. Kékesi Attila (Rabócsiring Kft., Alfa Rómeó), 6. Kamilla Maciaszek (lengyel, BMW).

odpowiedz
Szymon 0.
gość serwisu
21-06-2009 21:13

A Hennig od Solbergow objechal szpice europejska!!

odpowiedz
papcio
użytkownik
Posty: 10
21-06-2009 21:27

czemu dla bogdana znów pękła linka gazu??

odpowiedz
Szymon O.
gość serwisu
21-06-2009 23:05

za słabo była owinieta drutem homologowanym:))

odpowiedz
Szeszkin
użytkownik
Posty: 136
21-06-2009 23:34

Owiany legendą ,nie mniejszą niż Joker,drut już wyszedł z zasobów serwisasa i dlatego było pęknęłło...

odpowiedz
bzinek
użytkownik
Posty: 45
21-06-2009 23:51

miał być tytanowy w koszulce węglowo niezniszczlanej z nasa, a był aluminiowy lotniczy przegrzany, co oznacza, że był zmęczony jak sandał Jezusa, miał więc prawo pęc.

odpowiedz
PSEUDO
gość serwisu
18-07-2009 17:10

Offca DEBILU!! co sie czepiasz czlowieka, ze napisal "normalni chlopcy" - napisal dla odroznienia - "Za te osiągnięcia zostali umieszczeni tam, gdzie są" - ja bym sie mogl w tak samo cholerycznie niedorzeczny sposob doczepic tutaj do wyrazu "osiagniecia" - ogarniasz Offca? to teraz 2 glebokie wdechy i dopiero odpisz... I sorka, ze sie nie odzywam, ale 4kolka z klatka w srodku spowodowaly u mnie dosc powazne napiecia na linii czas-finanse...:)

No jacha, że DEBILU!!!!!!!!!!Siema! jak chcesz zadzwonić, to nie tam, gdzie ostatnio, tylko +447519101970. Tak, niestety, znowu w tym je*****m bajzlu! I nie mądrz się jak nie znasz sprawy, a do klatki włóz se ptaszka.

odpowiedz
PSEUDO
gość serwisu
04-10-2009 15:41

sama se wloz ptaszka - wtedy by bylo z pewnoscia mniej wykrzyknikow w tych Twoich odpowiedziach:))

No dobra, 1:1, niech będzie. Dorwę Cię na Facebooku.

odpowiedz

Twoim zdaniem

Wraz z komentarzem - rejestrowany jest adres IP komputera, z którego wysłana została wiadomość, a tym samym możliwa jest jednoznacza identyfikacja autora. Dodając swoją opinię oświadczasz, że zapoznałeś się z zasadami obowiązującymi na Forum.

– gość serwisu

Ostatnie wiadomości

Zgrupowanie globalnych ziomali
www.facebook.com
Wszyscy wielcy i mali tam są, okazuje się, że jesteśmy uwielbiani przez młodzież z dalekich krajów, gdzie obok wypaśnej fury stoi wielbłąd i filtruje wodę w swoim trzecim żołądku. Są tam wszyscy ważniejsi z RC i WRC, warto zaglądać, bo często piszą o swoich planach oraz osobistych filozofiach.

Polecamy dobre strony »