Miało rzucić na kolana, a wyszło bez wacka

Publikacja: 06-05-2007 00:02


Foto
Dobra. Zaczęło się od Torunia, to wiemy wszyscy. Zapowiedzi tego wydarzenia wychodzące ze sfer oficjalnych były takie, że tylko odnalezienie trzeciego bliźniaka mogłoby poruszyć opinię społeczną bardziej. A co było? Pierwszoklaśna padaczka, smuta i wycie fleta. Zbieramy informacje od możliwie jak największej ilości OZI, jak wszystko zgrabnie nam się ułoży, a Offcy akurat nie będzie bolała głowa - to oczywiście puścimy w eter.

Tymczasem dzięki Maćkowi Dyderskiemu mamy pierwsze fotki. Puszczamy wszystkie, nawet tych, od których widoku drze nas w kichach, ale niech będzie. Selekcja będzie później.

Dzięki Dyder, żałuję, ze zamiast śmigaczyć po torze, oddawłeś się filozofii i wspominkom, ale dzięki temu mamy obrazki.

PS. Królik się wypasł jak diabeł na chrabąszczach, chyba jakiś dobry arbitraż wygrał, bo wozi swe doczesne obleczenie Porschem Cayenne. Czyli, przynajmniej jeden ma gitaśnie u ABW!

CDN.............
Wyniki I rundy MPRC w Toruniu

Czarna Offca&Maciek Dyderski

Komentarze użytkowników

Wypowiedzi uytkowników publikowane w serwisie są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum. Redakcja zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z pogąldami wyrażanymi w tym miejscu. Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres Offcy lub Kucharza (poprzez formularz kontaktowy). Redakcja rallycross-sport.com zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn.

Opinii: 172  -  Nowych opinii: 0  -  Ostatni komentarz dodano: 08-07-2007 10:14  -  Przejdź do Forum »
Widok opinii:   Sortuj:   Zmień widok
Marcin
gość serwisu
06-05-2007 10:08

DyMaciek bardzo siekawe fotki jednak co lepszy aparat to lepszy. Ładnie ująłeś zadyme Szeszka. Ja nie robiłem zdjęć, robił je mój kuzyn mam nadzieję że niebawem do mnie dotrą.

Pozdrawiam

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
06-05-2007 10:11

Ze zdjęć wynika, że biednemu Szeszkinowi coś się mocno popieprzyło. Zawody w stawianiu zasłony dymnej to nie w piernikogrodzie tylko w Dolnośląskim Okręgu Wojskowym. Na dodatek nie są rozgrywane od przynajmniej 20 lat. Na miejscu Szeszkina silnie zastanowiłbym się nad sprzedaniem trupa (inaczej tego się chyba nie da nazwać) do Iraq, czy A'stanu. Jak jakiś zamachowiec- samobójca ruszy ciężarówką na bazę, to chłopaki odpalą Toyotę i cała pieprzona baza zniknie w kłębach dymu :)

Będziesz Miał Wydatki Ludwisia znowu przypomina wyrób szalonego druciarza, ale może to złudne wrażenie.

Zaimponował mnie za to finał klasy 4. Widać profesjonalizm- zarówno w silnej obsadzie, jak i ogólnym poziomie. Naprawdę dużym osiągnięciem jest urwanie sobie czegoś w tej Foce, biorąc pod uwagę, że powinna po prostu zniknąć za horyzontem. No chyba, że już nie ma ALS i innych nowinek w obrębie napędu.

Lekko ironiczny mi ten komentarz wyszedł, to pewnie przez to, że we Wrocławiu leje.

odpowiedz
Marcin
gość serwisu
06-05-2007 11:11

Human: Usterka Szeszkina nie zmienia faktu że ciągnął koleś do końca i obronił pudło.

odpowiedz
żółtas
gość serwisu
06-05-2007 11:17

Human - dobre masz wrażenie, bez względu na ALS i sekwencyjne skrzynie biegów zawodnik który jeździ tyle lat w RC powiniennauczyc się panować nad maszyną, a to maszya nad nim momentami panowała momentami nie dając się do końca złamać w zakręcie histerycznie ryjąc nosem na zewnętrzną.

A co do druciarstwa to ja mam takie wrażenie w przypadku całej klasy 6 oraz większości pozostałych o czym najlepiej świadczy fakt ilu z nich nie wyjechało poza serwis. No, ale czego tu się spodziewać jak kasy brak...

odpowiedz
Marcin
gość serwisu
06-05-2007 12:18

Muszę się z wami zgodzić że Ludwiczak nie pokazał nic ciekawego. Nie widziałem u niego nwet małej nadsterowności na zakrętach. Szczerze mówiąc po cichu liczyłem że coś pokaże w tym swoim samochodzie ale chyba pozostaje mu tylko otwarcie szyby i wystawienie łokcia.

odpowiedz
Marcin
gość serwisu
06-05-2007 13:33

Nie wiem czy ktoś zwrócił na to uwaę a le chłopaki z kl.6 w finale pojechali 7 okrążeń,na potwierdzenie tego dodam ze sedziowie(wielkie słowo)ze startu mówili tym z mety ze nie umieja liczyc i ze zawodnicy przejechali 7 okrazen i niech machaja szachownica.Jak zwykle organizacja zawodów w toruniu stoi na wysokim poziomie.

odpowiedz
MarcinSiwy
użytkownik
Posty: 3
06-05-2007 13:54

Dobra zarejestrowałem się bo widzę że niejeden tu Marcin. Owieczko, czekam na relację ;)

Pozdrawiam

Marcin

odpowiedz
MarcinSiwy
użytkownik
Posty: 3
06-05-2007 14:07

Są gdzieś już galerie z wczorajszych baletów w Toruniu ?

odpowiedz
Owieczka
administrator
Posty: 1248
06-05-2007 15:15

Panowie: dzięki wam przezajebczasto zaczęła mi się niedziela, jestem bardzo podbudowana tym, co tu czytam i tym, co dostałam na maila.

Żółtas: czytalismy w domu wszyscy i płakaliśmy ze smiechu, powiem jedno - te relacje to nie ja powinnam pisać, tylko Ty! Poza tym jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy fachowej, jakiej ja nigdy chyba już nie posiadę.................

Marcin Siwy: rzucam wszystko, nie robię dziś obiadu, ale relacja będzie. Pewnie moim zwyczajem w środku nocy - ale będzie.

odpowiedz
mototom
gość serwisu
06-05-2007 15:24

Chyba można robić zakłady czy wszystkie rundy mprc się w tym roku odbędą.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
06-05-2007 15:25

Marcin- Wiem, że Szeszkim dojechał, ale to nie zmienia postaci rzeczy, że przy wydatku oleju przez rurę wydechową, równą 10 Leosiom 2A4 ze Świętoszowa stawiającym zasłonę dymną, nie ma szans, że z pierścieni coś zostało. Więc pewnie Hachi- Roku wymaga nagłej i zdecydowanej transplantacji serca w celu podtrzymania funkcji życiowych.

Żółtas- a może kolega Wacik jeszcze się nie nauczył reguł sztuki i sobie za mocno spiął przedni dyfer, co jak mnie uczono, kończy się podsterownością na poziomie Smarta (który, jak wiadomo, nie skręca wcale)?

A co do sędziów- wiesz jak się w jednej ręce trzyma fajkę, w drugiej nie wiem co, to palców do liczenia na nich nie staje...

odpowiedz
Owieczka
administrator
Posty: 1248
06-05-2007 15:46

O przepraszam! W temacie sędziów - Grabarz nie pali, ale za to co (albo co u kogo) innego w ręku jak najbardziej mógł trzymać! Kieliszek chleba też wchodzi w grę, tak więc powołajmy komisję śledczą.

Wacikowi ustawienia i takie tam różne robił jego przyjaciel Sterkens w oparciu o worek gratów przywiezionych z Anglii. Jak tą Fokę w przypadku Ludwisia ustawił Pauwels, to i chodziła jak Bóg przykazał, no może za wyjatkiem kiedy Ludwiś chcąc sie dowartościować ciśnienie turba podkręcił. Wtedy cały misterny plan poszedł w pi***u i trzeba było wszystko od nowa robić.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
06-05-2007 15:57

Co do tej mojej "wiedzy fachowej" to bez przesady, prawdę mówiąc to od dłuzszego czasu troszkę bardziej pochłonęły mnie sprawy zawodowe i gdyby nie ta strona to bym się tak dobrze nie orientował w temacie RC.

Human - Bez wzgledu na to czego się Wacik nie nauczył to i tak wychodzi że jest za cienki na to auto. A czy to było związane z ustawieniem szpery to nie wiem, bo czasami w tych samych zakrętach dobrze się składał jadąc optymalną linią i umiarkowanym poślizgiem dając ostro ognia na wyjściu a więcnie koniecznie misi to być przypadłosć samochodu.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
06-05-2007 15:58

Jestem jak najbardziej za powołaniem komisji, pod warunkiem, że w jej skład nie wejdzie poseł Zawisza.

Skoro Foka Wacika jest ustawiona przez Sterkensa (a ten raczej idiotą nie jest, a wprost przeciwnie) to mała jest szansa, że przedni dyfer jest źle spięty. Daje to silne przypuszczenia, że wkładka między kierownicą i fotelem nie przeczytała książki niejakiego Sobiesława Zasady "Prędkość Bezpieczna", w której wchodzenie w kontrolowany poślizg jest wytłumaczone.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
06-05-2007 17:12

Może i wkładka coś czytała, ja też czytałem to i owo, ale od samego czytnia umiejętności nie przybywa. Samochód jeszcze trzeba wyczuć a do tego potrzeba po pierwsze talentu, a po drugie ciagłego treningu. Ja rozumiem że Wacik musi pilnować interesu i ma czas poupalać tylko dla zabawy, ale w takim układzie trzeba umieć kontrolować swoje chore ambicje, znać swoje miejsce w szeregu i nie pozować na wielkiego mistrza, albo zmenić zainteresowania i np. poszukać sobie mistrzostw w rozbieraniu skasowanych Transitów na czas. Inaczej wychodzi się na pajaca.

odpowiedz
Piotr
gość serwisu
06-05-2007 17:31

Human, rozumiem że masz zadatki na sponsora, skoro Szeszkinowi dajesz tak światłe rady, to i wspomożesz chłopa finansowo. Wystartował, wygrał. Należy się cieszyć, że w ogóle pojechał. Mizeria straszna na MPRC. Toyka przetrzyma i to co się stało, a stało się niewiele bo pękł tłok a pierścienie nic tu nie mają. Jak rozbierze motor, będzie widać co więcej wyszło z jego zawziętości. Mógł odpuścić i koszty byłyby znikome, ale fun jakby na widowni mniejszy. Że dymówa była? Zdarza się. Sprzęty za 20-to (albo i lepiej) krotną wartość tej rolki do mety nie dojechały.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
06-05-2007 18:03

Fascynujące, pękł tłok i niewiele się stało. To co to jest jak się stanie dużo? Korba musi wyjść bokiem? Skąd się nagle wzięły takie ilości oleju w spalinach, skoro pierścienie trzymały? Musiał pójść pierścień, inaczej nie byłoby świecy dymnej.

odpowiedz
Piotr
gość serwisu
06-05-2007 18:16

Pękniety tłok to niewiele. Masz to za złe Szeszkinowi? Nie sądzisz chyba, że spowodował to specjalnie :). Czy o co Ci chodzi? Nie chce dyskutować z Tobą na tematy techniczne w Toyce, bo widzę, że o silniku wiesz niewiele. Robi się dziura w tłoku i olej wali do komory spalania i jest świeca dymna, proste prawda? Jak zatrzymałby się natychmiast, skończyłoby się na wymianie tłoka i można by się bawić dalej. Ale On jest fiśnięty i dojechał do mety zdaje się, że 6 kółek, więc nie wiadomo ile oleju zużył i czym to się skończy. Ciśnienie oleju było i dlatego jechał. Ja rozumiem, że można mieć za złe mizerię calej dyscypliny, ale po co wycieczki personalne. Każdy orze jak może. Miałby kasę, zrobiłby sprzęta, który przy jego umiejętnościach byłby bardzo szybki. Nie ma, jeździ czym się da i jak widać wystarcza aby na 3 garach być pierwszym.

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
06-05-2007 18:58

...no i jednak coś mi się w głowie porąbało!!Pewnie,że można nie startować i być najszybszym przy klawiaturze.Pojechałem,wygrałem,motorek zajechałem-choć nie do końca,bo walec się obraca.Tylko nie wiem,gdzie te Japońce tyle oleum zmieścili??Dla dociekliwych-dziursko z boku płaszcza tłoka na 3-cim cylindrze.Od jutra składam nowy motorzyk,co będzie znacznie mocniejszy...Dla pamiętających mój dawny Szeszkowóz-właśnie podobnej mocy.Do zadymiania w Czechach.Pozdro!!

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
06-05-2007 19:06

Do HUMAN.Dzięki chłopie za porady,ale zmartwię Cię! Nie sprzedam mojego TRUPA!! A przy najbliższej okazji może i Ty zrozumiesz,co są warte pojazdy AE86.Jeżeli nie,to i tak się tym nie zmartwię,bo jakoś nie chcę być nauczycielem tematu hachi roku.A to,że jestem popieprzony,to już problem mój i mojej rodziny.Dawaj chłopaku porady innym,bo ja i tak robię swoje...

odpowiedz
napcar
gość serwisu
06-05-2007 20:06

Nie martw sie czlowieku sa tacy ktorzy w Ciebie wierza i klan ludwiczqakow tez. Zaluje ze tam nie bylem tzn w toruniu i nigdzie sie nie moge dowiedziec czym jechali zawodnicy klasy 6 i jakie miejsca zajeli

odpowiedz
MarcinSiwy
użytkownik
Posty: 3
06-05-2007 19:12

No i gitara Szeszkin walczyłeś do końca bo chyba o to w tym sporcie chodzi i za to się należą brawa. Tylko nas trochę zakopciłeś :P A co do samochodu to napraawdę jest niepozorny pozostaje tylko pogratyulować występu :)

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
06-05-2007 19:25

Szeszkin- ależ ja wiem co są warte AE86, skąd inaczej wiedziałbym co to jest Hachi Roku? Co więcej, to pierwszą taką widziałem jako młody szczaw, kiedy chyba w 1988 sąsiad przywiózł taką z saksów w Holandii (srebrna była).

Piotr, którędy niby wali do komory spalania? przez pęknięte denko? W takich ilościach? Jeśli z boku płaszcza i wyszły takie ilości oleju, to nie ma siły żeby pierścień trzymał.

Moja wypowiedź była lekko, a może nawet więcej niż lekko ironiczna. Widzę jednak, że poziom ironii w narodzie umiera i wszyscy nagle wszystko biorą na poważnie. Po co?

Czy ja gdzieś napisałem, że Szeszkin ma niepokolei i w ogóle porytą psychikę bo się nie zatrzymał? Nie napisałem. Ne napisałem dlatego, że go rozumiem, bo sam wychowałem się w warsztacie, gdzie się w drugiej połowie lat 80- tych drutowało Maluchy i duże F. Napisałem tylko, że Levin będzie mocno potrzebował jakiejś transplantacji, że takową Szeszkin planuje to chwała mu za to.

I jeszcze dwie rzeczy.

1. Pamiętam poprzedni Szeszkowóż i relacje jeszcze w bodajże Autosporcie, Oesie, czy tym trzecim cudzie, który wychodził w drugiej połowie lat 90- tych., a którego tytułu przez sklerozę nie pomnę.

2. Szeszkin- w japońcach wszystko jest możliwe. Do całkiem niedużej Hondy Civic wlałem z 5 litrów płynu do spryskiwaczy i też się dziwiłem gdzie to się mieści :)

odpowiedz
Piotr
gość serwisu
06-05-2007 19:43

Przez pękniete denko a jakże. Widzę, że Szeszkin sam się odezwał. U niego pękło z boku. Ale pierścienie nie mają nic do rzeczy, gdyby nie pęknięcie problemu by nie było.
Co do poziomu ironii, to sorry, ale musisz poćwiczyć. Gdybyś napisał, że Ludwiś powinien zainstalować przeciwmgielne albo sztuczny horyzont to ok. Pisząc co napisałeś, dałeś do zrozumienia, że Szeszin jest druciaż i bez piątej klepki, cytata "biednemu Szeszkinowi coś się popieprzyło". Ja tam też bogaty z domu nie jestem i tatuś nic mi nie dawał i Szeszkina rozumiem, szczególnie jak się zobaczy ile klamoty do AE86 kosztują np, z TRD lub u Pana Tody. Nazywanie jego furmanki trupem etc. też raczej w kategorię ironii nie bardzo daje się podłożyć. Zbuduj furę, wystartuj, zlej Szeszkina, będę Ci klaskał z trybun bo mnie na to finansowo nie stać a i umiejętnościami chylę czoła przed Krzyśkiem. Dopóki w tej dyscyplinie będzie pierd...nik jaki jest, to o sponsora i fajne furmanki bez bogatego tatki trudno będzie. Więc krytykujcie działaczy, walcie jak w bęben, ale zawodników zostawcie w spokoju, co oni winni tej mizerii jak brak konkurencji (vide przykład Wacik-Wicik). Pamiętam ze startów, że w 3 klasie były zawody gdzie zgłoszonych było 25 zawodników.

odpowiedz
mototom
gość serwisu
06-05-2007 20:06

Kto pamięta Szeszkina i jego Toykę z drugiej połowy lat 90tych ten wie do czego jest zdolny. Prawdę mówiąc jedyny + tych mizernych zawodów to jest właśnie powrót Krzyśka.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
06-05-2007 20:12

Piotr.

Próby uczenia czytania ze zrozumieniem nie jest moim powołaniem. Napisałem, jak sam zauważyłeś "biednemu Szeszkinowi coś się popieprzyło". Jakbym chciał napisać, że ma problem z głową to napisałbym wprost- "Szeszkin na problem z głową". Ba, jakbym miał coś takiego napisać to jeszcze bym się podpisał. A wszystko dlatego, że nie mam problemu z tzw. "kryciem się za klawiaturą".

Natomiast co do określenia "trup". Niezależnie od tego jaką sympatią darzę Toyotę AE 86, bez różnicy czy jest to Trueno Sprinter czy Levin, to samochodu, który przez 6 (to było 6?) okrążeń puszcza takie ilości dymu, to jak go nazwać inaczej? "chwilowo kontuzjowany'?

Co do poziomu mojej ironii- określenie, jakoby to Ludwiś miał sobie założyć sztuczny horyzont jest co najmniej poniżej dna. I to z bardzo konkretnego powodu, który nosi nazwę Litwa. Jeśli już chcesz być ironiczny to się nieco wysiil.

Co do pęknięcia tłoka- to jeśli jest na płaszczu, poniżej pierścieni (które są instalowane, jak mnie uczono, między innymi w celu uniemożliwienia przedostawania się oleju do komory spalania) to nijak nie mogła powstać taka chmura dymu. Powstała by owszem mgiełka, ale nie impreza jak na wyścigu F1. Jeśli pęknięcie powstało na całej długości (znaczy objęło także denko), przez co faktycznie olej przechodziłby pod pierścieniami, to byłoby to możliwe,. Ale znowu- czy powodowałby powstanie takiej wielkiej chmury dymu?

odpowiedz
Piotr
gość serwisu
06-05-2007 20:59

Jak widzisz, Twój poziom abstrakcji przekroczył pewne granice, umięjętność czytania posiadłem w przywoitym stopniu, bo i ja I Szeszkin i ktoś tam jeszcze odnieśliśmy podobne wrażenie. Może powinieneś zastanowić się nad użytymi sformułowaniami. Nie wiem kim jest Human, jak dla mnie jednym z miliardów Nicków w internecie, więc nie mam obowiązku wiedzy na temat Twojego poziomu ironii.
Tłok z boku w Toykach nie pęka poniżej pierścieni tylko na ich poziomie lub denku, gdyby pękł poniżej nic by się nie działo, chyba że kawałki poszłyby w michę a tu już byłaby niezła kaszanka. Przyjmij to do wiadomości, zbyt duzo zabiłem 4AGE aby nie wiedzieć co się w nich dzieje. Tak już dla kompletu, to trupem był Polo Piotrka Tyszkiewicza jak i Guranowskiego, nie dojechały do mety. Mają je utopić w Wiśle? Nie wiem czy miałeś okazję postartować, ale jak dla mnie to normalne, że w ekstremalnych sytuacjach zdarzają się awrie mniejsze lub większe. Ta jak widać była mniejsza, auto ukończyło zawody, więc jest mniejszym trupem niż Polo, taki wyciągam logiczny wniosek z tego co piszesz.
Widzisz, nie wiem co masz na myśli mówiąc o Litwie, gwoli wyjaśnienia, sztuczny horyzont przydałby się Ludwisiowi do trafiania w czarne jak jechał bez widoczności za Szeszkinem, więc co tu jest poniżej dna. Przeczytaj Sobie spłodzonego przez Ciebie pierwszego posta. I niezależnie o którym zawodniku piszesz, zastanów się dobrze, czy masz prawo do krytykowania.

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
06-05-2007 21:11

Spoko Panowie,bo sobie oczy wydrapiecie...Może coś wyjaśnię. W moim TRUPIE tłok nie pękł,tylko się wypalił z boku.To normalne przy słabym ciśnieniu paliwa,lub zbyt wczesnym zapłonie.Mam wiele takich tłoków w mauzoleum porażki 4ag.A ja sobie przyspieszyłem zapłon na koniec zawodów...I tyle.

odpowiedz
napcar
gość serwisu
06-05-2007 22:30

Powtorze swa prozbe prosze powiedziec mi czym jechali zawodnicy klasy 6 i jakie zajeli miejsca. Bardzo prosze

odpowiedz
Owieczka
administrator
Posty: 1248
06-05-2007 22:45

Chłopaki! Dajcie se po strzale z mózga i będzie spox, cisza na pokładzie. Tu zwyczaje są takie, ze jak z kogoś robi się jaja jajeczne, to nikt tego nie bierze na poważnie, bo wszyscy mają do siebie dystans, co nas wyróżnia od buraków panów oficjeli. Więc, nie ma sie o co obrażać, Szeszkin bynajmniej nie potrzebuje adwokatów, bo sam paszczurem jeszcze porusza w swojej obronie.

Jak słyszę, dziura w dupie tłoka mu się zrobiła, no i dobrze, nalezy tylko się cieszyć, bo dziury w oponach mózgowych Szeszkin ma od dawna, co nie przeszkadza, że sam się z siebie śmiać potrafi. Jezu, ze tez wszystko tak na poważkę bierzecie, niczym ojciec dyrektor i premier Jarosław. My tu mamy mieć fan, a nie zgrzytanie zębów.

Jasne, że jadąc takim zewłokiem wyjętym z pokrzyw dzień przed zawodami Szeszkin mógł sobie jechać aż do Bączy, nie tylko do mety, bo tu nie chodziło o jego parcie na podium, tylko o to, ze z całych zawodów ludziska zapamiętają tylko jego świece dymne, medialny chciał byc po prostu.
Ktos nazwał jego Toyke trupem, no to był delikatny, bo komercyjnie to tego wózkiem bezdomnego nie można nazwać. Juz kiedys tu pisaliśmy, ze w końcu mistrzostwa kraju, gdzie na maszt wciągają polską flagę i grają polski hymn to nie jest zlot przedszrotowych trumien i powinny nosić znamiona jakiegoś tam profesjonalizmu. Szeszkin nie ma kasy i tym sie puszy? To zamiast walczyć w MISTRZOSTWACH NARODOWYCH niech się ustawi pod biurem opieki społecznej, najlepiej w swojej Toyce, dostanie zasiłek na bank. Ja akurat uważam, ze między innymi przez fajansiarstwo MPRC zeszło na psy. Gdyby Krzysiek miał furę wartą w ch***j kasy, to napewno darowałby sobie te brawury do mety i modlił do stwórcy, aby to była tylko mgła, a nie dym z jego furki. A niby w imię czego miałby się wpędzać w dziesiatki tysięcy kosztów, dla kogo? Kibice zrobiliby zrzutę później dla biednego Krzysia, czy jak?

A wy toczycie filipiki słowne, jakby tu chodziło o Nascary conajmniej. Bez jaj panowie! A co do wygrania, to owszem, KLASYFIKACJĘ swojej klasy wygrał Szeszkin, ale finał wygrał młody Tyszkiewicz, a moze k***wa nie?

Poluzujcie kokardki, panowie! [fish]

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
06-05-2007 22:55

Ja-Toyota Corolla GT poj 1,6 wiek 21 lat,Duzy Ludwiś BYMYWY 318 kupe,nie siku,Zollu,Mały Ludwiś i Sławcio Białostocki Ford Sierra 4wudu z wykastrowanym popędem na front.Wiek tych furek-ok 15 lat...A pojemność 1,8 w BAKIELICIE i 2 literki w Ścierkach.No i duży + u mnie- niepowtarzalna ilość oliwy w motorzyku.Kolejność na mecie-taka jak powyżej.Brawa dla Słwcia!! Miał tylko jednego-drugiego-biega w skrzyni z przekładniami i jakoś chłopulek dojechał !

odpowiedz
Szymon
gość serwisu
06-05-2007 22:55

buahahha tyle w tym temacie:)

odpowiedz
Owieczka
administrator
Posty: 1248
06-05-2007 22:56

napcar: a dlaczegóż to nie ma wynków na stronie TKM, Rzemieślnika lub innej scjentologicznej organizacji? Im za to płacą, a nam nikt, więc tam pociagnij trampki ze swoją prośbą.

Szeszkin: no i gitaśnie, to wystąp do koleżków z Najwyższej Półki PZM z wnioskiem o stworzenie klasy druciarsko - historycznej, bo folkrace to już chyba był, tak? I wtedy niech warunkiem do wciągnięcia na listę startową będą rachunki świadczące kto najmniej i na jakim złomowisku wydał.

Na razie to się ciesz, bo tego, co słyszałam, to parę florenów Ci spadło za wygranie klasy, pewnie pojedziesz do SPA?

odpowiedz
Szymon
gość serwisu
06-05-2007 23:01

Krzysiu twoja Karolka i tak daje rade jak cholera.pozdrowienia z Nowomiejskiego

odpowiedz
Szymon
gość serwisu
06-05-2007 23:02

aha a jakby co to Larsson wygrał Portugalie.

(Offca) drugi był Hunsbedt Prosiaczek, a trzeci Kenio H, a w dywiżyn 2 Kozak był 4, ale się wypasił chłopak!

odpowiedz
Szymon
gość serwisu
06-05-2007 23:12

niezla focia na ERC24 jak Ericsonnowi kolko z reszta tarczy odlatuje w plener.

odpowiedz
Szeszkin
gość serwisu
06-05-2007 23:16

Dzięki Szymon!!OWCA-cholercia ja sam TĄ flagę na masztulec wciągałem.Do czego to doszło?? Jeszcze raz przepraszam ZZIELENIAŁYCH i Konkurentów za dymy na torze,które były średnio ekologiczne i widoczne.Postaram się więcej nie popełnić takiego numeru- zbyt drogo to wychodzi...P.S.Kupiłem dziś RED TOPA-te hasło znają znawcy-i od jutra ubieram to w przydasie z mojego magicznego pojazdu z dawnych lat.Ale będzie jazda!!Może jeszcze kiedyś znajdę sobie SPONSORA,to dokupię skrzynię biegów i dopiero będzie zabawa!!

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
06-05-2007 23:30

Owca!Z kasiorką wcale nie jest tak,jak gadają.Zadzwoń - opowiem...

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
06-05-2007 23:35

Oj Piotr, Piotr.

Tłok się wypalił na wysokości pierścieni, to wypalił się, czy pękł? Bo pierwsza wersja była o pęknięciu. A pęknięty tłok nijak nie spowoduje takiego dymu, bo to niemożliwe, nauka zwana fizyką, a konkretniej mechaniką płynów zabrania. Będąc jeszcze dokładniejszym- równanie Naviera- Stokesa. Po prostu przez szczelinę nie przedostanie się wystarczająco dużo oleju. Inna sprawa to wypalenie dziury. Jakbyśmy od razu o tym pisali to bym się nie dziwował, jak mieszkanka Tadżykistanu na widok wibratora. W tym momencie taka ilość dymu przestaje być cudem równie mocnym jak reanimacja pewnego Golfa, którego to Orski wytoczył był z garażu i dał Juniorowi w prezencie. Było więc nie pisać, że coś pękło, tylko że się wypaliła dziurwa. Pękanie mi się głupio kojarzy z pękaniem kondomów (Przy okazji kondomów, kto jeszcze pamięta słynnego Escorta Jurka Wierzbołowskiego, któren jeździł z nadmuchaną gumą przymocowaną do anteny? Swoją drogą ten to Escort spalił się z wielkim fasonem. Jeno buda z niego została. Jeszcze niedawno stała na pewnym wrocławskim Schrott-cie).

A co do Litwy- nie wiesz co się działo na Litwie? To może nie pisz o sztucznych horyzontach. Albo lepiej przeczytaj sobie tu ładny topic "zapis litewskiego dramatu" Żeby było łatwiej- tu masz linkę:

http://www.rallycross-sport.com/apps/news?id=178

Dodam małe doprecyzowanie- jemu by się nie przydał sztuczny horyzont. bo tenże pokazuje odchylenia samolotu (tudzież innego pojazdu latającego) od płaszczyzny horyzontu. Ludwiś będziesz miał wydatki nie latał, więc przydałby się kompas. Zresztą i kompas jest głupi, lepszy byłby GPS. Wbija sobie okrążenie toru i nie musi nawigować niczym Fortepian na Dakarze.

Natomiast co do mojego prawa krytykowania- to jest wolny kraj. Mogę krytykować co chcę i kiedy chcę. Na dodatek jeszcze gdzie chcę. Jak Ci się nie podoba to nie czytaj. Sprawa jest prosta.

Offca.

Czy ja się czymś przejmuje? Co prawda od wczoraj jestem mocno wkur....., bo gdzieś mnie przewiało i z nosa leci mi jak z całkiem porządnej fontanny, ale nic poza tym. Natomiast Pan Piotr reaguje jak wszelkie napomknięcie o Szeszkinie i AE86 jak byk na płachtę. Zupełnie nie wiem dlaczego? Przecież od bycia poważnym można zwiariować.

Natomiast co do pewnego stwierdzenia faktu przez Offcę. Panie i Panowie. Czym jest obecne RC w Polsce? Chodzi mi szczególnie o klasę 6. To jest zjazd emerytów, żywych trupów, cudownie ożywionych reliktów pokoniunkcyjnych? Wybaczcie, ale takie wynalazki, u nas w Rzeszy, nie jeżdżą nawet w KJS, bo wstyd. A co dopiero w so called Mistrzostwach Polski, zwanej dla niepoznaki IV RP. Jak się ma silne parcie na załajanie wózkami 15+ (lepsze 16, prokurator nie siedzi) to trzeba umówić się u Ludwisia na torze, czy nawet w innych Toruniach, Słomczynach, czy gdzie tam jeszcze można, ale jak ludzie nie patrzą. Potem przychodzi widz i co widzi? Ano zlot popeliny na poziomie słynnego i nieśmiertelnego Golfa Orskiego, która jest jednak jakby bardziej doinwestowana/mniej wyjebana życiem (niepotrzebne skreślić).

A jeszcze jedno- tak z czystej ciekawości pytam. Imam Wielki Techniczny wymagał bielizny z homologacją FIA 2000 lub wyższą?

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
06-05-2007 23:37

Przepraszam za "zwiariować". Powinno być zwariować.

Co do wyników- są na Autoklubie. Cała relacja jest mocno wzniosła, coś jakby kazanie:

Ło tutaj:

http://www.autoklub.pl/15421,news.html?

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
06-05-2007 23:47

to kto mi wypłaca?? Znaczy tą emeryturę...Bo jakoś ZUS nie chce.HUMAN!Zapraszam,bo kasiorki na motorzyk potrzebuję...

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
06-05-2007 23:54

Zapomniałem dodać,że wcale mi nie wstyd,że jeżdżę takim POJAZDEM.

odpowiedz
Owieczka
administrator
Posty: 1248
07-05-2007 00:12

Human: tiaaaaaaaaaaaaa, jakie fajne zdanka, jak ze starej szkoły polonistycznej, teraz na dziennikarstwie każą leszczom równoważnikami zdań się posługiwać, takimi wiesz, na poziomie Axela Springera.................
To, co napisałeś, ja głoszę już od kilku lat, właśnie niech tymi kiblami spadają gdzieś na nielegalki, a nie pchaja się na MP!

Wzmiankujac o KJSach, to tam teraz tyle Subarek i Evo , ze normalnie do wypęku, w RSMP tyle nie ma. Kiedyś wrzucę tu filma z ulicznych nocnych pojeżdżawek w W-wie, szczęka opada jakie mają furki.

Takie ściganie się pod płaszczykiem MP i jeszcze dorabianie do tego idei, ze powinno się cieszyc, ze w ogóle jeżdżą to mnie pieni od dawna. Z psychologicznego punktu widzenia to chyba jakiś k***wa nałóg, ze gość musi wyjechać na tor i upalać w gronie takich samych zajebusów na pojazdach do wywozenia gówien spod dinozaurów.

Nie mówię o takim Groblu czy Hansenie, bo to juz nie ludzie, tylko instutucje, pełna profeska. Ale zobacz, u nich jak pyłek na zadaszeniu się pojawi, to zaraz pariasi go wycierają, nie mówiąc o błyskawicznych naprawach demolki. Profi proszą, aby do gazet nie dawac fotek, gdzie mają cos rozjebane, bo to jest antymotywacyjne. A u nas, sam widzisz, masz wybór między zgniłkami i Czesiami z cmentarza. Weź daj fotkę do gazety na zachętę dla rallycrossu, jak oni tam na gumki do weków pospinani. Zeby kondomy, to jeszcze byłoby śmiesznie chociaż.

Ale co z tego, jak oni nie rozumieją o czym się do nich rozmawia. Ogólnie to przecież fajne chłopaki, tylko im zęby na plecach wyrosły i tyle.

"Relację" na autoklopie dał Kondrosio, ten sam co bezpłciowo rzeźbił na gery i na stronie Rzemieślnika. Wiesz, nie może byc kontrowersyjnie, bo mogłoby być niemile przyjęte przez ciało decyzyjne.

Szeszkin: Red Top to cos z jakąś zajebczasta baterią mi się kojarzy, no nie powiesz chyba, ześ se końcówkę fleta na czerwono pomalował z radości i teraz mu daszek budujesz.

Jak mam do Ciebie zadzwonić, teraz po północy?
A ty się spodziewałeś, ze Rzemieślnik da Ci wszystko, co obiecał? Ale Cie pogięło!

WSTYD to własną teściową dymać, man! Reszta to tylko przypał, albo i obraza Ojca Dyra.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
07-05-2007 00:14

Szeszkin- Jak Zus nie chce, to może jakiś trzeci filar. Podobno nikt inny nie może. Alibo Toyka nie ma uprawnień emerytalnych...

(Offca) Nieeeeeeeee, póki co, potrzymajmy go na pomostówce, a jak w papierach wyjdzie, to może i mundurową dostanie! A z ZUS-u no to chyba dopiero wypłata polisy pożyciowej, nie?

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
07-05-2007 01:03

Z punktu widzenia zawodnika to troszkę inaczej to wygląda, ale z punktu widzenia kibica to jest tak jak piszą Human i Offca. Mi osobiście to akurat rybka, miałem niedaleko w chacie i tak nie było nic do roboty lepszego więc wsiedliśmy z kumplem do auta i skoczyliśmy sobie parę km do Torunia, ale gdybym miał jechać więcej jak 100 km żeby zobaczć coś takiego to bym się wkurwił. Zresztą i tak tę dychę na łeb co wyszła na paliwo i piątaka za łaskawe umożliwienie skorzystania z niestrzeżonego parkingu uważam za kasę wywaloną w błoto, o wiele lepiej było ją wydać na piwo, przynajmniej żłopiąc je nie spiekłbym raka (cholerne słońce, akurat w tą pieprzoną sobotę musiło tak przywalić)

Dymy z Toyki były w zasadzie najmocniejszym wydarzeniem w klasie 6, pozostałe obrazki to po prostu żal ściskający dupę. Oglądało się to baaaardzo kiepsko, miało być widowisko za relatywnie małe pieniądze a okazalo się złomowisko. Do tego praktycznie zero walki i tragicznie wolne tempo jazdy. Ale nawet dymiąca Toyota to dla mnie osobiście żadna atrakcja, przyjechałem oglądać ostre ściganie a nie jak się coś kopci, za szczeniackich czasów wypaliłem tyle naeksperymentoałem się z saletrą, prochem, obieranymi wkładmi korków (takich co dto za komuny sprzedawali pzez Sylwestrem) a nawet własnej roboty thermitem, że teraz nawet nie wzruszają mnie sylwestrowe fajerwerki a co tu gadać o przyjaranym oleju.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
07-05-2007 01:05

Offca. Zdania składam długie, a kwieciste, bo mnie Pani Bednarek tego za komuny jeszcze uczyła. Skuteczną pomocą dydaktyczną było ciągnięcie ucznia za uszy. Teraz to by nie przeszło- milion procesów, odszkodowań i w ogóle afera ogólnopolska.

Ale nie o tym miało być.

Rozległ się był wcześniej gdzieś płaczliwy ton, że części do AE 86 drogie. Sprawdziłem. Skrzynia sportowa TRD kosztuje około 5 kolasów złotych. I to jest drogo. To co mają powiedzieć Ci biedni ludzie z RSMP, gdzie skrzynia kosztuje 38 kolasów i to bez obudowy? Zawias- jakieś 8 tys, ze sprężynami. RSMP- 50 tys. Jak to jest, że w RSMP takie siano jest, bo wózki czołówki są naprawdę fpytę i aż pachną najnowszymi gadżetami? Tylko proszę nie pisać, że RSMP są bardziej popularne. Polacy tak kochają sporty motorowe, że i wyścigi pierdzigrzmotów o napędzie pedałowym by oglądali, byle załajać bokami.

Całkiem niedawno jeden z największych polskich dziennikarzy sportowych, Julek Obrocki (bez cukru, po prostu mam szacun, bo gość trwa od kiedy pamiętam. A pamiętam sporo, ponieważ mnie rodzice po różnych imprezach targali odkąd skończyłem 5 lat) powiedział, że ludzie chcą patrzeć jak wozy idą bokiem. Długimi, 50 metrowymi poślizgami. A tu Ludwiś nawet bokiem nie chce iść. Na co tu patrzeć?

Szeszkin. AE 86 to auto fajne. Powiedziałbym, że nawet kultowe. Ale na Allaha, nie można pieprzyć się niedoinwestowanym Levinem, bo przeciętny Kowalski powie, że to jakiś parch w wieku jego dzieci. Żeby taki samochód wyglądał to musi być dopieszczony jak te w driftingu. Wszystko nowiutkie, ładniutkie i lśniące. Wtedy jest moc i ludzie chcą to oglądać. Inaczej dalej będą tylko relację w Tiwi Trwam i nic więcej.

Tu nie można stosować metody Jasia Rippera, któren po wojnie zreanimował Bugattkę, bo myślał, że będzie jak w 1934. Trzeba inwestować, albo dać sobie spokój. Złotego środka, jak mawiają Madziarzy "nia ma".

odpowiedz
Owieczka
administrator
Posty: 1248
07-05-2007 01:50

To Juliś Obrocki jeszcze żyje? Pamiętam jak w 1997 pojechaliśmy takim zspołem prasowym do Szwajcarii na Rajd de Valois z Kuligiem, to podawali nam taką szamę, że normalnie kiszki i wątroba się cieszyły od samego widoku. Ja z Darkiem Doboszem i Andrzejem Karaczunem oraz operatorem Cycem z TVN Turbo obecnego tak żeśmy wpierniczali, jak wypuszczeni z Dachau. Juliś zaś usiłował najeść się wykałaczką, mój kanarek chyba więcej spożywał. I taki był cichutki jakiś, do tego chudziutki, dziwiłam się że pająki za obraz go nie wciągną. Nie to co my, rumiani, weseli i na wadze towarowej się ważymy (rzadko!)

Niooooooo! A kiedyś, w okolicach 1979 byliśmy na Polskim z bazą w hotelu Wrocław bodaj, no i próbowaliśmy podłączyć się do Hiszpana Zaniniego na dojazdówce ulicznej, kiedy szedł Prosiakiem. Nie powiem, nasza furka była lekko podpasiona,ale gówno z mózgiem mi się zmieszało zdeka.............To były czasy! Tylko fotki zostały. I wspomnienia arcydruciarza Rysia Pluchy, schiza go do dzisiaj trzyma.

No co Ty, obrażasz komunę, "nia ma" to było po bułgarsku, po węgiersku "nem tudom" !

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
07-05-2007 08:21

Human Chłopaku!!Przywież mi skrzynię biegów,ale "sportową",to wypłacę Ci 10 tysi peelenów od ręki!! Czekam na znaka-sygnała,to se kupię i zainstaluję przed Czechami,a Ty będziesz zarobiony na 5 tysi.Czekam niecierpliwie,bo narazie najtańszą skrzynię znalazłem w anglii za 2750 funta netto bez obudowy-tylko same flaki.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
07-05-2007 11:16

Offca- Jeszcze żyje. Ekonomiczny strasznie jest, bo dalej nic nie je. Na ubrania też jakby niewiele wydaje, bo chudziutki taki strasznie, więc materiału mało idzie.

A co do obrażanie komuny, popatrz, mój przyszywany (albo i nie, nie mogę dojść) wujek z Węgier też mówił "nia ma". Agent?

Szeszkin- a próbowałeś bezpośrednio w centrali TRD i kombinować zniżkę dla zawodników? To spróbuj:)

odpowiedz
Owieczka
administrator
Posty: 1248
07-05-2007 12:15

Szeszkin: trzeba było poszukać z Ludwisiem, on ma metę i znajomości na tanie skrzynie ;D Dzwonię do Ciebie od rana i czemu nie odbierasz, boisz się, ze na podsłuchu jesteś, czy jak? Dostałbyś 20 pktów karnych za rozmowy z Offcą, hihihihi! Ale juz wiem, jaki była opcja na kasę, to mi się nawet podoba.

Human: no patrz, potwierdza się, że chudzi długo żyją! Do tego jego trumny nie będzie musiało nieść 16 grabarzy, tak jak mojej, hihihihi, co też taniej wyniesie! I dlatego trzeba się spalić, to w ręcach zaniosą i na telewizorni w domu postawią, będę se oglądać " M jak Miłość".

Twój węgierski ziom pewnie był na wakacjach w Bułgarii i tam złapał tę zajafkę. Wtedy wszyscy jeździli do Bułgarii, młodziaki to nawet nie wiedzą, jaki to był fan, a grozdowa rakija jaka dobra.

SŁYSZELIŚCIE? PODOBNO BIG PREZ Z NAJWYŻSZEJ PÓŁKI PZMŁOTA MA PROMOWAĆ RALLYCROSS NA RAJDZIE POLSKI! NAJPIERW PRÓBOWALI "PROMOWAĆ" POLSKI W PORTUGALII W ALGARVE (FAJNIE TAM) , A TERAZ BĘDZIE LANS RC W HOTELU GOŁĘBIEWSKI, CIEKAWE, CZY WĄTROBA BIG PREZA TO WYTRZYMA, MUSI KONIECZNIE KOGOŚ DOBRAĆ DO POMOCY, TYLKO KOGO - QBUŚ MA SŁABĄ GŁOWĘ, WŁODZIO NIE PIJE I NIE PALI, OJ, CZARNO TO WIDZĘ. TRZEŹWY BIG PREZ BĘDZIE PO PROSTU NIEWIARYGODNY;-)

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
07-05-2007 12:33

Pomijając już fakt kto jest winien a kto nie i czy OK bylo pokazywać się dezelami na MPRC czy lepiej było dać sobie siana i poupalać na torze Ludwiczaka na przykład co zdaje się byłoby dla większości zawodnikow tańszą opcją niż wleczenie się do Piernikowa, to NIC nie zniena faktu ze była straszna siara i żenada nie mająca nic wspólnego z profesjonalizmem.

Poza tym dobrze byłoby w przypadku ścierek wartość całego wozu wynosila tyle ile tej skrzyni o której mowa. Takie wynalazki bez prawa do rejestracji to można za darmo mieć, albo i nawet za dopłatą ze strony właściciela żebytylko zabrac mu rdzewiejący złom z podwórka żeby nie zagracał. Z papierami - proszę bardzo, jest taka jedna padaka na Allegro:

http://moto.allegro.pl/item188996229_ford_sierra_2_0 _benzyna_86r_.html

To co jeździlo w Toruniu od tej padaki różniło się chyba tylko brakiem tapicerki i obspawaniem, które zapewne też było wykonane własnymi siłami. Toyka Szeszkina na tle rteszty to była gwiazda - przynajmniej zadał sobie tyle trudu żeby umyć auto przed zawodami ale i tak nie rzucała na kolana. Tak więc całokształt to wiocha maksymalna i nie zmienią tego niczyje dobre chęci, którymi zdaje się że piekło jest wybrukowane.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
07-05-2007 13:31

offca - tak się właśnie zastanawiałem od dłuższego czasu ile jeszcze musi się wydarzyc zeby PZMłot zrobił COKOLWIEK w celu promowania RC. Absolutnie nie chodzi tu o to zeby zacząć skutecznie promować, ale o to zeby zrobić cokolwiek. No i teraz mamy odpowiedź - zadowolenie musi być zerowe. W całym necie nie ma ani jednego pozytywnego komentarza, dla każdego normalnego przekręciarza to byłby raczej sygnal ze nawyższy czas zwijać żagle i wypieprzać gdzieś, gdzie jeszcze jest coś do rozwalenia i kasa do wypompowania bo z tego co jest tutaj to już się nic nie urodzi, to wszystko dowodzi że brakuje tym kolesiom nawet instynktu samozachowawczego. A jak tak dalej pójdzie to jeszcze rundę ME im zabiorą.

Co do RP to akurat wcale bym się nie zdziwil jakby ten jeden jesyny raz w przyszłym roku się u nas odbyła runda WRC. W Argentynie była megawtopa, bardzo możliwe że te rajd wypadnie w trybie przyspieszonym i jako "zapchajdziura" posluży RP. Bo to ze wygramy z Irlandią to raczej niemożliwe, taki fuks już raz się zdarzył, dostaliśmy mistrzostwa od piłki kopanej, już prędzej bym uwierzył ze drugi raz wybiorą Polaka na papieża i nawet gdby miał byś to niejaki Wielgus (przy okazji: kto widział Żywot Briana i kojarzy postać niejakiego K...sa Wielgusa??)

odpowiedz
CHRZANEK
gość serwisu
07-05-2007 13:41

Bylem i widzialem.
Szeszkin nie zardzewial, a samochod wyglada jak wyglada ale dojechal.
Ronale ma zajebiste - można sie lansować ;-)
Co do klasy 6tej to jestem ciekaw jaki jest koszt przygotowania super cara w RC specyfikejszyn ??
Przed zawodami wszyscy śmieli sie z Zolla.
Po zawodach okazalo sie że Ludwiś sprzedal mu najszybszy samochód ze swojej wspanialej stajni (z klatka po ŚP "Bublu";)
Nie wiem co to byl za zawias, ale na pewno jakiś proflex lub ohlins bo wybieralo "tralki" jak jasna cholera.
Ale mówiąc calkiem poważnie final klasy 5+6 byl i tak bardziej emocjonujacy niz finaly klas 3 oraz 4 które byly mizerne żeby nie powiedzieć żalosne.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
07-05-2007 14:42

Chrzanek.

Jakbyś chciał fpytę Evo IX na tylnym napędzie i wypasie to RMR Ci takie zrobi i jeszcze kontenerem przyśle z USA za jakieś 300 tys. złotych. Wiem, bo specjalnie do nich napisałem maila jakiś miesiąc temu. Jakbyś chciał jeszcze większą wydumkę to sobie możesz ściągnąć urządzenie od Japsów z Cusco, które Ci zrobi z Imprezy tylny napęd. NA wypasie wyjdzie pewnie znowu z 300 tysięcy (nikt przecież nie każe kupować hamulców za 8k euro za komplet, czy zawiasu za 50k złotych).

Kasa obłędna, ale może znajdzie się ktoś na tyle zdesperowany i przy okazji odpowiednio dziany, że w czasie napadu jakiejś pomroczności będzie chciał wydupczyć tyle babilonu.

Wtedy pozostanie nam zakładanie się z Offcą, na którym okrążeniu urządzenie zdublowałoby resztę stawki i to nawet przy założeniu, że driver byłby ściągnięty z wyścigów na 1/4 mili i odkręcał gaz tylko na prostych :)

Żółtas.

Nie pisz człowieku takich rzeczy, bo będziesz zły. Znaczy naczelną złą jest co prawda Offca, a ostatnio dołączył jeszcze niejaki Human, ale zawsze i Ty się możesz załapać.

W Argentynie faktycznie wtopa była maksymalna. Tylko najbardziej dało dupy FIA, bo się zgodziło na ten cały superoes gdzieś w dziczy. Inna sprawa, że zabiezpieczenie było z innego świata, znaczy na poziomie RSMP i kibice sobie urządzali wędrówki ludów pod koniec stawki. Do tego możemy dodać rundę w Meksyku, więc miłośnicy telenowel są obstawieni. Pewne znaki wskazują, że znowu trzeba będzie śpiewać "Don't cry for me Argentina", bo zostanie im tylko wspomnienie Evity Peron.

Offca,

Twój news tak mnie zaskoczył, że zaciąłem się przy goleniu z wrażenia. Maszynką elektryczną!! Co oni chcą promować? Mistrzostwa Bździny w okrążaniu trzepaka? Promocja Rajdu Polski miała jakiś sens, bo i ziomy z ekip fabrycznych i tamtejsze szychy mogły się zdrowo najebać Żywcem za darmo i naszych kiełbas pojeść, więc jakiś sens to miało.

Silnie obstawiam nasze szanse. Przecież w FIA robi niejaki Jacek Bartoś, który nawet ostatnio posunął się w swoich zwidach i bredził coś o zakazaniu aktywnych środkowych dyfrów. Ciekawe jak to rozwiązać. WRC na LSD, a eNki z aktywnymi środkami, bo ktoś zapomniał, że Subaru i M'bishi daje takie patenty w serii??

P.S. Offca z tym Węgrem to jest wszystko możliwe. Szkoda, że Zią umarł, bo pędził zacne wino. Zwalało z krzesła, a dnia następnego budził się człowiek jako aniołek i nawet nic go nie bolało.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
07-05-2007 15:37

Human - wejdź na forum autoklubu i zobacz jak histerycznie coniektórzy reagują tam na samo moje pojawienie się. ja już jestem ten zły i nawet jak będę troszkę gorszy to nie zrobi to na mnie wrażenia. Fakt że mam na tyle tupetu żeby coś skomentować nie będąc nawet na zawodach, ale w życiu juz się tyle naoglądałem żeby nie wierzę w cuda i garbate aniołki i jak widzę brednio co C4 po Hansenie albo kity że w RSMP upalanie się skończyło a WSMP to ogólnie fajna sprawa i tylko raz w drodze wyjątku zawodnicy pucharu picanto trenowali w kielcach slalom między Kamazami to jakoś nie mogę się powstrzymać przed powiedzeniem tego co myślę za co regularnie zbieram baty, że jestem ignorant bo przecież nie byłem i nie widziałem. Po tej rundzie MPRC to dochodzę do wniosku, że gdybym częściej bywał i widywał to bym obśmiał wszystko jeszcze bardziej, zupełnie jak robi to Offca, bo jak się na to patrzy na żywo to jeszcze bardziej żal dupę ściska niż jak sie słucha o tymod osób trzecich.

Co do Dyfrów - w tej drugiej lidze Mistrzostw świata co to upala Hening, Carlsson, Stohkl i kilku iych kozaków co to mają nadzieję na fabrykę JUŻ nie ma centralnego aktywnego dyfra. Jeśli chodzi o grupę N to wszystko wygląda na jej łabędzi śpiew i zjedzenie jej przez S 2000. Jeśli chodzi o nowe Subaru to oprócz tego że wygląda paskudnie ma ramki na drzwiach, że wersja Hatchback jest ogromną krową , tylko o 3 cm krótszą od aktualnego sedana i totalnie straciłem szacunek dla marki to nie ma mowy o wersji Spec.C z silnikiem 2 litrowym, to co wypuścili to ma 2,5 litrowe endżiny, wcale się nie zdiwię jeżeli oleją temat N4 a do homologowania rajdówek posłuży im dupowozowata rodzinna wolnoossąca 2 litrówka na bazie której bez problemu można zbudować zarówno WRC jak i S 2000. Mitsu znowu może zostać samo w N-ce tak jak zostało w A-grupie, obudzą się chłopaki za 4 lata jak przestaną się liczyć. Tak więc problem centralnego dyfra w N4 najpewniej rozwiąże się sam, a nawet jeśli nie to i tutaj mozna go prawnie zakazać tak jak jest zakazana 6 biegowa skrzynia - nawet jeśli jest takowa w serii to w N-grupie musisz mieć 5-tkę.

Poza tymmimo aktywnego centralnego dyfra i tak bym się nie bał o to że N-ka podskoczy do WRC, nie ta moc, nie ta masa, nie tak nski środek cieżkości, nie tak ustawne zawieszenie.

Jeśli zaś chodzi o Bartosia to jakoś nie przeceniałbym jego możliwości. Tam w grę wchodzi duża kapusta i Max ze swoim sponsorem, niejakim Richardsem (dzieki któremu to mamy tyle rund ile mamy i przez to nawet MŚ jest coraz mniej samochodów WRC a niefabrycznie zaczynają coraz częściej być obecni na podium) by Bartosia wbili na pal a wczesniej jeszcze wykastrowli gdyby jego postawa zaczęła kolidować z interesem "firmy". Bartoś mimo kilku wtop jakie swego czasu zaliczył jakoś utrzymuje się przy żłobie, a stąd wniosek, że doskonale się orientuje co mu wolno a co nie i raczej nie wyskoczy boso przed orkiestrę.

Co do samej Argentyny - FIA zaaprobowała pomysł, ale chyba nie myślisz że sama na siebie weźmie odpowiedzialność. pozatym mimo wszystko co innego jest zatwierdzić, a co innego jest wymyślić coś tak idiotycznego a później nie móc tego zrealizować. To przecież organizator przedstawia ogólną koncepcję, FIA decyduje tylko czy to im się podoba czy nie a to czy się organizator wywiązez tego co naobiecywał to już jest sprawa organizatora i wtej sytuacji jeśli FIA zechce pokarać Argentyńców to ja przyklasnę, bo trzeba było nie gryźć więcej niż można przełknąć.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
07-05-2007 16:06

Żółtas.

Co? W drugiej lidze nie dość, że aktywny środkowy dyfer jest dozwolony, to jeszcze na dodatek są aktywne przednie i tylne. Stohl się biedaczyna załapał na pierwszą, bo był trzeci w mistrzostwach (jego pech) i nie może mieć przedniego i tylnego aktywnego.

Co do łojenia N4- na szutrach S2000 cienko widzę (brak aktywnego dyfra), a i ostatnio Andreucci bezczelnie objechał Basso (to świnia, a Basso powiedzieli, że w mistrzostwach Włoch nic nigdy nie będzie miało podejścia do S2000).

Co do nowego Subaru, to się nie będę wypowiadał, bo mnie może szlag trafić, albo i co gorsze będę do PIS się chciał zapisać. Natomiast Kuzaj chyba jest lepiej poinformowany od innych, bo już powoli się zbiera do szykowania nowej Imprezy (ptaszki tak ćwierkają). Jakim cudem, jak nie ma być spec-C? :)

Skrzynie- też Ci się coś pomyliło. Owszem można na piątce, albo szóstce. Szóstka nie jest żadną miarą zakazana (sprawdź homologację N12- homologowane są zarówno piątka jak i szóstka- z N11 i E VIII i E IX podobnie). Nikt jej po prostu nie stosuje, bo jest wystarczająco duży moment żeby nie trzeba było jak szalonym wachlować biegami, Szóstka miałaby sens w przypadku jakiś koszmarnie szybkich rajdów. Zresztą sprawdź chociażby stronę STI czy Kapsa- są homologowane 5-tki i 6-tki.

Co do Imprezy S2000. Czarno ją na razie widzę. Chociażby dlatego, że Sadev ma opcję tylko na skrzynie poprzeczne od FIA, a Impreza póki co ma ułożonego wzdłużnie boxera :)

A co do eNek. To uwierz- miejscami są szybsze od WRC :) Inna sprawa, że w całkowitym przekroju odcinka przegrywają.

Richards zaczyna powoli mieć rajdy coraz głębiej w De. Podobnie jak prawa telewizyjne do transmisji. Chłopak się najarał na Formułę 1 i nic go nie zatrzyma (chociaż Honda go zatrzymała i wypieprzyła i teraz bolidy nie chcą jeździć), więc ktoś inny będzie musiał się zająć rajdami.

A co do Argentyny- FIA jak zwykle wykręci kota ogonem, ktoś tam beknie po cichu i się sprawa wyjaśni.

odpowiedz
Młody
gość serwisu
07-05-2007 18:17

Gadacie na rallycross w Plsce ale oprocz div 1 w europie to wszedzie jest kibel. ale najlepiej jest pisac i obrabiac dupe. Po 1 jak jestescie tacy kurwa madrzy to sami sie pościgajcie, jedzcie na złom kupcie złoma i pokażcie jacy kurwa jestescie szybcy. szacuneczek dla wszystkich, ale zal mi czytac waszych madrości. Podejrzewam ze nawet nie byliscie na zawodach. a co do aut z 6 klasy to wystarczy je ładnie okleić i bedzie o drazu lepiej. A propos, rozmawiałem z ludzmi ktorzy byli na zawodach(kibice) to im sie podobało, owszem narzzekali na frekwencje, ale podejrzewam ze z rundy na runde bedzie lepiej. Pozdrawiam wszystkich

odpowiedz
mati
gość serwisu
07-05-2007 19:02

tak mnie tylko jedna rzecz zastanawia, czemu w galerii wspomnianego już p. Kondrowskiego (link - http://www.rallycross.pl/Rzemieslnik_web/galeria.php?id=198 ) najwięcej pikseli poświęcono właśnie "osławionej" klasie 6, czyżby władze postanowiły zawczasu zadbać o medialność tejże klasy?

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
07-05-2007 19:48

Human - albo się coś w tym roku zmieniło od zeszłego roku, albo uległem wrogiej propagandzie. Jak babcię kocham wszędzie trąbili że w M2 są wszystkie dyfry pasywne!!

Co do skrzyni w N4 - możesz dać 6stkę ale nie moze być to kłowa skrzynia biegów - a więc taki wariant jest całkowicie bez sensu. Jak byś chciał zrobić kłową 6stkę to nie możesz, nawet jeśli seryjne auto ma 6 biegów. Poza tym duży moment obrotowy wcale nie oznacza dużej elastyczności silnika. Poza tym zarówno moment obrotowy jak i elastycznośc są znacznie lepsze w autach WRC a tam stosuje się 6stki i ma to sens.

Co do S2000 i Basso - po pierwsze to jest Fiat, ten koncern od czzasu Delty Integrale nie zbudował dobrego, konkuencyjnego w swojej klasie wozu rajdowego, zaś jako marki to nie ma ich od 30 lat i prawdę powiedziawszy trudno uznać że Grande Punto jest wszystkim co mozna wyciągnąć z S2000, po drugie w 90% przypadków to jednak Punto jest szybsze, po trzecie nie od razu WRC stały się szybsze od A-grupowych Miśków, ale z czasem Miski przestały za WRC nadążać.

Co do Spec C - szukałem informacji na ten temat - na razie zero czegokolwiek. Lanosopodobna Impreza jak na razie ma tylko silnik 2,5. a co do Kuzaja - on jest znany z tego że dużo mówi i nie koniecznie z sensem. Do czego on się już nie przymierzał, po drodze była fabryczna Impreza WRC nawet...

Zajawki że N4 są momentami szybsze od WRC to ja nie łykam. Prrzyznam się ze nie sprawdzałem, ale nie róbmy jaj z pogrzebu, poza tym jednym aktywnym dyfrem to te autka dzielą lata swietlne, przegrywają nawet naa śniegu gdzie korzyści z posiadania aktywnego dyfra są największe.

Co do Richardsa to również tego nie łykam. Możliwe, że sprawia wrażenie nie specjalnie zainteresowanego, ale nikt nie ma w dupie swojej kasy. Może oprócz Matki Teresy z Kalkuty, ale ona jest już w lepszym świecie. A co do Hondy to wcale go nie wyjebali tylko sam sobie poszedł bo szykuje się do F1 z zespołem Prodrive. A jeśli chodzi o oprawę medialną to musiałby ruszyć Berniego, a Bernie to jest 3 razy większy cwaniaczek od niego i siedzi w tym biznesie 2 razy dłużej niż ISC siedzi w rajdach. Tak więc chcieć przejać prawa do transmisji F1 to on sobie może...

odpowiedz
Owieczka
administrator
Posty: 1248
07-05-2007 19:49

A czy tym aktywnym dyfrem to można kogoś ...............kilim? Tak po prostu, w rękę, a później kogoś w dyńkę? Ciekawe.

Ja to byłam zła jeszcze na długo przedtem, zanim powstała ta strona. Więc jak będe jeszcze gorsza (ale to chyba niemozliwe, bo przeciez już mało kto mówi mi dzień dobry w tym miłym towarzystwie) to i tak nikogo nie zawali, prawda? A jak do mnie ktoś bardzo zły dołączy, no to wiadomo, Offca zbiera swoja partię!! A chuj z nimi.

Nt. kolegi Bartosia też tu było pisane, gdzies tam powinno być w archiwum, jak próbował zrobić przekręt w sprawie Oleksiaka, którego słynny sędzia czeski Radovn Novak do spółki ze Słoneczkiem Rallycrossu ukarali za klęczenia na dachu Pedzia po mecie. Sprawa się ciągnęła, aż po Trybunał w PZM (swoja drogą państwo w państwie w kraju demokratycznym, który ma swoją władzę ustawodawczą i konstyutucję. Kto pozwolił aby badź co bądź związek sportowy miał swoje prawo nadrzędne, podobnie jak wyznawcy Ojca D.) , ale to co przy tej okazji odpicował Bartoś, to mnie włos na dupie zjeżyło. Poszukam przy okazji w archiwum tej strony. Teraz Bartoś wyraźnie namaszcza swojego synusia na salony, synusia, który ma zawód "syn".

Młody: to jest głos wołającego na puszczy, żadnych konkretów, nawijasz na zasadzie : NIE, BO NIE! Dobry PIS-owiec z ciebie rośnie.
My jesteśmy przeciwko ośmieszaniu tego sportu, a pójście na złom i kupienie szrota po to, aby wnim wystartować to byłoby lekceważenie jak już wspomniałam polskiej flagi i polskiego hymnu. Gdybyś poszedł na konkurs z serii Miss Polonia, a tam pokazali ci stare i bezzębne dupy z alkoholicznymi rysami, to też byś się wkurwił. A jak ktoś by ci powiedział - jak ci się nie podoba, to się kurwa pomaluj, załóż perukę i stringi i sam dopierdalaj po wybiegu, obaczymy jaki jesteś mądry - ty tak samo mówisz o nas.
Zauważ, ze ludzie, którzy tam byli, a nawet zawodnicy, mówią to samo - chujnia jak stąd do morza. I nie przymulaj tu o kiblu w całej Europie, bo widziałeś sam, lista zgłoszeń na MNRC liczyła 116 nazwisk, w Skandynawii sporty samochodowe są niemal narodowe (w samej Swecji jest 16 torów do RC) a w Irlandii co tydzień jest jakaś impreza samochodowa. Więc chłopcze, jak chces podjąc dyskusję z nami, TO SIĘ NAJPIERW DO NIEJ PRZYGOTUJ MERYTORYCZNIE, O ILE WIESZ, O CZYM ROZMAWIAM DO CIEBIE. Dyletantów już dawno spuściliśmy stąd w sparciałym kondomie zawiązanym na supeł.

Mati: Kondrosio musi być prawomyślny i wieszać, co mu każą, bo wiesz, wierzganie w lewo może się ujemnie odbić na serdeczności finansowej Big Preza, z którego kieszeni wystaje Kondrosio.

Dzięki chłopaki, przez nasze tutaj rozgawory mamy statystyki frekwencji na poziomie newsa o Ludwisiu, co wykonał wyrok na niepiśmiennym Litwinie. Jednego nie można wam odmówić - mistrzostwa świata w jebactwie teoretycznym, hihihihi, ale czad, banan sam na twarzy się wygina!

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
07-05-2007 20:01

Młody - a ty co z autoklubu się urwałeś? Nie bądź śmieszny, chcesz to idź oklej furę Nowakowskiemu, ciekawe czy dzięki temu będzie popylała szybciej na 2 biegach jakie w niej zostały buahahahaaa... I nie pitol koło uszu, że jest dobrze i że widocznie nie byliśmi i nie widzieliśmy, tak się składa że niektórzy interesują się RC nie od wczoraj i widzą jak cały ten cyrk jedzie po równi pochyłej, trzeba było sobie obejrzeć RC 4-5 lat temu jak w klasie 4 popylali Ludwiczak, Ptaku i Polak a Wacik to za nimi kurz wąchał i sępił żeby tylko na pudło wskoczyć to byś teraz nie chrzanił farmazonów. A jak zostały tylko 2 porządne wozy (bywało i tak) to Ptaku tak zapamiętale walczył z młodszym Polakiem, że mało nie odfrunął w kosmos przefruwając nad głową jednemu z nierozsądnie ulokowanych kibiców. Teraz jak patrzę na to jak się Wacik męczy żeby łyknać Osmańskiego to nie wiem czy mam się śmiać czy płakać.

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
07-05-2007 21:49

Panowie!! Sławcio Nowakowski miał tylko JEDEN bieg i to właśnie DRUGI,bo se połamał skrzynię od biegów w trakcie nauki toruToruń.Sprytny chłopulek,bo nie musiał mieszać kijem od biegów...

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
07-05-2007 22:32

Tak czy siak potrzeba tym wozom coś więcej niż tylko ładnego oklejenia. Ja się wstrzymuję od oceny czy to dobrze czy to źle że zawodnicy przywieźli takie a nie inne auta, w sumie to bez względu czego nie zrobicie to i tak polski RC jest trupem, I w sumie to że ktoś jechał całe zawody na "dwójce", ktoś inny przejarał tłok to wszystko i tak mało w porównaniu do tego, że[b] rozleciało się 2/3[/b] wszystkich wozów zgłoszonych w klasach 3 i 4. To już jest ultradruciarstwo, większą dojeżdżalność mają na Dakarze i w 24H Le Mans gdzie z natury rzeczy zawsze jest jatka.

odpowiedz
r.
gość serwisu
07-05-2007 22:52

1. Oddajcie boby, nie na piździków, jest ujnia.

2. Nie podpowiadajce Wacikowi, że ma manipulować przy przednim dyfrze, bo znów będzie latał zadowolony po całym parku zamkniętym z gęstym czymś, co było wcześniej satelitką ;))

3. Chciałbym, żeby szósta się rozwinęła. Żeby było sporo fajnych wózków (niekoniecznie tych po 300k, ale też nie poobijanych ścierek za dychę z Bangladeszu) i żeby były boki. Ale chcieć to ja sobie mogę...

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
08-05-2007 00:07

Furmanki do 6-tej nadciągają.W Czechach już pewnie pognają.Ja podmienię sobie motora na Red Topa-choć to nie nazwa baterii do wibratora ZNAWCÓW TEMATU HUMANOWEGO,i poładnuję sobie TRUPA,żeby furki z driftu nie były ładniejsze!! A ten nowy KIEROWIEC w E-30,to podobno SZATAN!!Kiedyś już leczył mocniejszych N-kowym Świstem 1.3.Prędki chłopak i tyle...Pozdro!!

odpowiedz
Owieczka
administrator
Posty: 1248
08-05-2007 00:14

Rekin: trzeba było wyhaczyć gdzieś szperę płytkową Quaifa i napierdalać, bo jest ciężka i dużo zniszczeń by było - w odwecie za Twoje straty moralne i finansowe. A jeszcze lepiej obudowę od skrzyni od Evo wrzucić do biura z postulatem, aby Ci oddali kasiorę.

Wacik zawsze ma fretko - króliczą zadowoloną fizjonomię, nawet jakby swój świeżo własnoręcznie wycięty wyrostek nosił w celach ekspozycyjnych, to też by się cieszył. To stadium choroby nazywa się mania.

Szeszkin : to ja pisałam, że czerwony łeb to pewnie bateria do w/w a nie Human. Tak, juz widzimy oczami wyobraźni Twoją wyjebaną w czosnek furę jak zamiata boczanami i w CNN pokazują.

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
08-05-2007 00:25

Przypomnił mi się stary kawał.Jedzie stary kowboj-kałboj -cowboy na chabecie i nagle z niej spada...Wstaje i gada do siebie-STARY jestem i do dupy ze mnie jeżdziec!Po czym rozgląda się mocno,czy go nikt nie słyszy i dodaje-a i MŁODY kiedyś byłem i tak do dupy jeżdziłem!! Zapraszam wszystkich CHĘTNYCH na tor w dowolnym miejscu!! Pozdro!

odpowiedz
Owieczka
administrator
Posty: 1248
08-05-2007 10:42

Szeszkin: zauważ jedno - tu nigdy nikt nie zasugerował, ze jesteś dodupnym kierowcą, bo dla Ciebie można zarezerwować inne epitety, ale nie ten! Pamiętasz jak robiłam z Tobą pierwszy wywiad do Autosportu, który to był rok? Jakoś tak na Racing Show, coś około 96. Już wtedy byłeś młodym talentem! Jak prze mgłę coś mi się kołacze, ze jak któryś z olsztyńskich orłów (Ludwiś chyba albo Hołek) Cię przwiózł za młodu furką , to miałeś 10 kilo w gaciach. A teraz proszę, wyrosłeś na zajebistego gościa [happy].

Wszem i wobec informuję, ze z przyczyn ode mnie niezawinionych relacja nieco się opóźni. No chyba, ze uda mi się przekonać salcesoniarzy w tym miejscu, gdzie ostatnio zdjęli doktorka w kajdankach, ze komp jest mi bardziej potrzebny niż kroplówka i lewatywa, to moi mi go jakoś przemycą. W najgorszym przypadku jednak - do soboty.

W cztery dni chyba zrobią wymianę mózga, nie?

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
08-05-2007 11:36

Przepraszam za opóźnienia, ale wernisaż, na którym wczoraj byłem przeciągnął się do trzeciej rano :)

Żółtas, będzie w podpunktach, bo jeszcze paruję i tak będzie mi łatwiej:

1. NIe wiem kto pieprzył takie głupoty, ale pieprzył całkiem bez sensu. W M1 nie można mieć aktywnego przodu i środka, bo nie. W M2 wszystko zależy od kierowcy. Jeśli w ciągu ostatnich iluś tam lat zajmował któreś tam miejsce (nie chce mi się sprawdzać które, bo to jest najmniej ważne), to nie może mieć aktywnego przodu i tyłu. Jeśli nie zajmował to może. Tą modą Carlsson, Latvalla, Wilson, Companc (czy jak on się tam nazywa) i jeszcze paru ma wszystkie trzy dyfry aktywne).

2. Skrzynia- A mówiłem sprawdź homologację? :) Homologowana jest zwykła skzynia. Kłowa szóstka albo kłowa piątka w obudowie szóstki. Sprawdź ofertę TMR i Kapsa, bo będzie najszybciej. Natomiast co do momentu. Za elastyczność silnika odpowiada tylko i wyłącznie moment i jego dostępność z poszczególnych zakresach obrotów. Tak mówi fizyka. A co do skrzyń biegów w WRC. Znowu ktoś Cię brzydko oszukał. W tej chwili tylko chyba Subaru stosuje jeszcze szóstki. Pug już w ostatnich wypustach 206 WRC dawał piątki. W 207 Nandal kazał nawet założyć czwórkę, co wynikowo dało efekt w postaci afery wywołanej przez Groenholma i wymianie na piątkę. W Fokach też jest piątka firmy Ricardo. Co do Citroena to nie wiem- strasznie tajniaczą dane techniczne. O jednak nie- też ma szóstkę. Czyli jest mniej- więcej fifty/fifty.

3. Abarth Grande Punto S2000 jest, co można dość jednoznacznie powiedzieć, najbardziej dopracowanym wozem S2000 i tak dostaje w dupę na szutrach. To są auta na równe, przyczepne asfalty. Mnie w S2000 dziwi inna rzecz. W 207 S2000 i Polo S2000 skrzynie rozpadają się na potęgę. A w Fiatach, który ma z definicji i założenia identyczną skrzynię, nie, albo raczej dużo mniej. Kolejny cud objawiony? Poza tym pamiętaj, że S2000 żeby był fpytę to musi kosztować ćwierć melona ojro.

4. Kuzaj- jemu się parę rzeczy w życiu wydawało i na parę miał wizję, ale rzadko kiedy bredził. Jako żywo nie pamiętam gadania o fabrycznej Imprezie, a pamiętam Kuzaja w EIII. Co do poinfomowania- na Elmocie to Leszek miał taki orszak specjalistów w tym i z TMR, że nawet jeśli się jemu coś wydaje, to oni raczej wiedzą co mówią.

5. eNki- Owszem są szybsze. Chociażby ze względu na większą prędkość maksymalną. Nie ja to sprawdzałem, bo nie lubię kończyć z błotem między zębami. Sprawdziły to jakieś mądre pany z Inmarsat i takie zajawki im wyszły.

6. Richards nie odszedł z Hondy sam. Wypieprzyły go z niej Japończyki. Dopiero jak go wypieprzyły to zaczął majaczyć o własnym zespole i przy okazji zapomniał o SWRT (jakie to dało efekty widać i w przypadku SWRT i Hondy). Co do praw telewizyjnych, czy ja gdzieś o tym pisałem? Żeby przejąć prawa od Bernie'go trzeba go cyjankiem wykończyć. Innej opcji nie ma.

Młody- oprócz oklejenia aut z klasy 6 to należałoby jeszcze je troszkę wyprowadzić ze stanu padliny. Mnie zabiły tylne lampy w którejś Sierrze zalepione scotch tape'm.

Za to muszę oddać honor Ludwisiowi- jednak chłop załajał bokami co widać na zdjęciach.

Offca:

Zamiast obudową do skrzyni od Lancera, która jest wyjątkowo nieporęczna trzeba napierdalać obudową od Subaru- cięższa, masywniejsza i na dodatek ma bardziej aerodynamiczny kształt.

Szeszkin- powiedz, kto napisał, że nie zapierdalasz aż miło. Nazwiemy go publicznie ch.... i wyśmiejemy po wszeczasy.

P.S. Offca Ty się kuruj specjalnie, lewatywami nie przejmuj i pisz :)

odpowiedz
r.
gość serwisu
08-05-2007 12:13

Owco, jeśli już, to napalmem potraktować. Nie mają mi co zwracać. Jak zobaczyłem listę, to mi się płakać chciało i pomimo długiego wahania, jechać, nie jechać, wygrała opcja druga.

Human: tak, czarne ścierwo Zolla byłoby królem złomowiska. Ale gdyby poogarniać te wózki, doinwestować je trochę, to szósta mogłaby być źródłem fajnej rozrywki. Byle nie na miarę Fiesty Sterkensa, bo w takiej postaci ta klasa nie ma szans. Za duża kasa...

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
08-05-2007 13:57

Human:

1. Grande Punto Abarth S2000 Makaroni Special Edition Super Kosmos Gagarin i ch... wie co tam jeszcze to moim skromnym zdaniem nie jest najlepiej dopracowane auto S 2000, ale najmniej niedopracowane. Wymóżdżyła go ta sama firma co wcześniej wymóżdżyła punto S 1600 o którym trudno było powiedzieć że to jest hi-end w swojej klasie, Suzuki i Renówki były daleko poza ich zasięgiem, natomiast Polo S1600 i 206 S 1600 to były wózki jeszcze gorsze od tych Fiatów.

2. Jaś Dominik chował się w takich warunkach w jakich się chował i nie traktowałbym jego występów na szutrach jako miary mozliwosci samochodu. Zobacz, że nasze "asy" to nawet za S1600 nie mogą tymi wynalazkami skutecznie pogonić, jeśli klasa się spopularyzuje to dopiero będzie można cos powiedzieć na temat konkutencyjnosci tych aut na szutrach, trzeba więcej wyników żeby mieć pewność, mi się jedak wydaje że gdyby S2000 dopracować tak jak są dopracowane w tej chwili N4 to niższą masą i niżej położonym środkiem cieżkości nadrobiłyby brak aktywnego centralnego dyfra.

3. Kuzaj - bajkopisaż i człowiek niezrównoważony emocjonalnie. Tyle...

4. Richards - w sumie nie będę sie kłócił co było pierwsze czy jajko czy kura, bo oba tematy wypłynęły jednocześnie, zarówno Prodrive w F1 jak i out z Hondy. Dlaczego sądzę że wcześniej zapadła decyzja o zespole Prodrive w F1? Bo już chyba poł roku temu jak nie wczesniej zostały podpisane jakieś umowy że progdrive dołączy fdo F1, ale dopiero po zmianie przepisów bo na razie to jak dla nich jest za drogo.

Co do Berniego to ofkoz nigdzie nie pisałeś nic na jego temat, ale najwyraźniej źle mnie zrozumiałeś, bo ja pisząc o Richardsie jako o sponsorze Mosleya miałem na myśli transmisje z rajdów WRC bo na tym polu mają wspólny geszeft a nie w Prodrive'ie i nie sądzę żeby Richards miał to w dupie bo z tego ma prawdopodobnie największą kapustę. Stąd właśnie drogą dedukcji pomyślałem sobie, że chodzić Tobie może o chęć wykopania Berniego przez Richardsa - ale tak jak mówisz tutaj tylko cyjanek.

5. N4 nie ma większej V-max niż WRC!! A jeśli nawet to WRC i tak więcej nie potrzebują, jeśli potrzeba to można je ustawić żeby jechały 220 km/h, do rajdów więcej nie potrzeba, nawet na asfaltowy Polski więcej nie było trzeba. Co najwyżej w jakichś wyjątkowych sytuacjach, gdzie cały rajd wymaga krótkiego zestopniowania skrzyni a jeden odcinek jest wyjątkowo szybki mogło się zdarzyć że nie dające się odpowiednio krótko zestopniować N4 w jednej wyjątkowej sytuacji dysponowało większą prędkością maksymalną, ale przez cały pozostały rajd n4 musiały się mędczyć z za długimi przełozeniami więc to takie pyrusowe zwycięstwo. Poza tym nie ma to nic wspólnego z tym o czym mówimy, czyli ze szperami, choćby WRC jeździł w całości na pasywkach to i tak będzie szybszy od N4, 150 kg lżejsze, grubo niżej położony środek cieżkosci, szerszy rozstaw kól, lepsze zawieszenie przynajmnej 100 KM więcej, lepsza aerodynamika no i wreszcie przepotężne straty czaswe na każdym typie nawierzchni - tego się nie da zmienić przez wywalenie jednego dyfra.

6. Obecnie jeśli chodzi o fabryczne zespoły to tylko w Fordach są 5-tki, wcześniej były w pugach i w Miśkach. cała reszta zawsze miała 6-stki.

7. Elastyczność - no własnie, liczy się rozkład momentu obrotowego w całym zakresie obrotów, bo sam moment to może być wysoki, ale dostępny w wąskim zakresie i taki silnik elastyczny nie będzie.

8. Co do 6 biegówek w N4 to zwracam honor, sprawdziłem, rzeczywiscie można już teraz bezkarnie założyc sobie 6stkę. Jest tylko jedfno malutkie "ale" do Evo 6 swego czasu też się zakładało nie dwu, a jednotarczowe sprzęgła bo były lepiej dopracowane. Możliwe ze z tymi 6stkami jest podobnie, no, ale tutaj pewności nie mam.

9. M1 i M2 - no to ktoś mi musiał nakłamać. Nie chce mi sie tego sprawdzać już więc przyjmuję to do wiadomości, chciałbym jednak apropos tego co mogą dać aktywne dyfry na szutrach zwrócić uwagę na jeszcze inny przypadek - Hołowczyc i Kormoran 2001. Zapewne pamiętasz tą padakę którą męczył się przez cały sezon, jedną z pierwszych 206 o której SJJ powiedział ze nie da się tym jeździć. Hołowczyc później mówił coś takiego że to wszystko przez kiepskie dyfry (z tego co pamiętam niektóre były pasywne) które na luźnej nawierzchni nie przeszkadzały szybko jechać aż tak bardzo jak na asfalcie. Tak więc nie przeceniałbym N-kowego aktywnego dyfra.

Offca - kuruj się szybko i wrzucaj relację bo my tutaj z Humanem w niecierpliwym oczekiwaniu sprawdzamy 50 razy dziennie czy coś się nie pojawiło ;-)

odpowiedz
mati
gość serwisu
08-05-2007 15:27

"Kondrosio musi być prawomyślny i wieszać, co mu każą, bo wiesz, wierzganie w lewo może się ujemnie odbić na serdeczności finansowej Big Preza, z którego kieszeni wystaje Kondrosio." i ja tak uważam:) pozdrawiam!

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
08-05-2007 17:01

Od końca.

Ja nie zaglądam 50 razy, bo sobie włączyłem takie umyślne Gizmo, co się nazywa RSS i na dodatek subskrypcję tematu i teraz mnie przeglądarka/program pocztowy informuje o wszelkich newsach. Taki jestem sobie nju stajlowy, a co!

Żółtas.

Zacznijmy od końca

9. Wiesz, że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele. W trupie był faktycznie rozwalony środkowy dyfer, ale w Kronosie wykminili w końcu co się dzieje i naprawili. Tuż przed samym Kormoranem, o czym mówił nawet Hołek jakoś ostatnio w wywiadzie z Garbarzem. Wtedy Pug przeszedł metamorfozę i z dogorywającego zamienił się w prawdziwego fightera. Tak więc teoria o braku wpływu aktywnego środka na czasy upada, a nawet powiedziałbym, że jest wręcz odwrotnie.

8. Kiedyś miałem homologację do E VI w domu i tam nic nie było o dwutarczowym sprzęgle, chyba że później wyszła jakaś ES. Natomiast szóstki można pakować praktycznie od kiedy pamiętam- znaczy od Subaru N10. Nie chce mi się szukać starszych briefów i sprawdzać jak to było w N9.

7. Z elastycznością nie ma problemu. N-grupowa Impreza dzięki ALS i zwężce ma moment podobno przy 3500. Piszę podobno, bo różne mądre ziomy mierzyły swoje N11 i N12 i różne jaja wychodziły. Szczególnie na ECU z Prodrive. Tak więc nie ma żadnego problemu z elastycznością. Szczególnie, że w kłówce nie robi Ci się lag przy zbijaniu biegów (piszę z doświadczenia- różnymi furami mnie wozili to podpatrzyłem to i owo).

6. C4 ma skrzynię szóstkę, bo to jest mechanicznie praktycznie niezmieniona Xsara. Ma tylko nowe opakowanie i patenty w obrębie zawieszeń i przeniesień napędu. Nowe Suabru, jak mówią mądre ziomy, z kręgów SWRT podobnież może mieć piątkę, ponieważ nie ma sensu stosować szóstki przy tym momencie, jaki mają obecne wozy. Ale im tak się zmienia, że wyjdzie dopiero jak zrobią auto.

5. Ależ oczywiście, że ma. Na Finlandii ludki z Inmarsat mierzyły eNkom 211-215 km w najszybszych miejscach a Loebowi 201.6. Po prostu WRC mają krótsze skrzynie i tak było od zawsze. Ja nie pisałem, że są szybsze ogólnie, tylko miejscami. Cała reszta się zgadza. Chociaż ja bym na pierwszym miejscu postawił kosmiczne materiały w przeniesieniu powodujące dużo mniejsze straty mocy na kołach... Siostro zastrzyk dla Pana Humana, znowu bredzi.

4. E, Richarda wywalili dużo wcześniej. Raczej nie sądzę, że Ziomy z F1 Racing nie wiedziały o powstaniu zespołu Prodrive, a nic o tym nie pisały... Pomysł wykminił jednak później.

Co do geszeftu Mosley'a z Richardsem. Nie ma takiego. Prawa ma tylko i wyłącznie Richards, który odpalił dolę FIA, czyli Mosley'owi, a teraz won od jego praw.

3. Co do Kuzaja. Nie sądzę, żeby nie wiedział co się święci w STI, jest bardzo blisko centrali. A chłopaki z Tomi Makinen Racing jeszcze bliżej.

2. Z popularyzacją S2000 to bym ostrożnie podchodził. Kosztują jakieś niebotyczne pieniądze. Są zasadniczo jakimiś wydumkami, robionymi w Piździkowie i na szutrach kiepsko wypadają. Nie tylko w Europie, bo ja sprawdzam wyniki rajdów nawet w Wypizdowie i Tasmanii i wcale różowo to nie wygląda.

1. Z Punto S1600 to przesadzasz. We Włoszech Andreucci bez problemu lał Suzuki i Renault za pomocą Fiata. Samo Grande Punto ma wykminiony silnik z N-Technology (z Alfy WTCC), zawieszenie z Oehlinsa, a przeniesienie i skrzynię standardowe- nie ma co spieprzyć. Poza tym makaroniarze wsadzili w Punto S2000 fpytę kasy, w odróżnieniu od Punto S1600. Nie ma co brać pod uwagę performance w Polsce, bo sam widziałem jak Włochy lepią zderzak w Punto S1600, bo nie mieli zapasowego. W oficjalnym teamie fabrycznym Fiat Polska!!

R.

Fajnie to określiłeś- Królem złomowiska. Faktycznie tak wygląda. Jakby ją odpicować, odmalować, załadować jakieś wyczesane felgi (wszyscy wiedzą, że młodzież garnie się do tłustych felg), ładną grafikę i tak dalej.

Co do wypasionych wózków pokroju słynnej Fifki, czy innych udziwnionych Evo i Imprez na tylnym napędzie to faktycznie nie przejdzie.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
08-05-2007 20:03

9. Tego to akurat jestem pewien co najwyżej Holo i Grabarz zmienili zeznania. nie wiem czy na jakimś chacie czy w WRC, to było dawno więc mogę się mylić co do źródła, w każdym razie jestem pewien kontekstu wypowiedzi. eneralnie chodziło o to że auto przez cały sezon kiepsko jechałoi dopiero jak na Warszawski dostał specyfikację 2000 to był konkurencyjny. Padła riposta skąd w takim razie na kormoranie taki dobry wynik na co odpowiedział ze na szutrze te dyfry nie miały aż takiego znaczenia. Bardzo mnie to zdziwiło dlatego tak to dobrze zapamiętałem. Co więcej zgadzałoby się to z tym co się faktycznie działo, bo oprócz Kormorana i Warszawskiego to Holo cały sezon miał bezbarwny.

8. Ja własnie pamiętam że kiedyś była do wyboru albo sekwencyjna 5tka albo zwykła 6stka. Homologacji do Evo nigdy nie przeglądałem żadnej - moptywz 2 tarczowym sprzęgłem jest zasłyszany z kilku dosyć wiarygodnych źródeł.

7. Nie koniecznie auto musi mieć problem z elastycznością żeby większa ilość biegów miała sens. Ale to już śliski temat i w zasadzie bez testów i szczegółowych pomiarów to sobie można tylko poteoretyzować.

6. Xsara, nie Xsara, to jest najszybsze obecnie auto rajdowe i jak by nia patrzeć ma 6stkę.

5. Przeczytaj do końca co napisałem. Na Rajdzie polski wurce jeździły prawie 220, skoro w Finlandii były ustawione że poginały max 200 to znaczy ze takie ustawienia były optymalne z punktu widzenia całego rajdu. Nki mają zawężone pole manewru jeśli chodzi o zestopniowane skrzynie biegów i stąd właśie takie kwiatki. podobne kwiatki zdarzałysię także w FIA GT, na prostej GT2 jeździły szybciej niż GT1, ale na całym okrążeniu to już zima, chwilowo osiagnięta większa V-max o niczym nie świadczy.

4. Co do Hondy i Richardsa to pies go trącał, to nieistotne, może masz rację.

Co do FIA to własnie - to odpalenie doli to jest wlaśnie wspólny geszeft. Richardsowi na pewno średnio się spodobalo że zamiast 1wszego etapu było gówno i na ile mam rozeznanie w biznesie takie cyrki zawsze mają określone konsekwencje finansowe. Wszystko jest uregulowane umowami wymóźdżonych przez stado prawników którzy przed pójściem do piekła chcą sobie jak najbardziej poużywać tutaj na ziemii, gdzie określone są kary za opóźnienia lub za odstępstwa i czasem na poczet takich kar wystawia się nawet weksle. Tak więc Richards wbrew pozorom prawdopodobnie ma duże możliwości nacisku, a Mosley i spółka przecież nie obetną swojej głowy w obronie rajdu Argentyny, a wręcz przeciwnie, będą mieli kozła ofiarnego i kasę którą będą w plecy najprawdopodobniej w formie kary ściągną z Argentyny.

3. Pewne rzeczy wie, a pewne rzeczy to mnu się przyśniły, sęk w tym ze ciezko odróżnić kiedy wie a kiedy mu się coś wydaje. Belki na drodze, podłozone przez wrednych zwolenników Hołka żeby nie ukończył rajdu, fabryczne Imprezy WRC, Kulig wynajmujący wszystkie 206stki w całej Europie bo rzekomo boi się że mu wielki Kuzi zagrozi, później udawane wzruszenie po smierci Kuliga mimo że się go wczesniej nazwał taksówkazem, teorie spiskowe, żydzi, masoneria, tego naprawdę było tyle ze cokolwiek on nie powie trzeba dzielić przez 2. Krótko mówiąc uwierzę jak zobaczę.

2. W 90% masz rrację, rzeczywiscie póki co są tylko drogie, ale zauważ że dobre N-ki tanie też nie są. Na razie są tańsze od S2000, ale różnica jest coraz mniejsza. Poza tym to są zawsze A-grupy i jeśli byłyby tak samo dobrze dopracowane jak STI albo Evo to ten jeden aktywny dyfer co jest w N-kach wiele by im nie pomógł.

1. Mówię tutaj o tym jak te wozy wypadały w JWRC a nie w mistrzostwach Włoch, bo w słonecznej Italii to te Suzuki mogły być w nie tak wypaśnej specyfikacji jak ma PGA, zaś Basso to miał zawsze Fiatowski top-hi-end. Fakt że Fiat wpompował w to fpytę kasy, ale problem moze leżeć gdzie indziej. Spójrz ile kasy Honda i Toyota wpompowały w F1 i co? I jajco. Poza tym obawiam się że Subaru i Mitsu w swoje rajdówki wpompowali znacznie więcej floty, jak by nie patrzeć mieli dużei aktualne doświadczenie z WRCówkami, Fiat to ostatnie doświadczenia z czterołapnymi rajdówkami ma już dawno zdezaktualizowane, a i wczesniejsze osiągnięcia Punto S2000 nie powalają.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
08-05-2007 21:25

9. Tego, że nie masz racji akurat jestem pewien, tym bardziej, że wtedy byłem bardzo blisko rajdów i Sobieski R.T. Na dobrą sprawę Pug został przebudowany dopiero kiedy dostał go Kuzaj, to znaczy w następnym roku. Wtedy też Belgi z Kronosa nauczyli się go naprawiać (z bardzo bliskiej odległości obserwowałem jego reanimację na Elmocie i próbę reanimacji na Polskim). Swoją szosą Kronosowi się właśnie zwolniła następna Xsara (Carlsson pożegnał się z WRC), więc jest rynek się nasyca. Ciekawe co z pieniędzmi. Oczywiście mówię o plotach związanych z Xsarą i niejakim Krzysiem H.

8. Sekwencyjna co? W żadnej eNce nigdy nie było sekwencyjnej skrzyni, poza testami Kuzaja. Do wyboru była zawsze kłowa szóstka, albo kłowa piątka w obudowie szóstki. Faktycznie to podobnież cywilna szóstka miała patent, dzięki któremu można było to przerobić na sekwencję. Jeden gość mi pokazywał rysunki techniczne tego urządzenia, ale nigdy nie słyszałem żeby ktoś to zrobił, wiięc to mogła być ściema/niezrealizowany projekt. Nic innego niż kłowe skrzynie nie wchodziło w grę. Natomiast co do dwutarczowego sprzęgła to zapytam znajomych ziomów od Lancerów. Może puszczą parę z ust.

7. Ależ właśnie dlatego. Żaden inny powód (no może poza prędkościami powyżej 300 na godzinę) nie istnieje. Maxi Megane miało siedem biegów właśnie ze względu na zupełny brak elastyczności motoru. Tu nie trzeba nic mierzyć. Są na to takie wielce skomplikowane symulacje komputerowe i równania różniczkowe.

6. Ja bym polemizował, że to jest najszybsze auto rajdowe. Czy jest najszybsze okaże się za rok, kiedy będzie musiało jeździć na Pirelli. Powód? Wśród światłych ziomów, którzy nieco znają Francuzów istnieje silne podejrzenie, że MIchelin rychtuje dla francuskiego zespołu nieco inne opony. Podejrzenie jest jeszcze silniejsze po jajach z Renault F1. Nagle po zmianie opon na Bridgestone'y Renault nie umie znaleźć własnej dupy na torze. Jak za rok C4 będzie najszybsze to powiem, że nie było przewału.

5. Na Polskim? W którym roku? Na asflatach u mnie na parafii? Sorki, ale tam się nie jeździło powyżej 200 a było naprawdę szybko. Natomiast na szutrach to najwyżej na Kormoranie, ale to było w 2000-2001, a więc zupełnie inna czasoprzestrzeń i inny świat. Wtedy to w eNkach dopiero się brali za wyjmowanie kanap i dopuszczanie kłowych skrzyń.

3. Ja stary jestem, na zmarłych psioczyć nie mam zamiaru, ale pamiętam tamte czasy. To było troszkę inaczej momentami. Protesty na Hołka (tegoż protestu Leszek nie podpisał). Ważenie pilotów (z poduszczenia "znawcy regulaminów wszelakich", stare Ziomy wiedzą kto miał taką ksywę) i tak dalej. To nie tylko domena Leszka. Ale jak mówiłem. O zmarłych nie wypada źle mówić. A i Leszek kochany, miły i słodki nieszczególnie jest. Przynajmniej jeszcze nigdy z jego zajawki nie odwołano oesu "bo ślisko". Nie żebym bronił Hołka, ale jakoś wtedy wszyscy po nim jechali jak po burej kobyle, a to taki miły i uśmiechnięty koleś.

2. E, zapomnij. Dobra eNka kosztuje 140 tysięcy ojro i to w Prodrive. Jak ją zrobisz sam to może ze 100 tys. Dobre S2000 kosztuje 250k i żadną miarą nie możesz go zrobić sam. To jednak spokojnie są dwie eNki. Żeby eNka mogła kosztować melona złotych to by musiała mieć sekwencyjną skrzynię i ze dwa aktywne dyfry. A wtedy może stać się podejrzanie konkurencyjna.

1. W PCWRC to jeździ nie wiadomo co. Gadałem z ziomami z JM Engineering to twierdzili, że fabryczne wózki mają motory po 260-270 koni, więc tyle co eNka (a ważą odpowiednio mniej, o czym obaj doskonale wiemy). Na dodatek kosztują jakieś niebotyczne pieniądze, bo wszystko w nich jest top secret/przed założeniem spalić. Nijak się więc nie mają do "prywaciarzy". Co do F1, to jest nieco inna liga. Tam fpytę kasy nie rozwiązuje problemu, bo jeszcze trzeba mieć ziomów z jajami, którzy kumają mechanikę, aerodynamikę i inne trudne klimaty. A takich jest trudno kupić, a jak nawet się kupi, to nie mogą pary z ust puścić. Szpiegostwo przemysłowe jest w F1 znacznie ograniczone (patrz wsadzenie do pierdola dwóch byłych pracowników Ferrari, którzy coś podpieprzyli i zanieśli do Toyoty), afera z wykradzionymi planami STR i tym podobne. Co do Subaru- padaka zaczęła się jak Richards kazał im w jednej firmie budować nagle auta do ETCC, GT Championships, WuRCe i eNki. Nie za dużo popieprzyło mu się w glowie?

Swoją drogą przyjdzie Offca i nas wybanuje, co to ma wspólnego z RC?

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
08-05-2007 22:39

A ja proponuję wszystkim zainteresowanym kasą 6 przeczytać komunikat nr 7 GKSS-u.Po przeczytaniu wystarczy kupić jakiś mocne FWD,by wygrywać w klasie RWD.Tak przynajmniej ja to zrozumiałem. Totalna paranoja podobnie jak wcześniejszy komunikat dotyczący umiejscowienia chłodnicy!! Tylko niech się nikt nie przewóci po przeczytaniu w/w komunikatów,bo i tak nikt nie zrozumie,co ma umiejscowienie chłodnika do pojazdu chłodzonego wiatrem... A wystarczyło napisać jasno i wyrażnie,że stop swapom do KASZELKA i tyle.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
08-05-2007 22:55

Szeszkin.

No można, co więcej Offca już o tym pisała :)

odpowiedz
krzyś
gość serwisu
08-05-2007 23:05

no tamten komunikat to jakas porażka językowa, bo to bełkot totalnie bez sensu [sucks] ale ten komunikat nr 7... tak jak jeszcze zrozumiem podciągnięcie zawodników klasy 5 do 6, co by pojechali razem, tak nie rozumiem jakim cudem można tych z klasy 5 klasyfikować w 6!! że nie wspomnę o dalszej części tych wypocin [sucks]

choć z punktu widzenia poprawnej polszczyzny ten twór i tak jest bardziej poprawny niż tamto cudo [lol] że też nie wstyd się komuś pod tym podpisywać... :?

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
09-05-2007 01:49

Human

9. mogę powtarzać tylko to co przeczytłem sam sobie tego nie wymyśliłem. Twoja aluzja do Xsary jesty chyba tutaj jak najbardziej na miejscu, bo obrazuje ilość bajek jakie rozprowadzają zawodnicy w PL bez względu na orientację religijną polityczną czy seksualną.

8. Oczywiście kłowa nie sekwencyjna...

7. Nie byłbym taki pewien. Maxi Megane i Clio Maxi ocywiście miały 7 biegów bo takie silniki mają wąski zakres obrotów użytecznych, ale 7 biegów miał także Escort swego czasu. Za to Xsara kit Car mimo podobnej charakterystyki silnika jak Meganke miała 6 biegów i też była pierońsko szybka. Projektowanie samochodów wyczynowych to nie jest proste dodawanie i odejmowanie, dlatego własnie druciarze kończą w polskim RC a profesjonalnie zrobione wózki kosztują tyle co 3 Rydzykowe Maybachy.

6. Hmmmm... a wiesz, że teraz dziwię się że sam na to nie wpadłem? Masz kurde rację...

5. Ostatni rok jeżdżenia u nas Wurców. Czopikowi zdaje się zmierzyli 217... Oczywiscie po tym co pisałeś wcześniej nie można wykluczyć ze była to tylko jedna z wielu wersji rozpowiadanych tu i ówdzie.

3. To że Kulig święty nie był to wiem, swego czasu z różnych źródeł nasłuchałem się troszkę na temat jego faktycznych relacji np z Bębęnkami i są to rzeczy na temat których do dziś nie wiem co mam myśleć bo jeśli to by była prawda to... ech... jak zachował dsię J. Baran po umoczonym Kormoranie 2001 to było solidnie roztrąbione, jak ciągali Kurzeję na wagę również. Ale Lechu to niestety przypadek szczególny, tak jak wszyscy inni piorą swoje brudy w miarę po cichu tak Lechu potrafi się z łapami nawet na kibiców rzucić którzy obśmiali jego dzwona. On żyje w swoim świecie i wyraźnie ma problemy z samokontrolą, bardzo często odrzuca rzeczywistość i tworzy własną. I nawet wcale nie chodzi o to, że to człek średni, ale o to że jeśli on coś mówi to znaczy dla mnie, że tak mówi i nic poza tym.

2. ja słyszałem o 150 za Nkę, ale GBP a nie ojro. To minimalnie jednak zmienia postać rzeczy. Oczywiscie można sobie samemu coś zdrutować i wtedy faktycznie jest taniej, ale im większe druciarstwo tym auto potencjalnie mniej konkurencyjne dla S2000.

1. Odgryzę się drobną złośliwością za sekwencyjną skrzynię - od kiedy to w PCWRC jeźdżą S 1600 ? ;-) A tak poważnie to ja tego knedlickiego kitu nie łykam. Takich danych to zadna fabryka nie podaje, tak jak nie podaje mocy WRC. Ale z uwagi na rev limiter moc fabrycznego miksera nie może się aż tak wiele różnić od zwykłego, wynika to z prostego wzoru na moc i ograniczonej możliwości zwiększania momentu obrotowego w silniku 1,6. Żeby uzyskać 270 KM trzebaby mieć moment obrotowy na poziomie 2 litrowego Kit Cara przy tych obrotach jakie osiąga silnik S 1600tki, tymczasem mment obrotwy jest dosyć sztywno zwiuązany z pojemnością skokową. Kolejnym ograniczeniem jest skrzynia biegów - musi być 6stka, silnik więc nie może dostarczać dużej mocy w wąskim zakresie obrotowym, musi być wystarczająco elastyczny, tak więc to górne ograniczenie przy 8500 rpm automatycznie wymusza żeby max moment obrotowy znajdował się odpowiednio nisko a nie np. przy 8000 rpm co pozwoliłoby na uzyskanie większej mocy. W silniku doładowanym jest większa możliwośc manewru, bo mozna zmieniać ciśnienie, ale w wolnossącym to tyle ile przejdzie przez zwężkę tyle dupnie w cylindrze, wartość momentu obrotowego się nie zmienia, mozna co najwyżej zmieniać jego przebieg. Fabryki oczywiście mają więcej mocy, ale ja nie kupuję tego że aż o 20%. Mogą natomiast robić inne myki - zmieniać charakterystykę silnika w zależności od zestopniowania skrzyni biegów - w rajdach gdzie nie są potrzebne dlugie przełożenia można wraz ze skróceniem skrzyni zmniejszyć zakres obrotów użytecznych jednocześnie zwiększając dostępną moc, ale z takiej opcji nie zawsze można skorzystać.
Poza tym chciałbym zauważyć ze Basso ma właśnie sprzęcior tip-top fabryczny, dlatego w takich mistrzostwach Włoch to może sobie porządzić Fiatem S1600, zupełnie jak kiedyś Skoda wystawiła fabryczną octavię na Barum czy inny Semperit i naklepała wszystkim Corollom, Subarynkom i innym tego typu sprzętom lecząć swoje kompleksy wywołane strasznymi batami zbieranymi w mistrzostwach świata. Jak porównywać to wózki w takich samych specyfikacjach , a tutaj full-wypas Fiata jest o lata świetlne gorszy niż full-wypas Suzuki czy Renault, za to lepszy a przynajmniej nie gorszy niż full wypas Puga czy Heilhitlera, pardon, Volkswagena. Dlatego jak dla mnie fakt, że Grande Abarth Makaroni klepie takie sprzęty jak Polo S2000 albo 207 S2000, a tym bardziej Runx S2000 będący dziełem szalonych druciarzy z RPA wcale nie świadczy o jakimś super dopracowaniu tych samochodów i cały czas pozostaję w przekonaniu że można zbudować wózek w tej klasie, który będzie pod każdym względem lepszy od N4. Poza tym mimo wszstko nawet taki Fiat Grande Pizza Frutti di Mare wygrywał już szutrowe rajdy.

Przytoczę jeszcze jeden przykład - Lancer WRC jakiś czas był w całosci pasywny a jako nie przegrywał z N-kami. Oczywiście nie było to konkurencyjne auto w ogóle, ale N-ki jakoś nie miały do niego startu. Nadal więc sądzę ze o coś z Punto jest nie tak, a nie z S2000 jako z klasą.

odpowiedz
sancho
gość serwisu
09-05-2007 10:05

alescie nagryzmolili o tych rajdach, zygac sie chce, myslalem ze to rallycross-sport a tu o rajdach sie pisze...

Krzysiu pieknie upalales Corolle i chocby tylko dla tego postaram sie byc w sosnowej i zobacze jak 6 klasa bedzie sie prezentowala na 2 rundzie, slyszalem jeszcze klka zapewnien w toruniu ze na sosnowa beda juz furki gotowe takze moze sie bedzie dzialo.

A tak z innej beczki ktos tu pisal ze byla kaszana i porazka i ze nie zaluje ze nie byl, lub zaluje ze byl bo wszedzie gdzie bywa i tak jest padacznie po co wiec bywac i wogle moze czas zmienic zainteresowania skoro nie daja zajwki chyba ze zajawka jest pozniej pisanie jak to wlasnie jest do dupy i chujowo.

Nikt nic nie wspomnial o klasie 2 ktora jako jedyna miala final b i bylo co poogladac, walka trwala od startu do mety w obu finalach, b;achy trzeszczaly tylko troche zbyt ostro mam wrazenie oceniano te potyczki z gniazda sedziego glownego.

Moge tylko narzekac na frekwencje, bo to jedyna bolaczka zawodow:)

pozdrawiam kibicow (nie pseudo)

odpowiedz
mitrok
gość serwisu
09-05-2007 11:39

sancho: mi tez sie wydawalo ze to watek o 1 rundzie MPRC...

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
09-05-2007 12:03

Panowie, a co tutaj jeszcze pisać o 1wszej rundzie MPRC? Koń jaki jest każdy widzi, jest kicha do kwadratu i w zasadzie nie ma już nic do dodania...

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
09-05-2007 12:09

A mówiłem, że nas wybanują :)
Będzie szybko:

7. Clio miało szóstkę w układzie H. Escort miał tą nieszczęsną siódemkę, ale on w ogóle był na początku taką wydumką, że strach był się bać. Potem przerobili na szóstkę.

2. 140K Ojro. Miałem oficjalny brief z Prodrive. W TMR jest taniej. Tomek Kuchar i Bełtowski zrobili jeszcze taniej. Kuzaj bełkocze o 90k, ale jako, że on sam jeździ autem z TMR to w jego samochody bym nie wierzył.

1. Co do S1600. Jeśli S1600 z JM może mieć 240 koni (bo takie silniki były i to nie tajemnica) to 260- 270 to jest zaledwie 12% więcej :) Co do zwężki w wolnossącym. On przecież jest atmosferyczny, nie wolnossący. To jest różnica :) Silnik atmosferyczny używa tzw. doładowania dynamicznego. Zerknij jak zbudowane są układy dolotowe w S1600 :) Jeszcze jedno- Peugeot oficjalnie podał, że silnik z 206 WRC na hamowni w Velizy robił 367 koni :) Ford, nie podał co prawda mocy, ale przy aferze z pierwszym Focusem i jego pompą wodną w oficjalnym komunikacie prasowym stało, że pompa nie zapewnia właściwego ciśnienia cieczy chłodzącej przy mocy powyżej 300 koni! Fajnie, nie??

A- do co Lancera WRC. Lancer WRC 04, czy 05 to w ogóle był wynalazek. On w pewnym momencie nie miał nawet podtrzymania :) Co nie zmienia postaci rzeczy, że nie pisałem, że eNki wygrywają oesy, tylko są szybsze :) To jest różnica.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
09-05-2007 13:07

Clio Maxi miało 7 stopniową przekładnię. NA BANK. Specjalnie jeszcze teraz sprawdziłem http://www.kitcarsweb.com/cliomaxi.htm - niestety tylko po czesku można sobie poczytać. 6stkę to mogło mieć Clio Williams.

Co do mocy to różni ludzie piszą różne rzeczy dlatego wolę zakładać że S1600 mają jednak te 220 KM a nie więcej. Zresztą tak by to wynikało z obliczeń oraz momentu obrotowego jaki jest w stanie wyciagnąć silnik 1600. Większą moc mogły mieć jak jeszcze dopuszczone było 9000 obrotów. Wzór na moc to jest moment obrotowy*obroty/7022, jeśli więc silnik nie może mieć więcej niż 8500 rpm moment obrotowy wynosi 200 Nm to taki silnik w najbardziej optymistycznym przypadku, kiedy te 200 Nm będą występować przy maksymalnej prędkosci obrotowej moze mieć 242 KM. Tyle ze żaden silnik nie dociąga do odcięcia swojego maksymalnego momentu obrotowego, zawsze troszkę się traci w porównanniu do maksymalnej wartości, te 240 KM to jest max c można wycisnać z takiego silnika mając do dyspozycji 8500 rpm.

Co do Puga to też nakłamali, te 367 KM to on ma już na poziomie 4000 obrotów, gdzie występuje maksymalny moment obrotowy, maksymalna moc jest więc na pewno WIĘKSZA. Krótko mówiąc przyznali się tylko do tego co można wyliczyć na podstawie powszechnie dostępnych danych o momencie obrotowym ane podali faktyczną moc. Poza tym powtórzę to co napisałem wczesniej - jestem skłonny uwierzyć w większe rozrzuty między silnikami doładowanymi, bo tutaj mozna łatwo zmieniać wartość momentu obrotowego za pomocą cisnienia doładowania, moment obrotowy silnika wolnossącego zależy od rozmiarów cylindrów i skoku tloka a te pozostają takie same bez względu na to czy dana specyfikacja jest fabryczna czy nie.

Lancer WRC - byl to wynalazek dziwny, ale szybszy niż N-ki, także na szutrach mimo braku aktywnych dyfrów. I tylko o to chodzi.

Co do Nek - ja po prostu zinterpretowałem to tak jak interpretuję zawsze takie stwierdzenia - że auto jest szybsze w prna całym oesie. Zrozumiałem jak by Ci chodziło o to że są OSy na których N-ki kręca lepsze czasy. Teraz jarzę i się zgadzam.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
09-05-2007 14:45

Strasznie mnie w przypadku wyczynowych silników ślepa wiara w ten wzór bawi. Przykład numero uno. Shamowany w Prodrive motor Spec-C-
270 koni, 570 km przy 3500. 270 koni to jest 200 kW. Z wzoru-284 (konie, kW?). Porównajmy Swifta- 186 przy 7250. To nam daje 192 i coś tam (znowu konie czy kW)? Bo jeśli konie to się nie zgadza. Jeśli kW to się tym bardziej nie zgadza.

Tym bardziej, że wzór jest spieprzony. Jeśli coś to moc[kW]= moment obrotowy [NM]xprędkość obrotowa [RPM]/9550

Teraz podstawiamy do wzoru prawidłowego (to znaczy naukowego, unormowanego przez DIN i ISO).

Wychodzi 208 KW :) Prawie ok. Ale jednak nie do końca.

Weźmy teraz rzeczonego Swifta. Dane ze strony Suzuki Polska- 186 NM przy 7250. Daje to 141.2 kW. A to jest raptem niecałe 190 koni. Jak to się ma do mocy Swifta? Podawanej na poziomie 218 koni czyli około 160kW?

odpowiedz
M.
gość serwisu
09-05-2007 15:18

Sancho-jedyne co mi pozostaje,to podstawić ci miskę do rzygania przez RZ.
Chłopacy mają temat i git.Lepsze to niż walenie taniego wina w krzakach.Choć też niezrozumiałe.
I proszę się tu nie wykłócać,póki nie ma Owcy.Bo [gun]

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
09-05-2007 16:58

Human - a mnie wzory nie bawią, bo skoro mozna przeliczyć1 KM na 0,74 KW to przecież można to ująć we wzorze, z punktu widzenia wyniku niczego to nie zmieni oprócz jednostek w jakich będzie on podany. To jest wszystko fizyka w czystej postaci i nie ma tu żadnej pomyłki, mogą być tylko złe dane.

Poza tym - moc maksymalna to jest funkcja prędkości obrotowej i momentu obrotowego i NIGDY nie występuje przy obrotach przy których występuje maksymalny moment obrotowy, lecz przy wyższych. dlatego własnie Swiftowi przy 7250 rpm wychodzi 190 KM i na pewno przy tych obrotach tyle jest. Tyle że moc maksymalna nie występuje w tym aucie przy 7250 rpm ale przy obrotach około 8500 rpm i jeśli podstawisz w jedno miejsce 8500 rpm a w drugie 218 KM to wyjdzie 180 Nm i jest to wartość NIŻSZA od maksimum, występujacego przy 7250, a więc wszystko się zgadza. Wyliczone przeze mnie 242 KM to jest MAX, to jest przy założeniu że silnik przy 8500 rpm daje 200 Nm. Wartość 8500 jest ustalona przez FIA, zaś 200 Nm wynika z wielkości silnika i wyżej nerek nie podskoczysz. Zauważ że wszystkie wyczynowe silniki o ile mają podobną pojemność i ciśnienie doładowania zawsze mają podobny moment obrotowy, a róznica mocy bierze się jedynie z obrotów przy których on występuje (wyższe obroty umożliwiają zastosowanie większego przełożenie i w efekcie zwiększenia siły napędowej na kołach). Jeśli masz ograniczenie obrotów to nie masz wielkiego pola do popisu, dlatego właśnie twierdzę, że miedzy mocami S1600 nie ma wielkich różnic. A opowieści to ja słyszałem nawet o 300 KM, czytałem nawet wypowiedź Grzyba w WRC jakoby w Zlinie za jakąś kosmiczną kasę mieli dostępne tak spasione silniki - tak więc chyba nawet mamy źródło tych schiz... Przyśnił się knedlom port pełnomorski, a później przyśniło im się 270 KM hihihihihi :)

Przykład n-grupowej Imprezy - nie wiem skąd masz takie dane , bo prodrive podaje co innego. Torque - 560 @ 3250 rpm - kosmetyczna różnica w stosunku do wczesniej przez Ciebie podanych alei to daje już tylko niecałe 260 KM według wzoru, a nie 284. I taki wynik wcale nie wyklucza mocy 270 KM @ 4500 rpm. Tu wszystko też się zgadza, tym bardziej że te dane akurat mogą być zaniżone - w przypadku silnika turbo i braku ogranicznika obrotów nie można mieć absolutnej pewności że jest tylko 270 KM, jak najbardziej może być ich więcej bo i można podnieść cisnienie doładowania i nie ma ograniczenia obrotów, można kombinować i to sporo.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
09-05-2007 17:02

aha, ale częściowo zwrócę honor - w pewnym okresie S1600 rzeczywiscie mogły mieć więcej mocy, coś pod 260 KM - kiedy obroty byly ograniczone do 9000 rpm.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
09-05-2007 17:45

Żółtas. Nie żartuj z fizyki. Jaki koń mechaniczny? To jest jednostka kameleon- zmienna. W zależności od rodzaju silnika może to być Brake Horsepower (teoretycznie dla spalinowych, ale można używać także DIN Horsepower i PS), SHP (Shaft Horsepower- dla silników turbinowych). IHP (Indicated Horsepower- dla maszyn parowych o potrójnym rozprężaniu) i tak dalej. Dlatego łebskie ziomy przyjęły watt jako jednostkę mocy :) i tylko taka jest dopuszczalna w cywilizowanej większości Europy, zgodnie z układem SI.

Co do silników spalinowych. Troszkę wiem jak działają bo studiowałem taki idiotyzm jak mechanika/budowa maszyn i to na odpowiedniej uczelni. Co prawda przerwałem przed końcem, bo nie dało się z niektórymi idiotami wywodzącymi się z wczesnego Gierka i dalej myślących, że rysunek skrzyni biegów się robi ręcznie (powaga, geriatrycy mieli nawet deski kreślarskie, takie fpytę wielkie).

Tak więc od początku. Samochód S1600 jedzie tylko i wyłącznie mocą. Istnieje więc silna możliwośc, że Panowie głęboko mieli moment i zrobili jakiś tam, a poszli w moc. Jest taka opcja i to jest nawet możliwe. Wtedy moment jest poniekąd pochodną mocy, jako takąj. Tak konstruowane są silniki F1. Co do maksymalnego momentu silnika 1.6. Możliwe jest jego przekroczenie, ale wtedy trzeba by zrobić specjalny silnik- mały skok cylindra i duże wykorbienie wału. Inna sprawa, że wtedy sprawność byłaby niska i tak dalej...

Co do wypowiedzi Grzyba to ich nie czytałem. A przynajmniej nie pamiętam żebym czytał. Za to rozmawiałem z mechanikami ze Zlina i od "pięknego" Szymona z Martyniki :)

A co do Imprezy. Dane są z Prodrive, tylko z N11, a Ty podajesz N12 :) Tam faktycznie dość mocno obniżyli moment, a raczej obniżyli w teorii bo w praktyce hamownie potrafią pokazać troszkę inne dane :)

Za to z silnikiem turbo i ogranicznikiem to pojechałeś :) Od kiedy to jest sens kręcić silnik wysoko powyżej mocy maksymalnej? (A óna jest przy około 4500- przynajmniej tak chce Prodrive). Powyżej mocy maksymalnej auto przestaje jechać, jeszcze do tego dołóżmy zwężkę i w ogóle staje. Brak ogranicznika nie ma żadnego znaczenia. Oczywiście zdarzają się jaja z przekręceniem silnika, ale to raczej mało doświadczonym zawodnikom. Jakby była większa zwężka, podobna to tych H-grupowych denek od weków, dopuszczalnych w RC, czy innych wyścigach płaskich i górskich to to miałoby sens.

P.S. Cożeś się tak uczepił tych 8500? 8500 to mają S2000 :)

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
09-05-2007 20:34

Chyba nadajemy na dwóch różnych częstotliwościach bo wiedze że nie do konca mnie zrozumialeś.

1. Wiem że są różne normy na 1 KM, ale są one uzależnione przede wszystkim od metody pomiaru. Zasadniczo 1 KM to około 0,74 kW. no i tym samym lądujemy w prostej fizyce i jednostkach Si. Ale zasadiczo rzeczywiście jest tak że wynikami pomiarów można udowodnić wiele absurdalnych rzecz - rzeczywiscie wszystko zależy od przyjętej normy.

2. Uczepiłem się 8500 rpm bo takie ograniczenie obowiązuje w S1600. Dlatego nie da sie za bardzo pójść w "moc" jak to określasz bez zwiększenia momentu obrotowego. Niezależnie od tego czy przyjęta stała przez którą się to wszystko dzieli jest sensowna czy nie to moc jest zależna od momentu obrotowego i prędkości obrotowej i od niczego innego. Jak więc chcesz zwiększyć moc inaczej niż przez zwiększenie momentu obrotowego jeśli masz limit obrotów?

3. Silnik turbo i ogranicznik - własnie nie ma takowego. Jak Prodrive wymyśli sobie żeby uzyskac większą moc przy wyższych obrotach kosztem np. elastycznosci to może tak zrobić, w S1600 nie można tak zrobić bo przepisyt zabraniają kręcenia silników powyżej 8500. A S2000 też ma 8500 rpm, istotnie i dlatego to S2000 mają 270 KM.

4. Grzyb w swojej wypowiedzi też się powoływał na gostków ze Zlina. Zastanawiam się tylko skąd oni mogą być tacy pewni ile ma fabryczny Swift czy Ignis jak nikt im tego nie dał do serwisowania i zmierzenia na hamowni.

5. No właśnie, obniżyli w jednej Imprezie moment, w innej podwyższyli a hamownie swoje pokazują. Nie zdziwiłbym się gdyby zamiast 270 było 300 KM. Akurat jestem bardziej skłonny uwierzyć że w N4 podana moc jest zaniżona niż w S2000...

6. Co do szkolnictwa w PL to ja już się wypowiadałem wcześniej heh... rzeczywiscie można się pochlastać i nie tylko na budowie maszyn Gierek rządzi. Na zarządzaniu gadają też takie bzdury że się płakać chce, masa sprawdzających sie w teorii metod, potem się dziwią że człowiek działa na zasadzie trzech "Z"...

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
09-05-2007 20:59

Zmieniając troszkę temat, właśnie na autoklubie dzieci puściły następną przezajebiszczą zajawkę - zwolniły się Xsary po Carlssonie i Gallim więc już mają nadzieję ze jedna z nich pojawi się na Polaku, ale jesszcze lepszy numer jest taki, że Hołek ma Corollą WRC jechać Agapit :) a ponieważ w PPZM A8 nie są dopuszczone to pojedzie jako "zerówka". LOL! Potentat z tego Hołka że nawet na PPZM zgłasza się WRCwkami :)

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
09-05-2007 21:18

Zajawka na Corolle jest przezajebista. Silnie podejrzewam, że Ptaszek w kolejnym napadzie wizji chrystusowych postanowił przebudować swoją Corollę z powrotem na WRC i w ramach włazodupstwa, tfu wielkoduszności powiedział żeby Hołek nią pojechał :)

S1600 ma ograniczenie 9000 RPM, nie 8500. Sprawdziłem w załączniku "J". Nie wiem kto Ci powiedział o 8500, ale raczej kłamał. Co więcej- Clio Sołka ma podaną moc przy 8750. Troszkę trudne przy limicie 8500, nieprawdaż? :)

Co do Imprezy- ja wiem z doświadczenia, bo widziałem to i owo to trudno jest zrobić 300 koni. Powiedziałbym, że w odróżnieniu od Evo przy restryktorze 34 mm to prawie niemożliwe. Po prostu seryjna turbina nie wytrzyma takiego ładowania i się ukręci.

Na koniec- NIe wiem dlaczego się uparliście z tym momentem. Moment jest wynikową zwiększania mocy, albo i nie. Jeśli będziesz chciał zwiększyć moment, to moc może nawet spaść. To nie jest teoria tylko realne wyniki z hamowni. Albo idziesz w robienie mocy, albo momentu. Jedne jest zależne od drugiego, ale to nie znaczy, że zwiększenie jednego automatycznie powoduje zwiększenie drugiego.

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
09-05-2007 22:00

Ale was wzięło ma pierdzielenie i watach w kilogramach i koniach- nie wiadomo czyich...A co to ma wspólnego z raliokrosem?Niech Owca zapoda wam jakiś kącik do dewagacji średnio-technicznych i innej cipokontemplacji kawiarnianej,bo zanim zrozumiecieco jest co i jak jedzie działając,może minąć sporo czasu...Pogadajcie z Old Ludwisiem,to wam powie,co musi mieć furka do prentkiej jazdy-ma mieć PIZDLIWOŚĆ i tyle. Nie watę i nie konia...Pójdżcie gdzieś sobie z tymi tematami!! Sorry,jeżeli byłem niegrzeczny dla kogoś...

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
09-05-2007 22:07

Rany Allaha i innych bóstw pomniejszych.

Żółtas, to żeśmy taką dysputę odwalili, że Szeszkin się odezwał całkiem jak człowiek i na dodatek w klimacie.

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
09-05-2007 22:18

Human Koluniu!! Jeżeli chcesz pogadać o pizdliwości furmanek i ograniczeniach regulaminowych+nowych homologacjach,to zadzwoń do mnie i pogadamy.Jestem raczej przygotowany do takich tematów. A nawet jeżeli czegoś nie wiem,to wymyślę-tak twierdzi Ludwiś... Chyba szkoda "białego" na wasze dewagacje.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
09-05-2007 23:37

Szeszkin,

To mi jako żywo przypomina zajawki ziomów z Toyoty. Oni też wymyślili sprężynę w zwężce (silnie się zastanawiałem dlaczego tego nikt nie kopiuje, a tu niespodziewajka, w zeszłym roku latynosy zrobiły ten sam przewał :))

Ja się zastanawiam ile osób zrobiło sobie takie pizdliwe wózki w Polsce i dlaczego :)

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
09-05-2007 23:53

było ich szechset z różnymi zwojami ,ale innymi niż Twoje sprężynki lub zwojki.Pójdż już sobie gdzieś i daj mi spokuj...

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
10-05-2007 00:01

Human-sorry,zapomniałem...Jeżeli jesteś takii DOBRY pokaż się na TORZE,nie przy klawiaTORRZE!! To taka zamiana z jez.polskiego O na Ó. Zapraszam serdecznie!I Inni starsi panowie z tej prehistorycznej klasy pewnie też... Więcej pokory Młody i nauki...

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
10-05-2007 00:14

Szeszkin,

Przecież to chodzi o model GT4 (konkretnie ST205). Nic do Ciebie i AE86.

odpowiedz
seszkin
gość serwisu
10-05-2007 00:29

No to się pokaż na TORZE nawet w modelu GT6 i konkretnie st 427 i bądż szybszy... Szkoda mi zdrowia i czasu na Ciebie.A jak jestem cierpliwy odnośnie Toyoty-przepytaj Piotra.Bo na głupie przepychanki żal mi czasu... P.S. OWCA!! Zrób PANU CÓŚ,bo jak Go poznam, a i spotkam,to przegryzę mu tętnicę wraz Piotrem i innymi osobami... Niech Human separuj się odemnie,bo czasami tracę nerw!!

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
10-05-2007 00:53

Wy naprawdę macie jakiś problem. Nerwica natręctw, czy co?

To moja wina, że największy numer w historii RSMŚ zrobiła Toyota, chyba, że Waści nie słyszeliście. A szkoda, znaczy nie szkoda, bo to jasny znak, że można taki numer zrobić znowu. W dowolnym aucie turbo z dowolnym restryktorem. Jasny przykład tego dali w zeszłym roku goście z Tango Rally Team.

Tu nie ma żadnych przepychanek, tu jest wspomnienie przewału stulecia. Wy jako światłe ziomy związane z PzMłotem powinniście go znać na pamięć.

Żebym nie był gołosłowny to macie artykuł. Co prawda w lengłydżu, ale pewnie jakoś sobie poradzicie:

http://homepage.virgin.net/shalco.com/tte_ban.htm

A z tym przegryzaniem to może być problem, bo ja i paru moich ziomów możemy mieć coś naprzeciwko. Co prawda nie mamy w charakterze zachowywania się jak angielscy kibice, ale w skrajnych przypadkach będziemy się bronić i też gryźć :)

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
10-05-2007 02:26

Human - u nas się nie stosuje żadnych sprężyn tylko zatyka dump valve kawałkiem patyka - na takie wyznanie raz się Stecu zdobył w wyniku przypływyu szczerości...

Co do S 1600 - nie chce mi się już drążyc tego tematu, ale jestem prawie pewien że w sezonie 2006 kazali obniżyć revlimiter do 8500. Moze coś pojebałem , może w tym roku z powrotem jest 9k. W każdym razie nawet zakładając moc maksymalną przy 9000 rpm to i tak 270 KM z tego się nie urodzi. Poza tym S1600 wydają mi się za wolne - w tej chwili nawet na asfalcie dostają srogie lanie od N4 (vide Mille Miglia -rajd który zawsze sprzyjał ośkom) a przecież mniej ważą, mają niżej położony śodek ciężkości, lepsze, A-grupowe zawieszenia, do tego mniejsze straty w przeniesieniu napędu, jakoś trudno mi jest sobie wyobrazić, że jedne i drugie dysponują taką damą mocaą, gdyby tak było to nie oberwałyby aż tyle, o ile by w ogóle cokolwiek oberwały.

Co do momentu obrotowego - wszystko to prawda co piszesz, ale piszesz w odniesieniu do silnika z nielimitowanymi obtrotami. Jeśli paragrafy narzucają ci że silnik ma się kręcić do tylu a tylu obrotów to chcąc zwiększyć moc musisz zwiększyć moment obrotowy występujący przy maksymalnych obrotach. Mówimy więc tutaj o dwóch różnych sprawach, ty mówisz o maksymalnym momencie obrotowym silnika którego rzeczywiscie nie ma sensu zwiększać poświęcając elastycznosć silnika na przykład a czasem i moc, ja mówię o momencie obrotowym występującym w zakresie mocy maksymalnej. A ten moment obrotowy ZAWSZE jest ciut mniejszy od maksymalnego, a skoro w silnikach 1.6 maksymalny moment obrotowy wynosi 200 to łatwo obliczyć ile teoretycznie na maksa taki silnik może mieć. I nawet przyjmując że moc maksymalna wtystępuje przy 9krpm (a praktyce musi występować wcześniej bo przy 9krpm to jest już odcięcie) i nawet zakładając że przy tych obrotach moment obrotowy jest bliski maksymalnemu i wynosi 200 Nm (co też w praktyce nie występuje) to i tak wychodzi 256 KM czy 190 kW jak kto woli. Dlatego nie wierzę w 270 KM.

Wracając jeszcze do jednej z poprzednich spraw - Imprezy S2000 jednak nie będzie. Doczytałem niedawno, że co prawda Spec C nie będzie, za to na japoński rynek będą wypuszczane wozy z silnikiem 2.0 i one posłużą do homologowania wersji rajdowych. Poza tym STI ma wygladać troszkę mniej beznadziejnie od zwykłej WRX, przede wszystkim ten parszywy grill rodem z Crossfire'a będzie zmieniony na coś mniej oczojebnego, do tego dojdą poszerzenia błotników (które wygladem troszkę przypominają mi to starą Deltę Integrale Evo III, oczywiscie nie są aż tak kanciate, ale nasuwają takie skojazenia) większe koła i troszkę większa lotka na dachu, dzięki temu ta lanosowa tylna szyba nie będzie aż tak drażniąca. Nie będzie to więc jednoznacznie brzydkie auto, ale czegoś tak fajnego jak dotychczasowe Subaryny to się z tego nie zrobi bez względu na ilość nakładek jakie się wrzuci na karoserię.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
10-05-2007 02:34

szeszkin - weź wrzuc na luz i postaraj się zrozumieć co pisze Human - nie wiem dlaczego odbierasz to jako ataki na Twoją osobę. A to że jesteś wielki zawodnik i takie komputerowe kmiotki jak my nie mają do Ciebie startu to wszyscy wiemy ale... ... ... przez szacunek do Twoich sportowych osiągnieć tym razem ugryzę się w palce i nie wklepię tego co sobie przez moment pomyślałem.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
10-05-2007 12:02

Żółtas.

Grill w nowej Imprezie nie jest od Crossfire, tylko od jakiejś niedojebanej Mazdy 3. Nadwozie od Lacetti, a wlot w masce od Toyoty Celici Turbo 4WD (ale nie modelu Carlos Sainz Edition) z 1992. A ramki w szybach to są z dupy...

Zaworu się nie zatyka kawałkiem patyka, bo to wieś, lepiej go obrócić. Tylko, że to nie daje tak wyszukanych efektów jak wpieprzenie sprężyny w zwężkę. No, ale nie ma co się spodziewać wysublimowanych sposobów w Polsce.

Co do S1600. Dlaczego się uparłeś, że wynosi 200? Teoretycznie możliwy jest uzyskanie mocniejszego. Poza tym, jeszcze jedno. Jesteś pewien, że Panowie nie mają guziczków, które przełączają ECU w drugi tryb? Przecież w czasie rajdów nie prowadzi się testów akustycznych mocy, więc za żadne skarby nie dojdą, że silnik się kręci do 10500 na przykład :)

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
10-05-2007 12:37

Co do S1600 - nikt nie podaje więcej niż 200, zaś 220 to mają dopiero dwulitrówki , czyli silniki znacznie większe. A co do ograniczenia obrotów - zakładam że FIA ma jakieś techniki inwigilacji które pozwalają wykryć takie rzeczy, inaczej przepis byłby kompletnie bez sensu.

Co do patyka - no własnie patyk jest po to że zawsze w razie wtopy można ściemniać że znalazł się tam przypadkowo (prawdę mówiąc nie bardzo wiem jak może coś wpasć przypadkowo do czegoś, co wydmuchuje powietrze, ale w sumie na polskich BK to żadna nowość że pewne przewały są widzialne a inne niewidzialne), a jednocześnie do odstrzału przez Tymińskiego wskazać załogę np. Cieślik/Lukas - z którą wcześniej się zadarło i która pożyczyła zamiast stecowozu Evo7 z First Motorsport. Własnie takie zagrania sprawiły że nikt w PL stecowozami już nie jeździ i jakoś wcale mi gościa nie żal.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
10-05-2007 12:55

Wszystko jest ładne, ale i teoretyczne. A to dlatego, że z tego co wiem to Lancer ma zawór w układzie zamkniętym, więc nijak patyk nie może nigdzie wpaść.

A z samochodami z First zawsze były przewały, bo dużo wcześniej przez to samo wpadł Sztuka. Zresztą na tym samym rajdzie, na którym wpadł Sztuka był jeszcze jeden taki sam silnik, tylko mu się wybuchło zanim komisja rajdowa się przyczepiła.

Teoretycznie jedyną możliwością sprawdzenia silnika w czasie rajdu bez podłączania do niego niczego są testy akustyczne, a tych na rajdach się nie prowadzi. Zresztą w RC też nie, a szkoda bo byłoby ciekawie (chociaż z silnikami turbo to nigdy nic nie wiadomo). Owszem ostatnio złapali jakąś Auris, czy Corolle (jak się toto teraz nazywa) S2000, która miała ogranicznik ustawiony na 8800, ale to na badaniu ECU po rajdzie. A jaki problem wymienić ECU na ostatniej strefie?

A co do podawania- powyżej 300 koni w N4 i WRC też nikt nie podaje ;-)

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
10-05-2007 15:29

ECU można zaplombować i wtedy jest problem wymienić go na ostatniej strefie.

Co do patyka - własnie przy okazji wykrycia przekręconego zaworka u Sztuki Stecu zdobył się na taką szczerość, że on dorabia zatyczki z drewna i dlatego nikt mu nie podskoczy.

Oczywiscie również kompletnie nie rozumiem sensu, może p prostu zatczka z drewna jest niewidoczna podczas pobieżnej kontroli a dzięki temu zaworek może być w swojej normalnej pozycji - nie wiem, wiem tylko z pewnych źródeł ze wypalił z takim tekstem do Sztukasa wcześniej go podkapowawszy. Może to było takie spontaniczne "dojebaj" żeby gościa zdołować i jeszcze bardziej pokarać że nie dał mu zarobić, może ma takie układy że nie widzą mu tego drewienka na BK - tego nie wiem bo trudno być jasnowidzem i wiedzieć co mu się uroiło między uszami, faktem jest że taki tekst puścił w eter. A przytoczyłem to bo rozwalił mie ten patent z kijem w kontekscie tych polerowanych i sprytnie poukrywanych sprężyn. Cóż za finezja :) Generalnie takie wałki się u nas robi, zatyka się coś kawałkiem drewna, zdejmuje katalizator, buduje atrapę klatki bezpieczeństwa z cienkościennych rurek, zakłada felgi o niewłaściwej geometrii - najprostsze, najbardziej oczywiste rzeczy. Ale skoro takie numery przechodzą przez BK to w sumie po jaką cholerę wysilać mózgownicę...

Swoją drogą jestem ciekaw jak oni nakryli TTE na tym przekręcie.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
10-05-2007 16:07

Ciekawe co miał zatykać patyczkiem? Przecież wszystko jest zamknięte w obudowie. Chyba, że pozatykał przewody. Inaczej tego nie widzę, bo nie. Rozebrał zawór i membranę podparł?

A co do Toyki- bardzo prosto. Toyoty zapierdzielały dużo szybciej niż reszta stawki, jakiś inteligenty ziom pomózgował dłużej niż to się robi u nas w komisji technicznej i rozebrali Toyoty na drobne.

W S1600 się nie plombuje ECU z tego co wiem.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
10-05-2007 17:29

Co się plombuje w mikserach tego nie wiem, plomba w każdym razie jest dobrym i prostym zabezpieczeniem przed kombinowaniem z wymianą elektroniki.

No, to że Toyki zapierdzielały to i była wskazówka, ale było milion powodów dla których mogły tak zasuwać, a ta ruchoma zwezka to była co bo nie gadać bardzo sprytnie zrobiona.

Co do Steca zapytaj się jego co on odpieprzał, na pewno znacznie lepiej wie. Gdybym ja coś zatykał to najprędzej przewody, ale co on wymóżdzył to nie wiem. Ztego co mi swiadkowie zeznali to gadał coś że on "takie rzeczy załatwia kawałkiem drewna" albo coś w tym stylu, to było dawno więc mogłem cos pokręcić. Na tyle ogólnikowe stwierdzenie że w zasadzie ch.. wie o co mu konkretnie chodziło, to zresztą nie jest istotne, rozwalające jest to jaki wielki know-how tkwi w tym przekręcie, bez względu na to na czym to konkretnie polega wpychania kawałkw drewna do instalacji turbo jest przezabawnym sposobem na przekręt.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
10-05-2007 17:39

Uwaga!!

W Sporrrrcie (mogłem pomylić ilość r) była relacja w Piernikogrodu. Relacja adekwantna do poziomu. Niestety nie pokazali świecy dymnej, za to pokazali Wacika gubiącego zderzak [happy] Z wrażeń wizualnych- Ludwiś silnie powininen kupić sobie nowy kombinezon. A jeśli nie kupić, to przynajmniej wyprać.

Natomiast co do tego słynnego wykluczenia. Nie wiem co zeznawali świadkowie, ale ja na tym rajdzie byłem. Co więcej byłem bardzo blisko całego zajścia, bo wtedy jeszcze rozmawiałem z jednym skur..., który według śledztwa nakapował na Sztukę i on nie był od Steca (co nie zmienia postaci rzeczy, że mógł działać ze smyczy, bo taki inteligentny to on nie jest). A z tym wpychaniem. No, żenada, gdzie niby wepchnąć?

Zwężka była fpytę przewałem i dlatego do dziś jest uważana za przewał mający pod sobą wszystkie przewały. Jeden mój znajomy zaczął był ją wtedy nawet nazywać "zwężką NASA" :)

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
10-05-2007 19:09

Litości, nie wiem gdzie i czy Stecu rto drewno wpychał, wiem tylko ze o czymś takim opowiadał przy okazji przekręconego zawora w Evo Sztuki. Osobiście to on na niego nie nakapował, ale w zasadzie z kim zorientowanym na ten temat gadałem to wszysacy powiadali że to on za tym stał. Zresztą on wtedy był w N-grupie niczym SLDowski baron paliwowy czy węglowy, każdy kto się liczył jeździł misiem od niego z wyjątkiem Dytków którzy mieli swój sprzęt, komu więc mogło zależeć żeby wydupczyć z tego rynku Firsta i dla kogo First jako duży garaż mógł stanowić zagrożenie? A to że zrobil to w białych rękawiczkach to już szczegół.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
10-05-2007 22:04

E, nie tylko Dytki. Krzysiu Tercjak też miał własny samochód :)

Widzisz teoria z zaworem jest mocno kontrowersyjna, żeby nie powiedzieć silnie dla ciemnej masy.

Teraz o innych jajach.- Ja rozumiem felgi na większym offsecie od dopuszczalnego, ustawienie zawiasu niżej niż dopuszcza homologacja, przewalone tarcze i klocki, przewały w motorze, czy skrzyni, ale klatka?

Za długo siedzę w tym temacie żeby uwierzyć, że ktoś jest na tyle pojebany żeby się bawić w tak spektakularne próby samobójstwa. Pewnie, że na początku lat 80-tych zakładano atrapy z bel po materiale, ale to było w innej epoce. Teraz? Nie chce mi się wierzyć i to niezależnie czy chodzi o RC, RSMP, WSMP czy GSMP.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
10-05-2007 23:15

Tercjak to akurat jest z tych mniej liczących się, a ja napisałem o liczących się wówczas.

W klatki to ja wierzę. Oczywiście nie w przypadku lancerów i inych szybkich wynalazków, ale w niższych klasach takie rzeczy się miały zdarzać. W tym sporcie pojebów nie brakuje, jedni naklejają sobie na show carach Rallycross Champion nie zdobywsy nawet mistrzostwa Pipowa Dolnego, inni puszczają schizy o C4, jeszcze inni klecą zobie klatki z rur o dwa razy cieńszej ściance. W sumie czemu nie? Parę dni temu minęła rocznica śmierci Korzanowskiego i Zębowicza, zapewne pamiętasz jak skrajnym brakiem rozsądku i przeświadczeniem że przecież jakoś to będzie tych dwóch załatwiło sobie drewniane pudełka. Ilu pojebów uprawia base jumping? Dlaczego więc nie ma się znaleźc paru takich co zeche sobie odchudzić samochód. Widzisz, nie wszyscy myślą tak jak Ty czy ja, że życie jest ważniejsze niż jakikolwiek złoty garnek zdobyty w polskich zawodach, wielu gościom z kompleksem małego ptaszka bardzo zależy na tych trofeach i to im blokuje część mózgu odpowiedzialną za racjonalne myślenie. Osobiście znam jednego kolesia który uwielbia chodzić na kurwy i posuwa je bez gumy. Kiedyś mi się tym chwalił i usiłował mnie namówić na wspólny wypad "na miasto". Próbowałem mu przemówić do rozsądku i wytłumaczyć że jak już musi to niech chociaż załatwi sobie ubranko, bo te panie mają między nogami wszystkie znane mikroorganizmy i większość nieznanych też. On na to że po pierwsze jest dorosły, po drugie numerek w gumie to już nie jest numerek i że co ma wisieć nie utonie - bo przecież jak się wychodzi z domu to może ci doniczka z jakiegoś balkonu na głowę spaść. Taka potrafi być ludzka mentalność, zero kalkulowania ryzyka, zero myślenia wielopłaszczyznowego - fajnie jest zaliczyć jakieś figo-fago bez gumy więc idzie chłoptaś na pigalak i nie myśli o tym że może wyjść z wyrokiem powolnej śmierci jak złapie HIV, bo przecież dlaczego akurat jemu to by się miało przytrafić? Można jechać troszę szybciej dzięki użyciu słabszych rur na klatkę więc chłoptaś takich użyje, a co on będzie się martić o to że gdzieś przydzwoni, tyle jeździł i nie przydzwił więc dlaczego akurat teraz miałby przydzwonić? Nadal nie jesteś przekonany? To jedź na jakieś wyścigi dla ćwierćmózgów (na ćwierć mili) i pogadaj z niektórymi ile zdarzyło im się jechać po mieście, znajdziesz wielu takich którzy będą się przechwalać że jechali ponad 200. Bez żadnej klatki... Głupich nie sieją...

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
11-05-2007 00:17

Tia. Tercjak jako mniej liczący się był wtedy drugi w eNce :)

A co do Korzanowskiego (którego znałem osobiście) to ja nie poniał aluzji. Oprócz tego, że dali dupy, bo jechali bez kasków i kombinezonów i na dodatek mieli wyłączony układ gaśniczy/nie mieli go wcale- nie pamiętam, to nie zrobili niczego szczególnie dziwnego/niestosowanego przez innych.

Natomiast- co do klatek. Ja słyszałem takie bajki, że włos się na głowie jeżył. Tylko zawsze jakoś nie znajdowały potwierdzenia, za to były fpytę wypaśne.

Z zastosowaniem cieńszej rurki to jest problem. Polega on na dostępności takich rur. Oczywiście można zrobić coś z rurki wodnej czy gazowej, tylko ktoś pod tym się jeszcze musi podpisać (wiem, wiem. W teorii- w praktyce nikt tego nie sprawdza). Musi się to chcieć jakoś pospawać i nie zwichrować w pizdu. A z tym może być problem, bo taka rurka wodna/gazowa ma dupną odporność na skręcanie, rozciąganie, elastyczność i tak dalej... Wszystko to, w połączeniu z tym, że kiedyś się budowało rajdówki praktycznie tylko na klatkach z zachodu, daje silne poczucie, że ten wymysł z klatką to idiotyzm. Chociaż kto wie.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
11-05-2007 02:11

Na koniec sezonu 2000 Tercjak był 5ty panie kolego, przed nim byli Czopik, Sztuka, Dytko i Turski. I to byli goście którzy mieszali wówczas najbardziej, Czopik i Turas w stecowozach. Zaraz za Tercjakiem na koniec sezonu był kolejny stecowóz - Wiechu z Kubusiem co to ma chroniczną poMroczność jasną - też się dobrali heh...

Korzanowki - no własnie, w zasadzie wszystko co trzeba to pamiętasz. Do tego należy jeszcze dorzucić że jechali nielegalne zapoznanie pod prąd odcinka, pofkoz pełnym gazem. Krótko mówiąc mieli w dupie wszystkie zasady bezpieczeństwa. Założę się że gostkom z taką mentalnością nie przeszkadzałby nawet całkowity brak klatki.

Klatki z cieńszych rur to są oczywiście tylko i wyłącznie opowieści, w które można wierzyć lub nie, ja jednak jestem z tych wierzących. Własnie dlatego że nikt takich rzeczy nie sprawdza i to własnie daje pole do popisu.

Co do rurek to nieprawda że tylko takie do wody można stosować. Tutaj w Bydzi działał jakiś czas Romet i w pewnym momencie, było to wtedy, kiedy cały interes już powoli dogorywał sprowadzili z Finladnii cienkościenne rury do budowy rowerów. Ścianka miała poniżej milimetra grubości, o ile pamiętam 0,8, a więc jeszcze mniej niż rura do wody. Nie jestem pewie czy dało się to giąć (kwestia ustawienia giętarki) ale spawać to się dało na pewno. Rama zbudowana z czegoś takiego była lekka, była to rama do górala a była lżejsza niż stara komunistyczna rama do kolarzówki, była o dziwo nawet mocna, używałem takową dosyć długi czas, koniec końców pękła, ale swoje przeżyła. Nawet jeśli giętarka będzie takie rury prasować to zawsze można spróbować zgiąć to na gorąco, albo ponacinać, zespawać i wygładzić szwy. Potem tylko ciut szpachlówki i jechane, w końcu jak się robi atrapę to wytrzymałość i tak jest żadna więc można i takich numerów spróbować, pod farbą i tak nic nie będzie widać. Zwłaszcza, że zagieć wcale nie ma tak dużo. Podejrzewam jednak że i zgiać coś takiego się da, co najwyżej trzeba pokombinować z ustawieniami giętarki, w ostateczności podgrzać miejsce gięcia. Może rzeczywiście trudno takie rury dostać w PL, ale nie znaczy to, ze takich nie ma, jeśli komuś zależy to skombinuje. 50 lat komuny nie nauczyło tego narodu uczciwej pracy, ale za to świetnie nauczyło kombinować.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
11-05-2007 10:55

Z Korzanowskim przesadzasz- to był całkiem normalny i fpytę gość. Co z tego, że jechał pełnym ogniem pod prąd odcinka? Wszyscy wtedy tak robili i nic się nie działo. Ruch w tych zapiździkowanych okolicach jest minimalny, a jak tubylcy widzą napędzone Evo albo Subaru to spieprzają na pobocze- wiem co mówię :)

Mówiąc o Tercjaku mówiłem o Elmocie. Krzysiu, to specyficzny zawodnik. Teoretycznie mógłby być bardzo szybki, ale ón woli zarabiać następny melon złotych niż trenować, albo inaczej- jest tak zajęty zarabianiem następnego miliona, że nie ma kiedy trenować :)

Co do trupów z Rometu- a óne nie były przypadkiem na normalnym rozmiarze, nie na oversize??[lol]

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
11-05-2007 12:09

Korzanowski - to co podałem to było tylko na dokładkę, a gwoździem programu bylo to, że nie włączyli systemu gaśniczego, nie ubrali kasków i kombinezonów planując jechać pełnym ogniem. Nie twierdzę że prywatnie to nie był fpytę gość, ale jak widzisz w pewnym momence zablokowało mu się racjonalne myślenie.

Tercjak - ja mówię o ogólej sytuacji. W przeciągu sezonu to liczyli się ci czterej panowie, z których tylko Sztuka miał odwagę jechać innym niż swój albo Steca samochodem.

Romecik - nie kumam w czym rzecz, mógłbyś jaśniej? Mówiłem o Romecie w kontekście dostępnści cienkościennych rur które można spawać, a to jaką kichę komunijną robił z tego Romet to osobny rozdział, a jeździło się na tym bo i tak te rowery były lepsze od włoskich, a porządne rzeczy były poza zasięgiem finansowym. W każdym razie mieli rury o ściankach poniżej 1mm, średnicach 2-6 cm i spawali to skutecznie. Tak więc techniczna możliwość zrobienia atrapy klatki jest.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
11-05-2007 12:24

No widzisz. To, że nie kumasz jest łatwo zauważyć, ale nie w zgryźliwości rzecz.

Są dwa rodzaje rur do robienia ram rowerowych- normalny rozmiar, czyli kupa. To co ściągali z Finlandii to pewnie była kupa, czyli dokładnie to o czym pisałem- gazówka, albo rurka wodna. Wiem, bo kiedyś jeździłem na rowerze i pozostało mi po tym wspomnienie w postaci mobilnego kolana i niemożliwości biegania na przykład.

Rurki na oversize (czyli potencjalnie takie jak potrzebne na klatkę) się cieniuje (wsadza do środka taką szczotę i wybiera materiał, pozostawiając wzmocnione brzegi, żeby spawarka nie wypaliła dziur i łączenia były mocne, to znaczy rama nie pękała). Tylko, że taka rura, jest:

A. Bardzo droga.
B. Bardzo miękka (oczywiście to rzecz względna). Wystarczy puknąć młotkiem i się wgina. Nie sądzę więc, że ktoś byłby na tyle pieprznięty żeby z tego spawać klatkę- względy finansowe. Nie wspominając, że takie rurki się praktycznie nie dają giąć. Pozostaje gazówka i wodna, a te w odpowiednich przekrojach są trudne do dostania. Tym bardziej, że huty niechętnie realizują małe zamówienia.

A co do układów gaśniczych- nie jest powiedziane, że w ogóle był. Wtedy jeszcze nie trzeba było. Natomiast blokowali wszyscy i blokować będą dalej.

P.S. Latest News. Podobno Corolla na Agapicie nie jest wydumką, znaczy Ptach nie przerobił swojej z powrotem na WRC. Ptach też startuje, tylko nie C4 WRC a 206, jeno w wersji XS [lol]

odpowiedz
r.
gość serwisu
11-05-2007 13:06

Human, jak na kogoś po SiMR-e czy innym czymś zbyt chętnie zapominasz o sprawności wolimetrycznej. I nagle stanie się jasne, dlaczego zazwężkowane 1600 nie może mieć nieskończenie wielkiego momentu, a także też stanie się jasnym, dlaczego we wszystkim wychodzi się od momentu, a moc to jest taki wynikowy parametr, który pokazuje maksymalne możliwości silnika.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
11-05-2007 14:10

Human - przecież nawijam cały czas że to ma iść na atrapę a nie na w pełni funkcjonalną klatkę. Oczywiście że kupa a nie żadna cieniowana rura (pisz po polsku to będę kumał bo ja w językach nie za specjalnie biegły jestem choć Imama Technicznego to i tak mógłbym zadziwić). A przykład tego że spawali z takiej kupy rowery które nie pękały w miejscu spawów tylko co najwyżej w innych miejscach pokazuje że jednak można to pospawać.

Co do latest news - pozostanę niewiernym Tomaszem i uwierzę jak zobaczę. Teoretycznie mógłby jechać jako zerówka, ale jaki w tym sens? WRC na zerówkę? Bez jaj... Póki co przepisy mówią o tym że goście z licencją miedzynarodową mogą jechać N4rkami, no, chyba że to będzie Corolla 1.6 zgłoszona jako N4... LOL! Po drugie wypieprzać tyle siana po co? Po to żeby paru ziomali ściagnąć w rejon Warmii i Mazur? W przypadku Polskiego to jest jeaszcze jakis tam wymiar promocyjny jeśli chodzi o ten rajd (choć jak dla mnei to i tak niewielki), ale w przypadku Agapitu to jest to całkowity bezsens

Powiem ci jak będzie - na Agapit zgłoszona zostyanie Corolla WRC, po czym nagle wysypie się opcja na rzekomą Xsarę w RP. W ostatniej chwili jak już masa leszcze zjedzie sie na Agapit rzekomo dla dobra lepszej sprawy przerzuci Corollę z Agapita na RP. W ten sposób Holo wyjdzie na bohatera a leszcze dalej będą wierzyć ze miała być Xsara tylko źli ludzie, żydzi i masoneria załatwili że Xsary niet.

Poza tym z Kronosa poszło własnie takie info, że cały czas kmbinują kogo wsadzić w Xsarę po Carlssonie. Tak czy siak zawloką ją do Grecji żeby chociaż zjechał z rampy bo inaczej FIA łupnie im karę. Tak czy siak muszą zawieźc auto więc kto wie czy nie zrobią komuś jakiejś promocji - żeby im się chociaż koszty zwróciły i zeby nie być w plecy, to auto wcale nie musi być wiec do wzięcia. To samo może dotyczyć Xsary po Gallim.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
11-05-2007 15:12

R.

A nie przypadkiem sprawności wolumetrycznej?? :) Poza tym jak mnie uczono to zwężka powoduje wzrost momentu obrotowego. To ma coś wspólnego z równaniem Bernoulliego, czy jakoś tak...

Żółtas- A ja Ci nawijam (fakt, że pokrętnie), że zrobienie atrapy jest fpytę trudne, bo w handlu trudno trafić odpowiednie rury (Romet to co innego, bo pewnie zamówili tego z kilka kilometrów). Na dodatek jest trudno to pospawać. Po trzecie wielu znam zjebów, ale nikogo aż tak głupiego...

A z Corollą wyjaśnienie jest proste- Trening przed Polskim. Chociaż faktycznie, jak uwierzę to zobaczę.

Jeszcze jedno- Carlsson ma tylko zjechać z rampy, więc pewnie nie zniszczy auta, ale to tylko teoria.

odpowiedz
himself
użytkownik
Posty: 2
11-05-2007 15:42

Takie pytanie od laika. po jaka cholere blokowac system gasniczy w samochodzie? O_o Ja rozumiem zapedy masochoistyczne ale jakos nie moge pojac czemu to mialoby polepszac wyniki / umilac jazde / byc tanszym etc.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
11-05-2007 16:09

Bardzo prosto. Te najtańsze systemy czasem w czasie dzwonu same się włączają i malują wszystko w okolicy na biało :-)

odpowiedz
himself
użytkownik
Posty: 2
11-05-2007 16:37

Ale jakbym mial sie scigac w czyms co sie miedzy drzewkami przemyka z predkoscia oscylujaca kolo 200km/h w niektorych moementach to na pewno nie kupowalbym najtanszego systemu tylko taki dzieki ktoremu bede mial szanse nie stania sie skwarka przypadku gdy cos zacznie sie fajczyc. Czy zawodnicy w takim razie oszczedzaja na czyms tak waznym a nastepnie i tak wylaczaja ten system zeby przypadkiem po zanurkowaniu furka lekko w krzaczki nie wyjsc z samochodu w bialym korzuszku ? Toć to pojeby są w takim razie O_o Chyba ze ja czegos nie kminie.

Anyway Pytanie2. Na gorze ktos wspominal o przenoszeniu napedu w Subaru na tyl do przygotowania go do RC. Chodzilo o ustawienie wiekszego moemntu na tylnej osi (co zrozumiem) czy generalnie wykastrowanie auta 4WD na auto RWD (tego juz nie)?

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
11-05-2007 17:07

Wykastrowanie do tylnego napędu. Jest cały zestaw konwersyjny.

A z gaśniczymi jest tak jak napisałeś.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
11-05-2007 17:27

No i właśnie, ludzie są na tyle walnięci że wyłaczają gasnice i prują 200, niektórzy prują 200 w całkowicie seryjnych wozach, bez jakiegokolwiek wyposażenia zwiększającego bezpieczeństwo. Dlaczego więc nie miałyby znaleźć się pustaki które wpadną na pomysł odchudzenia klatki bezpieczeństwa.

A co do kupna rur - kwestia dotarcia do odpowiednich ludzi i odpowiedniej gadki - na pewno nie tylko Romet kupił kilka kilometrów rur, na pewno nikt by sie nie zorientował gdyby zniknęło 30-40 metrów. Takie akcje to ja widziałem na własne oczy, co prawda nie w Romecie a w Bydgoskich Fabrykach Mebli. Wyprowadzanie materiałów to normalka. Najwięksi służbiści co najwyżej przefakturują ale większość dyrektorów to kasiorkę do kieszeni bierze. Materiał nie jest niemożliwy ani do skombinowania ani do pospawania. Może i pospawanie czegoś takiego jest trudniejsze, ale znam przynajmniej kilku gości którzy nie takie rzeczy "kleili". Tym bardziej ze w takich spawach też chodzi tylko o to żeby wyglądało a nie żeby było mocne. Zresztą - spawa się nawet blachę...

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
11-05-2007 17:34

A co do Corolli - bez jaj, kto dzisiaj trenuje wuercem poza fabrycznymi... Pewnie za taki jeden "trening" to by można ze 3 rajdy N-ką zaliczyc, do tego jeszcze Xsara na RP - w takim razie czemu nie wystartował w pełnym sezonie skoro ma tyle siana. No i ciekawe co by miał rtaki trening dać skoro Xsara to zupełnie inne auto....

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
11-05-2007 21:52

Human!! przeczytałem własnie wypowiedź Hołka na temat Xsary i Corolli.

>>Hołowczyc mówił też o planach startów Corollą WRC w Rajdzie Agapit. Olsztynianin nie jest jeszcze na 100% pewny, że będzie mógł rywalizować tym samochodem - musiałby otrzymać zgodę na start autem klasy A8. Niezależnie od tego, Hołek z Jackiem Ptaszkiem planują zaliczyć pokazowy przejazd w Corollach na stadionie w Olsztynie, nie zaliczany do klasyfikacji rajdu.

Czyli wychodzi na to że Toyki są Ptakowe i z możliwe że powrotem przebudowane na rajdówki. Możliwe też ze nie są przebudowane i tylko spalą trochę gumy na prologu, a coś mi mówi, że przebudowae nie są i przejadą tylko prolog i jakimś cudem tej zgody na start A8 to nie będzie i nigdy być nie miało, cała akcja jest obliczona tylko na ów prolog.

Natomiast co do innej części wypowiedzi to nie wiem czy mam się śmiać czy być w lekkim szoku:

>>Xsara jest już zakontraktowana, przygotowana - powiedział Hołek. - Będzie to samochód z najwyższej półki, używany przez Loeba w europejskich rundach mistrzostw świata. Myślę, że sprawimy kibicom ogromną frajdę.
Startuję po to, żeby walczyć o zwycięstwo. Chwała dla Orlenu i nowych sponsorów, którzy się pojawili. Jesteśmy wspierani przez Citroen Sport. Część budżetu zapłacił Citroen, jednoznacznie pokazując, że jest zainteresowany rundą mistrzostw świata w Polsce. Będą mieli dane, średnie z oesów. Będzie wiadomo, czy rajd nadaje się dla samochodów WRC.
To jest pozytywny news wskazujący na to, że w 2008 roku możemy tu gościć Loeba i Solberga. A ja chciałbym być wówczas tym Polakiem, który walczy, który kąsa tych najlepszych.

To mi przypomina Glempa świąrteczne majaczenie między szopką a teczkami w których ukrywją się mroki... Czesć tych zeznań to się nie klei - na prykład sprawdzanie czy rtajd nadaje się dla samochodów WRC. Że niby co, że trzeba uważać zeby przypadkiem N-ki nie były szybsze? Również sny o potędze i kąsaniu najlepszych troszkę mnie zwalają z nóg, zawsze zaliczałem się do jego zwolenników, ale to jest stwierdzenie z gatunku "Marcin Wicik Rallycross Champion". Pomijając już że Holo jest jedną nogą na emeryturze to nigdy nie był w stanie pokąsać kogokolwiek z czołówki. W tej sytuacji cała resztą może być schizą, choć to, że Citroen zafundował sobie przeszpiegi rękami Hołka to akurat jest możliweale tylko pod warunkiem, że RP jest mocnym kandydatem co z kolei jest już opowieścią o cudach i garbatych aniołkach. Oczywiscie moze się coś fuksnąć, tak jak się fuksnęło z Euro 2012, albo mogą chcieć pokarać Argentyńców, ale i tak RP wo WRC jest dalej niż bliżej.

Wracając jeszcze do Carlssona i tego ze od zjazdu z rampy to mocno Xsary nie zużyje - to fakt, ale gdybym ja był Van Dalenem to kombinowałbym jak by chociaż wyjść na zero. Przytarganie tego wozu z Belgii też kosztuje, parę osób w tym Carlssona i jego pilota też trzeba ściągnać. Moze oba wózki pojadą jedną lawetą, ale tak czy siak jakieś koszty trzeba ponieść. Oczywiście są one dużo mniejsze niż kara za niestawiennictwo, ale tak czy siak w plecy i dlatego szukałbym klienta któremu możnaby wynająć auto po kosztach, żeby wyjsć na zero chociaż. Nie jest to oczywiście łatwe...

Poza tym Xsara zdaniem Hołka jesyt zarezerwowana i przygotwana - tymczasem numer z Carlssonem jest całkiem świeży, wózek na Polak jeśli prawdą jest to co mwi Hołek musi być zabukowany od dawna skoro już jest przygotowany. Troszkę to dziwne też ża autko zostało przygotowane miesiąc przed rajdem... Tak wiec w dalszym ciągu nie byłbym tetgo taki pewien że Xsara rzeczywicie się pojawi, ale przynajmniej znamy stanowisko Hołka i źródło tych rewelacji.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
11-05-2007 23:05

Zółtas.

A mówiłem, że Ptaszek zajawkę miał na przezbrojenie Corolli?? :) Tylko mnie jakieś ziomy wprowadziły w błąd.

Natomiast co do Xsary- pamiętam, że Van Dalen to stary koleś Hołka, na dodatek Fortepian ma silne chody w Belgii. Pożyjem, uwidim.

WIęcej nie będzie, bo próbowałem dzisiaj zainstalować koledze najnowsze dziecko mikrosoftu- Wiśnię. Nawet się udało, ale po 6 piwach i paczce fajek jestem mocno niekomunikatywny.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
12-05-2007 02:16

Ja przez weekend planuję wgrać Ubuntu, mogę też być nieco niekomunikatywny, do tej pory jestem podłamany wszystkimi moimi podejściami do Linucha.

Co do Van Halena, pardon, Van Dalena to akurat wiem że to jest kumpel Fortepiana i Hola, ale biznes jest biznes, moi kumple to mi co najwyżej flaszkę przyniosą i to pod warunkiem że nie zapomną o moich imieninach. Van Dalen ma teraz dość swoich własnych problemów, przez jego wypowiedzi bije totalna załamka, te wszystkie wurce które ma to na pewno będzie chciał pozamieniać na coś bardziej przystępnego cenowo. Cień szansy na Xsarę dla Hołka to był od samego początku, teraz prawdopodobieństwo się troszkę zwiększyło, ale zeznania Hołka to mi się troszkę nie kleją więc nie przyjmuję ich póki co za pewnik. Przemawia do mnie motyw z kasą Citroena. I wcale nie to, że lubią Hołka tylko chcą sobie zrobić poligon - jak spiszą się zawieszenia, jak zestopniować skrzynię biegów itp itd, na wypadek gdyby RP był w przyszłym roku w kalendarzu WRC. To ma sens i może wyjaśniać pochdzenie całej potrzebnej mamony - bo z samym Wróblenem to by było ciężko...

co do Corollek - moze nie wyraziłem się dość jasno - mi chodzi o to że one prawdopodobnie nie są przezbrojone i są w stanie pojechac tylko i wyłącznie prolog Agapita. I na tym się skończy cała afera prawdopodobnie. Przywrócić je do specyfikacji WRC to jest za dużo siana. Poza tym jak znam życie to po WRC w tym samochodzie nie ma ani śladu a wszystkie graty co tam siedzą to są od Celiki i nawet nie ma sensu czymś takim jechać całego rajdu bo można tylko wpierdal dostać. Przebudowywanie tych aut z powrotem na WRC byłoby bez sensu, pochłoęłoby ogromne pieniądze i w zasadzie byłaby z tego jedna wielka kupa, bo po pierwsze u nas sobie tym nie pojeździsz, a po drugie za granicą tym bardziej sobie tym nie pojeździsz bo tym już teraz to właściwie nikt nie jeździ. Ale z drugiej strony patrząc to w RC Toyotami też nikt już nie jeździ a jednak chop się porwał z motyką na słońce i księżyc naraz. Poza tym o wiele łatwiej jest rozłożyć WRC do gołej budy i pozakładać mu bebechy do RC niż na odwrót, na taką ilość elektroniki to Ptaszek Garage wydaje się zbyt chudą instytucją... Bądź co bądź dla mnie najbardziej prawdopodobna wersja to taka, że auta są takie jak były i pojadą tylko prolog.

odpowiedz
ems
gość serwisu
12-05-2007 17:43

na podstawie waszych rozważań nad możliwością samobójczego zmniejsznia masy klatki, widzę to tak. Po pocięciu, zanim całość pogniemy, za pomocą wspomnianej "szczotki" szlifujemy fragmenty poza strefami gięcia i spawania, potem gniemy i spawamy i juz mozna sobie krzywdę robić.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
12-05-2007 19:36

Gdzie wola znajdzei się i sposób. Jeden znajomy kupil raz poldka który do mostu miał wsypane drobne trociny, w zasadzie pył, taki jak powstaje podczas cięcia piłą stolarską lub szlifowania. Wszystko po to żeby pracowało cicho i ukryć fakt że wszystko ma już straszne luzy. Druciarska pomysłowość nie zna granic, jak by ktoś bardzo chciał to by i posklejał rury od atrapy klatki. Poza tym przyklad Rometu pokazuje, że można takie rury spawać i co więcej taki spaw wcale nie jest słaby. Nie mam już tej ramy, ale gdybym ją miał to bym wział wyrzynarkę, pokroił na kawałki i porobił zdjęcia z sekcji zwłok. Mozliwe że takie spawanie jest trudniejsze, ale nie jest jakoś hardcorowo trudne skoro opanowali to papudraki z Rometu. Prezecież oni tam nigdy nie mieli żadnych kosmicznych technologii będących poza zasięgiem byle warsztatu.

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
13-05-2007 00:14

A wracając do raliokrosu i lasy 6,to chyba mamy przyszłego Mistrzunia Polski.Starszy Ludwiś nadył właśnie iesa320,czyli prawdziwe 192 koniuchy mechanickie z Bakelit Motor Werke!!Podobno nabywca otrzymał jeszcze chipa+30PS.Ale będzie pogrom...A gadając o klatkach-bo robię ich sporo-jeszcze nikt nie zamówił u mnie takiej klatki.Są ewentualne pytania o cromo,ale zazwyczaj cena jest zbyt bogata. Miałem jednak klienta,który zwracał uwagę na grubość spawu,bo waży...

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
13-05-2007 00:31

Szeszkin. Znaczy Ludwiś się napalił był i poszedł w pełni po wypasie? To się robi fajnie w klasie 6. Mówiłem- odstawić lekko fury i będzie fpytę.

A co do klatek- Ja trąbie to samo. O spawach się nie wypowiem, bo mi się niedobrze robi. Najgorsze jest to, że jak takie spawy puszczą, to gościa który zrobił klatkę będzie z radosnym uśmiechem na gębie ścigał prokurator.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
13-05-2007 11:57

Human - prokurator? u nas? u nas prokurator to ścigał tylko Lubiaka za dzwon w wyniku którego zginąl pilot. oni nie mają o niczym zielonego pojęcia więc nie żartuj. A skoro widziałem pospawane cienkie rury to chyba się da, więc jak ci się niedobrze robi to weź apap.

Szeszkin - nigdzie nie napisałem ze jest tego dużo, takie niusy słyszałem z bardzo wieluźródeł niezależnych od siebie więc bardzo możliwe że ktoś tak zrobił. Ale powiem szczerze że taki głos jak Twój (czyli kogoś kto naprawdsę w tym siedzi i robi klatki) traktuję jako poważny i dający podstawę do zweryfikowania swoich poglądów.

Co do klasy 6 - mam nadzieję że z nowym silnikiem w Corolli i mocniejszym ludwiczakiem wyniesiecie tą klasę na taki poziom jakiego oczekują kibice

Pozdrawiam!

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
13-05-2007 14:06

Żółtas. Jak Ty mało wiesz :) Prokurator ścigał nie tylko Lubiaka, ale też Poletyłę, Wierzbołowskiego, Marciniaka (któremu udowadniali nawet, że jechał na łysych oponach, tzw. slickach), tego gościa od Samary, którego nazwiska nie pomnę i chłopaka od Puga 306, którego na zlecenie prokuratury rozebrali na czynniki pierwsze (Puga nie chłopaka). Wiem, bo sam to widziałem :) To są przypadki, o których wiem. Myślę, że przynajmniej o paru nie wiem :)

Co do rur- wszystko się da pospawać, tylko pytanie ja k;-)

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
13-05-2007 16:47

co do spawania - nie wiem jak, wiem że można. Jak komuś na czymś bardzo zależy to znajdzie sposób.

Prokuratura - nie o to chodzi ilu gostków ścigali tylko za co - sam widzisz, jeden miał zarzut że nie zachował ostrożności, drugi że jechał na łysych oponach - oni podchodza do tego jak do wypadków wozów cywilnych, wynika to z tego, że nie mają bladego pojęcia o realiach tego sportu, stąd jednemu próbowali postawić zarzut że nie zachował ostrożności a drugiemu, że miał łyse opony. Wszystko jest kompletnie od czapy, bez pojęcia o realiach tego sportu i raczej trudno jest mi uwierzyć ze ktoś z prokuratury uczepi się klatki bezpieczeństwa bo zaden nie ma pojercia jak to powinno byczbudowane żeby było mocne. Prawo karne zreszta nie określa z czego ma być zrobiona klatka do rajdów, nie ma takich norm, jedyną karę może nałożyć PZM.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
13-05-2007 16:54

Zazwyczaj był to zarzut spowodowania nieumyślnej śmierci. Jak się ktoś rozsmaruje na drzewie i klatka popęka to prokurator na pewno zacznie ścigać tych, którzy ją zrobili. W przypadku Samary ścigali kolesi za ES- czyli zmianę w układzie hamulcowym.

Prawo może nie określa z czego ma być zrobiona klatka, za to jak najjbardziej określa wytrzymałość spawów :-)

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
13-05-2007 21:00

Rozgadaliście się o klatencjach okrutnie.I czytam dziwne sprawy... Przecież nikt i nigdzie nie określa wytrzymałości spawów.O ile specyfikacja materiału na klatkę jest dokładnie określona w załączniku J, to spawanie ma być wykonane elektrycznie w osłonie gazu obojętnego i spawy mają być dorej jakości.I tyle na temat spawów. P.S. Oglądałem Ludwisiowego Czarnego Konia sezonu 07 w klasie 6. Niezłe cacko!! Mają rozmach sku.......ny!

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
13-05-2007 22:43

Human, teraz t już popłynąłeś... Niby jak okresla wytrzymałosć spawów, jak to zmierzyć i niby jakie paragrafy okreslają cokolwiek co dotyczy wozów rajdowych? Bez jaj, akurat tego to mi nie powiesz. W polskim prawie regulacje dotyczące samochodów rajdowych są dokładnie takie same jak samochodów cywilnych, stąd wlaśnie czepianie się przerabianych hamulców, bo w tej materii akurat prawo określa bardzo wiele rzeczy, ale bez rozdzielania na wozy rajdowe i nierajdowe. To samo opony - prawo wymaga żeby bieżnik miał określoną głębokość, i określa to dla wszystkich samochodów , bez podziału na rajdowe i użytkowe - dlatego własnie się tego uczepili, było to zresztą ich psim obowiązkiem żeby sprawdzić czy auto było sprawne technicznie, przy czym kryteria oceny niczym nie różnią się od zwykłego przegladu, a jeśli pojawiają się jakieś dziwactwa to wynikają one z ograniczonych możliwości przerobowych szarych komówek bardzo często spotykanych wśród pracowników polskiej budżetówki, od szpitalnych piguł po parlamentarzystów wszystkich opcji politycznych ze szczególnym uwzględnieniem SLD

Co więcej, prawo karne, cywilne, o ruchu drogowym i każde inne działa dokładnie odwrotnie do załącznika J. W załączniku J wszystko co nie jest wyraźnie dozwolone jest zabronione, w prawie karnym cywilnym i każdym innym ustanowionym przez państwo wszystko co nie jest zagbronione jest dozwolone. Jedyny kogo możnaby się czepić to koleś, który dopuscił takie auto do ruchu, ale tylko pod warunkiem że mu się udowodni, że dany element w rażący sposób zmniejszył bezpieczeństwo pojazdu.

Szeszkin - trzymam w takim razie kciuki za klasę 6... Bo w sumie jeszcze kiedys chciałbym obejrzeć jakies fajne zawody w PL oprócz rundy MERC która jest raz w roku.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
13-05-2007 23:42

Ty popłynąłeś. Nie pierwszy raz zresztą. Tak samo jak każde inne połączenie- chociażby sprawdzając jaką siłę trzeba przyłożyć do jego zniszczenia, skręcenia, rozciągnięcia i tak dalej, nie wiedziałeś? To jeśli chodzi o badania zniszczeniowe. Jeśli chodzi o badania nieniszczące to też całkiem normalnie- za pomocą ultradźwięków, bądź poprzez prześwietlanie promieniami Roentgena. A zapewniam Cię, ża każdy pierwszy lepszy spec od wytrzymałości określi czy spaw jest dobry czy zły bez wykonywania badań niszczących. Tak badany był Pug o którym wspominałem. Właściwie wykonany spaw powinien wytrzymać obciążenie około 17 ton (tu ukłon dla Szeszina). Gwarantuję Ci, że przy poważnym dzwonie, kiedy komuś coś się stanie, od razu zaczną badać jakość spawów. Szczególnie jak przypadkiem jakiś spaw puści :-)

Co więcej- klatka musi mieć odpowiedni certyfikat. Jakbyśmy żyli w normalnym kraju i ktoś się tym przejmował, to każda klatka niehomologowana przez FIA musiałaby przejść odpowiedni proces. I w takim momencie jest pole do popisu. Jeśli człowiek z uprawnieniami zatwierdził klatkę i spawy puściły bo ktoś oszczędzał na wadze i poświęcał jakość (a to jest do sprawdzenia- Są inspektorzy mający uprawnienia do badania jakości spawów i okrzekania o ich właściwym/lub niewłaściwym wykonaniu) to ma przekichane. Można mu też udowodnić, że stosował niewłaściwe ustawienia spawarki (chociaż dla mnie to czarna magia, ale na przykład u nas na PWr są odpowiednie ziomy). A jak zezna, że ktoś kazał mu zrobić lewą klatkę, to ten ktoś też ma pozamiatane.

I tu masz udowodnienie, że ktoś kto puścił taką klatkę powinien zawisnąć za jaja na drzewie. I to nie na podstawie załącznika "J", tylko na podstawie prawa europejskiego. A pamiętaj, że rajd jest imprezą masową, tak więc każdy wypadek podlega śledztwu z urzędu. Fajnie, nie? Właśnie w ten sposób udowadniali pewne rzeczy. Na przykład:

Przepisy FIA mówią, że opona musi mieć bieżnik (tfu, rowki) o głębokościi minimum 5.5 mm Jak to się ma do przepisów ruchu drogowego?. Co będzie jeśli mocno niekochający rajdowców Pan policjant zatrzyma samochód rajdowy na zużytych oponach? Jeśli wykaże, że samochód ma bieżnik o głębokości mniejszej niż 1.6 mm i będzie nadgorliwy to zakaże dalszej jazdy (tylko mi nie mówcie, że taka sytuacja się nie może zdarzyć, widziałem opony zdarte do gołego, oczywiście nie w Polsce, ale widziałem. Szczególnie przy błędach w ich doborze) . Także pieprznięty prokurator może się do tego przyczepić.

A co do klasy szóstej. Ktoś się jeszcze zbroi poza Ludwisiem i Szeszkinem?

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
14-05-2007 03:08

Nie rozmawiamy o tym jak powinno być w cywilizowanym kraju, ale jak jest w PL. Czy istnieje techniczna możliwosć zbudowania atrapy klatki z cieńszych rur? Moim zdaniem tak, Twoim zdaniem jest to trudne, ale nie wykluczyłeś takiej możliwości. Czy w Polsce takie rzeczy się kontroluje dokładnie czy akceptuje się jak leci? Czy ktoś do tej pory beknął za jakiekolwiek nieprawidłowości związane z bezpieeczenstwem? Nie. Czy homologowane klatki zawsze zapewniają pełne bezpieczeństwo a jeśli nie to czy istnieje jakiś próg określający że dana klatka jest ddobra a inna zła i czy jest on określony w polskim kodeksie drogowym lub prawie karnym?nie, nie, nie, nie. Ponieważ te fakty potwierdzają tylko, że taki przekręt mozna jednak zrobić w PL to pozostaje jedynie kwestia wierzyć lub nie. Ja wcześniej od kilku osób usłyszałem o takich numerach, nie były to osoby których opinie należy traktować tak jak np. Szeszkina, ale te zajafki były niezależne. Szeszkin jednak nie budował wszystkich klatek w tym kraju dlatego na razie nie wykluczam że takie przypadki mogły się zdarzać, choć jeśli ten problem istnieje to nie jest on powszechny jak przekręcanie zaworów, jest raczej marginalny, nigdy zresztą nie twierdziłem ze to u nas standard. Nadal jednak uważam, że takie zajafki nie wzięły się znikąd i jak 5 nie znających się osób wspomina mi o takich rzeczach to musi być w tym ziarnko prawdy.

A wracajac jeszcze do tematu S 2000 - pewnie wiesz jak się spisały te autka w Turcji... Tak więc konkurencyjność tych wozów na szutrze to była kwestia dopracowania a nie aktywnego dyfra. Daleki jestem do uznania że S200 już zawsze będą klepac N-ki na szutrach, ale z czasem na pewno będą coraz szybsze i stopniową mogą wyprzeć N4, podobnie jak WRC wyparły A-grupę. Mądrzej by zrobiło Subaru budując S2000 krzystając z doświadczeń z N4 i WRC, no, ale wygląda na to że zostanie przy ciężkiej N-ce.

Co do klasy 6 - zdziwiłbym się gdyby ktoś się jeszcze zbroił, ale prawdę mówiąc patrząc po biedzie jaka piszczała w Piernikowie to już jestem zdziwiony że ktokolwiek się zbroi, dlatego cieszy mnie to podwójnie.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
14-05-2007 11:46

Żółtas- a po co Ci prawo karne? Rajd to jest impreza masowa. Podlega kontroli prokuratora. Prokurator wynajmuje sobie rzeczoznawcę, który na podstawie przepisów załącznika "J" określa, czy klatka spełnia wymagania. Dodatkowo sprawdza uprawnienia spawacza i nazdór techniczny. I tego nie musi być nigdzie w polskim prawie. Bo nie. Klatka jest takim samym połączeniem spawanym jak kratownica w konstrukcji budynku i podlega takim samym obostrzeniom. Nie musi być o tym ani słowa w przepisach ruchu drogowego. Szeszkin Ci powiedział o klatkach- ja gadałem z gościami z Ireco i gościami, którzy kiedyś robili klatki (z Wołowa czy Ścinawy, już nie pamiętam) i nigdy, ale to nigdy nie słyszałem o takim przewale. Te pięć osób, o których wspominasz jest blisko całego cyrku, czy tylko im się wydaje, że jest blisko? Bo ja dawno przestałem w bajki wierzyć. Kiedyś to nawet przeczytałem, że dyfer zawodnika, nazwijmy go Kaziu X jest posprzerowany. Strasznie mnie to zdziwiło, bo sam pomagałem go składać (głównie robiąc dobre miny :)) i żadną miarą tam szpery nie było... Bo nie było na porządne opony, co dopiero na szperę :) Ale legenda poszła i dość długo ją powtarzano.

A co do S2000. To sorry, ale z kim się miały tam ścigać? Z Travaglią? Przecież on jest typowym asfaltowym Włochem, nie ma pojęcia o jeździe na szutrze. Z Czopikiem, który jak się po raz kolejny okazało, poza Polską ma problem z trafieniem w drogę? Czy z Sołkiem, który na to samo? Na dodatek S2000 w odróżnieniu od eNek są priorytetem IRC i pewnie dostają opony Competition a eNki Client, więc co tu porównywać? Trzeba poczekać aż naprawdę szybkie ziomy z eNki będą się ścigały z naprawdę szybkimi ziomami z S2000.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
14-05-2007 16:52

Co do S2000 - w S2000 też nie wszyscy byli wymiataczami szutrowymi.

Co do prawa - bzdura. Wszystko musi być w polskim prawie, wszystko musi być dokładnie określine - czyn zakazany i sankcja, inaczej nie ma podstaw do skazania kogokolwiek. FIA nie jest ciałem ustawodawczym ani u nas ani nigdzie indziej i o ile niejest on przepisany do kodeksu drogowego danego państwa to może być egzekwowany jedynie przez FIA.

Prawo dotyczące imprez masowych wcale nie stanowi, że jeśli organizator imprezy ustanowi sam sobie jakieś zasady to musi pilnować ich przestrzgania pod groźbą sankcji karnej ze strony państwa, a załącznik J jest ustanowiony przez FIa a nie państwo. I wcale nie jest tak, że klatka bezpieczeństwa w świetle prawa stanowi element konstrukcyjny jak kratownica w budynku (o tym zresztą za chwilę) bo takowym elementem jest nadwozie, klatka jest jedynie elementem wzmacniającym i niekiedy tak własnie jest w istocie - w tańszych rajdówkach nadwozie nie jest "klatkonośne", jest wyposażeniem dodatkowym i sprawdzać można co najwyżej czy klatka sama nie stanowi zagrożenia.

Poza tym co do konstrukcji budynków to również błądzisz. Akurat mam w rodzinie konstruktora budowlanego (wczoraj piliśmy wódę na jego imieninach hihi). I doskonale wiem jakie są zasady. Po pierwsze prawo wymaga jedynie wytrzymałości, a czy uzyskasz ją za pomocą zespawania stali czy sklejenia jej zeschłą kocią spermą to już nikogo nie obchodzi - są wzory na podstawie których można wyliczyć jaki rodzaj połączenia daje jaką wytrzymałość i tylko problem tego co robil odbiór teczhniczny czy sprawdził wszystko co mógł sprawdzić czy się zgadza z projektem.

W jednym jednak masz cień racji - od pewnego czasu przestały u nas obowiązywać ścisłe normy, które określałe w kilogramach obciążenia poszczególnych elementów budynku. Od pewnego czasu nie ma jednak żadnych norm, a konstruktor ma być jasnowidzem. i przewidywać kto sobie będzie wstawiał do chałupy 5 kas pancernych a komu nie będzie chciało się odśnieżac dachu. Dlatego ten zawód zrobił sie cokolwiek stresujący, bo bardzo często wykonawca i inwestor naciskaja na konstruktora żeby robił jak najtaniej - w efekcie ludzie popełniają samobójstwa jak jeden z tych od zawalonej hali w Chorzowie (przy okazji masz jasny dowód na to, że jednak nie brakuje takich ludzi, którzy po to zeby oszczędzić kasę skłonni są ryzykować życie kilku tysięcy osób, przecież przy tej aferze z tą halą za cienkie klatki to mały pikuś wiec nie opowiadaj mi ze tak ciężkie przypadki się nie zdarzają). Oceny, czy dana konstrukcja miała wystarczającą wytrzymałość, czy nie miała dokonuje rzeczoznawca (i tutaj wlaśnie wiesz w którym kosciele dzwoni) na podstawie wlasnego widzimisię, niemniej jednak polskie prawo jak najbardziej określa kto za co odpowiada i jakie są kryteria oceny czy ktoś jest winny czy nie, a nie jakieś federacje. Poza tym nawet w przypadku uznanioweg określania wystarczającej wytrzymałosci raczej nikogo nikt nie skaże dlatego, ze budynek zawalil się po wybuchu gazu lub bomby - podobnie jak nikt nie skaże producenta samochodu za to że w wytniku dzwonu zginęło kilka osób a konstrukcja poskładała się jak domek z kart - a przecież takie wózki jak CC czy Tico to się gniotą jak puszka po browarze w trakcie dzwonu w zasadzie nie dając szans na przeżycie pasażerom. W Tavriach w przypadku dzwonu maska wpadala do środka i obcinała ludziom głowy, te złomy też ktoś przebadał i dopuścił do sprzedaży w PL i jakoś nie dostał dożywocia za te wszystkie dzwony ktore miały Tavrie, cienkosze i tico w PL. Bo takich rzeczy prawo nie przewiduje, jedyne co się sprawdza po dzwonie to czy samochód był w stanie technicznym pozwalającym na normalne korzystanie z niego, czyl czy elementy nośne nie były przegniłe, czy hamulce nie bylo przerabiane przez druciarza, czy buda nie była zespawana z pozostałości po 3 trupach.

Co do bycia blisko tego cyrku - nie nie były to osoby które byly blisko. Ale są pewne ploty, które rzeczywiscie mogą się urodzić same, bo nielegalne szpery to rzecz powszechna, ale są ploty, które muszą mieć jakieś źródło. Zarzut nie dotyczył żadego konkretnego zawodnika. wiec na pewno nie były to swinie podkładane przez konkurencję. Poza tym szpery to mozna sprawdzić, rozbierasz dyfer i widzisz co jest grane, a klatek to przecież sam powiedziałes że nikt nie sprawdza. A to że nikt się do czegoś takiego nie przyznaje... heh... kiedyś oglądałem na Discovery program o tym jak kilku gliniarzy okradło bank - nawet przed własnymi żonami zachowywali pozory...

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
14-05-2007 17:47

Jak masz konstruktora to powinieneś wiedzieć coś o wytrzymałości- nadzór ma prawo zbadać wytrzymałość spawów (tak się składa, że mam w rodzinie inspektora nadzoru budowlanego- wczoraj jadłem z nim obiad). Ma prawo prześwietlić spawy i ma prawo nakazać wykonanie ich od nowa :-) Coś ten Twój znajomy konstruktor błądzi i to na manowcach.

Taki sam nadzór ma prawo wystąpić o ukaranie osoby z uprawnieniami do wykonania połączeń spawanych, jeśli połączenia są wadliwe/wykonane niezgodnie z zasadami sztuki (tak samo jest w samochodzie, czy tego chcesz czy nie). Jeśli taki budynek się zawali to owszem można kogoś ukarać- chociażby za spowodowanie katastrofy budowlanej, ponieważ osoba przyjmuje odpowiedzialność za swoje działania.

Natomiast co do Twoich rewelacji o braku norm to zadzwoniłem do owego inspektora nadzoru budowlanego, jak i znajomego architekta. Jeden z nich mało nie umarł ze śmiechu, a drugi, starszy Pan kazał mi natychmiast podawać jego personalia w celu cofnięcia mu uprawnień.

Po pierwsze- W Polsce istnieje normowe obciążenie śniegiem i lodem dachów w zależności od strefy klimatycznej.Po drugie są normowe wartości obciążeń stropów w zależności od przeznaczenia. Po trzecie- architekt swierdził, iż konstruktor powinien to wiedzieć. Po czwarte- ściany i słupy nośne niosą obciążenia wynikowe i istnieją współczynniki bezpieczeństwa. To, że jakiś cudak stwierdził, że PN jest jedynie wytyczną, to znaczy stała się fakultatywna, nie obligatoryjna, nie znaczy, że konstruktor w/g prawa budowlanego nie bierze odpowiedzialności za to co postawił. To, że jeszcze większym jajem jest równoległe istnienie na raz PN i ISO i fakt, że obie są normami fakultatywnymi.

Natomiast co do klatki. Dlaczego się czepiasz wytycznych FIA? Powtarzam- każdy spawacz musi mieć uprawnienia. Każda klatka powinna mieć papier, iż została wykonana zgodnie w wymogami sztuki. Taki papier. lub jego brak jest podstawą do wszczęcia postępowania. Tutaj przepisy FIA nie mają żadnego znaczenia. Wykonawca bierze odpowiedzialność za rzecz, którą postawił/zbudował/zespawał/zlepił na ślinę. Tak to jest skonstruowane.

Natomiast co do osób gadających głupoty. To właśnie tacy fantaści tworzą ploty. A co do szper- niczego nie trzeba rozbierać. Wystarczy podnieść samochód na podnośniku i pokręcić kołem z jednej strony :)

odpowiedz
Owieczka
administrator
Posty: 1248
14-05-2007 19:26

Panowie: kazdemu z was przydzielam doktorat w dziedzinie mechaniki, inspekcji nadzoru budowlanego, śniegu na dachu i rur wspawanych. Ale tu będzie jeszcze wiele innych newsów na których będzie można się habilitować - obiecuję.

Szeszkin: przypomnij sobie - Ty też kiedys taki byłeś!

Sancho - jednak jak widzę, zapomniałeś , kto tu rządzi. Przypominam więc, ze to ja decyduję, co tu może być, a co nie, a ty możesz sobie pogadać do Mańki Frędzel, bo jak ci cos nie pasi, to po prostu idź sobie na inne strony o RC, masz ich miliony do wyboru, bo przecież to sport medialny, PRAWDA? Tymczasem tobie nie podoba się to, co jest u nas, ale chronicznie tu wleczesz trampki. Albo się bawisz z nami, a jak nie, to nikt tu po tobie nie będzie płakał i do ch***ja Wacława naucz się w końcu prawidłowej pisowni. Oprócz treści, jaką się ma do przekazania, ważna jest też forma.

Taka postawa jak twoja pieni mnie bezgranicznie, bo jak to tłumaczyłam wielokrotnie, jak nie pasują mi faszystowskie draki Ojca Dyrektora, to posłuchałam go może ze dwa razy i więcej nigdy. A ty niczym masochista, masz obrzydzenie do tego co my tu sobie piszemy, na pawia ci się zbiera i dalej dziób tu wsadzasz, jeszcze próbując mi dyktować, co tu ma być, a co nie. Wyluzuj, bo skończysz tak, jak połowa województwa kujawsko - pomorskiego, jako że szkoda mi czasu aby po raz tysięczny wyjaśniać zasady działania MOJEJ strony.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
14-05-2007 19:39

Offca wróciła i nie mam bana [happy]

Offca- weź Ty mnie to zabierz, ten doktorat znaczy. Mój wujek jest doktor i nie umie garów nawet umyć. Ja umiem, więc boję się uwstecznienia ;-)

odpowiedz
Owieczka
administrator
Posty: 1248
14-05-2007 21:06

Wróciłam, chcieli mi zaaplikować eutanazję, ale im zwiałam, tym łobuzom z MSWiA.

Chłopaku, na bana to tu trzeba sobie zasłużyć długotrwałym mobbingiem, a na razie to tu padło wiele słusznych naukowo idei, więc za co bana? Tego zaszczytu doznają ci, co nie wiedzą, że to nie gery, gdzie o wszystko można było papcie wycierać.

Nasz swagier jest fizykiem jadrowym, jakimś podobno fpytę specjalistą od teorii chaosu, wykłada w UK i USA. Podobno zna temat. Ale jak go spytałam po fali napuszonych mądrości, czy umie zupę pomidorową ugotować, to posądził mnie o profanację. Tylko akurat mnie w życiu to się bardziej przydaje niz jakaś tam teoria chaosu, niech tym spróbuje spowodować porządek w pokoju mojej córki, tam ma poligon do badań nad chaosem. [lol]

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
14-05-2007 21:36

Offca wróciła, hip hip - hurra! Czekamy na update!!
A tak całkiem apropos teorii chaosu - niemożliwe żeby ktoś miał gorszy bajzel niż ja mam u siebie... Moja szanowna rodzicielka to kiedyś mi powiedziała że potrzebuję egzorcysty...

Human - powiem ci jedno - nie powinieneś się chwalić ze masz w rodzinie inspektora nadzoru - to jest najbardziej znienawidzona nacja w branży budowlanej. Poza tym nie mówię tutaj akurat o normiach obciązenia dachu, tylko np. stropów. To ze aktualnie się ich przestrzega nie znaczy że ujęte one są w prawie. przestrzega się bo tak nakazuje zdrowy rozsądek...

Co do klatki - spawacze owszem muszą mieć uprawnienia, ale jak sobie w swoim samochodzie zechcesz wspawać sam sprzętem kupionym w OBI wibrator w fotel to mozesz. Mozesz sobie we wnętrzu samochodu przyspawać/przykręcić wszystko co chcesz, byle nie wpływalo na widoczność i nie stwarzało zagrożenia w trakcie dzwonu. I to tyle jeśli chodzi o polskie prawo, nie mają prawa ci zatrzymać dowodu rejestracyjnego jeśli wspawałeś sobie kilka rurek do samochodu. Tylko FIA wymaga żeby klatka miała określoną wytrzymałosć a jedynym rygorem jest niedopuszczenie do rajdu.

Inna sprawa że jeśli spawał to gość z uprawnieniami to rzeczywiście mżna go pociągnąć za dupę jeśli odwalił fuszerkę. Tyle, ze liczyć się należy z tym, że wszystkiego się wyprze, powie że wszystko zostało przerobione przez kogoś innego, tak jak mówią goście którzy wbijają lewe przeglady. Powtarzałem 10 ray i powtórzę jeszcze raz - to nie Japonia tylko Polska i cała inteligencja tego narodu jest nastawiona na oszustwa i przekręty a nie na to żeby jak najlepiej pracować i dzięki temu osiągnąc sukces. Tutaj przez ostatnie 60 lat chodziło się na skróty i po prostu nikt inaczej nie potrafi, a naczelne hasło kogos, kto chce zrobić coś fajnego to "umiesz liczyć licz na siebie". I zdążyłem się już setki razy przekonać o słuszności tej maksymy, za długo gadać o okolicznościach...

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
14-05-2007 22:15

Żółtas.

Moja wina, że budowlańcy to jest branża, która się zaczyna tam gdzie się rozum kończy?? Poza tym- przeczytaj co napisałem. Normy obciążenia stropów owszem są. Tyle, że jest to norma fakultatywna, więc uznaniowa. Takie przeboje (wiem, bo zdążyłem pogadaż z światłymi ziomami- inspektor sztuk jeden, architekt sztuk jeden, budowlaniec sztuk jeden) spowodowało wprowadzenie normy ISO, która się momentami nie zgadza z PN. W związku z różnicami obie normy są obecnie fakultatywne i jest wielka kupa.

Poza tym- ja nie twierdzę, że będą Cię ścigać za to, że klatka była lewa i się zabiłeś. Będą ścigać osobę, która klatkę zrobiła i klepnęła. A w tym przypadku nie da się powiedzieć ";Panie to się musiało zepsuć pop przeglądzie". Bo spaw to nie plastelina, nie rozłazi się sam z siebie.

A co do chaosu. Co Wy wiecie o burdelu w pokoju? Moje archiwum zawodowo/hobbistyczno/jakieś tam, liczące kilkaset czasopism i troszkę więcej książek leży na podłodze, tu obok kompa. Środkiem pokoju jest puszczona ścieżka do okna i to wszystko :)

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
14-05-2007 22:24

Do HUMAN I JEGO WYDUMEK KLATKOWYCH! Polecam periodyk pod nazwą Załącznik J Art.253-Wyposażenie bezpieczeństwa 8.3.4.Zalecenia dotyczące spawania:Powinny być wykonane na całym obwodzie rury.Tzn chyba nie muszą,skoro powinny-ja tak stwierdzam... Wszystkiespawy muszą być możliwie jak najwyższej-jakiej?-jakości i muszą być całkowicie wtopione w metal(preferując spawanie łukiem w osłonie gazowej). Chociaż prawidłowy wygląd zewnętrzny nie daje jeszcze gwarancji odpowiedniej jakości,to niewłaściwy wygląd spoiny z pewnością oznacza,że została ona wykonana wadliwie. W przypadku użycia stali obrabianej cieplnie należy przestrzegać specjalnych wskazówek producenta(specjalne elektrody, spawanie w osłonie gazowej). I tyle Zał J przez Duże J na temat chewtania staliwa na klatencje...Skąd zwaliło się na Twoją głowę te 17 ton?? Miłej lektury i jak czegoś nie wiesz,to nie zmyślaj-po prostu pytaj...

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
14-05-2007 22:44

Coś nowego!!Humana zatkało,albo poczytuje periodyka J na rok Pański 2007...I nagle te 17 ton jak nie sieknie w coś tam!Pozdro dla miłośników ralio......sa!

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
14-05-2007 23:02

Human - toż przeczytaj co napisałem - może nie wyjaśniłem tego tak zajebiście fachową terminologią bo ja akurat nie kończyłem polibudy i posługuję się językiem lamerskim ale chyba łatwo wywnioskować, o co mi chodzi.

A co do teorii chaosu - przechwaliłem się, bo własnie sobie przypomniałem jak w jednym HFiM pokazywali pokój niejakiego Andrzeja Markówa, konstruktora wzmacniaczy lampowych. Gość ma łeb jak sklep, ale ten artystyczny chaos to przebijał wszystko co do tej pory widziałem - aparatura pomiarowa mogąca wpędzić w kompleksy niejeden ośrodek badawczy i wszystko w 10 metrach kwadratowych.

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
14-05-2007 23:02

Szeszkin, a czy ja mówiłem, że 17 ton to jest wartość z załącznika "J"? Czy ja gdzieś pisałem, że nie wiem jak ma być spawana rura w/g załącznika "J"?

Jak o czymś nie masz pojęcia. A widać chyba nie masz, to się nie pytaj. Nie będziesz musiał potem zużywać klawiatury na przepisywanie załącznika "J"- skąd się wzięło 17 ton? Ano z badań wytrzymałościowych przeprowadzonych ongiś w takim to burżuazyjnym kraju jak USA. W tymże USA badali sobie wytrzymałość spawów i wyszło im, że średnai wytrzymałość spawu, wykonanego metodą MIG/MAG powinna wynosić 17 ton. To znaczy spaw powinien wytrzymać obciążenie masą 17 ton.

Żeby było śmiejszniej i weselej to napisałem Ci jeszcze jak się bada spawy metodą nieniszczącą. Robi się tak zarówno w budownictwie w światłym świecie zachodnim, jak i w teamach fabrycznych, tudzież u porządnych tunerów. Dalej nie rozumiem w czym problem? A już wiem, bo ja się głupi czepiam tego, że byle Kaziu- ślusarz, amator nie może wykonać klatki. Tak to jest w cywilizowanych krajach, a że u nas jest dziki wschód (nie mylić z Wyattem Earpem i jemu podobnymi) o czym wspomniał już Żółtas to faktycznie wszystko jest możliwe. Ja jestem chyba zdecydowanie zbyt europejski.

P.S. Już ze 100 postów czekam na informację czy Imam Wielki Techniczny wymagał od swojej trzódki gaci z homologacją FIA 2000. Pytam, ponieważ PzMŁot silnie wymaga homologowanych gaci i skarpetek we wszystkich innych dyscyplinach :-)

P.S.2. Piździna jest tylko w RC. Podobno jeden zawodnik z wybrzeża, co to jest znany z tego, że sobie co chwilę Fabie WRC wynajmuje buduje jakiś fpytę wózek w H grupie do górskich. W tychże górskich załaja także Jan, znany z tego, że nie dobalastowują mu auta, gdyż on sam robi za balast. Jest też znany Stec Junior, któremu wróżę tytuł miszcza Polski, Chyba, że Dytko znowu złapię zajawkę na góry i spuści lanie Stecowi. To biedny chłopak jest, ten Stec. Jak chce wygrać mistrzostwo Polski to musi liczyć na to, że Dytko nie będzie się ścigał. W WSMP jeździ od zakichania 911 w wersji 996 i 997 GT3 Cup. Parę wypaśnych Seatów Leon Supercopa i jeszcze jakieś wymyślne wózki. O rajdach nie ma co mówić, bo eNek, S2000 i S1600 jest coś koło ćwierć setki jak nie więcej. Za to w rallycrosie Ludwiś i Szeszkin kupili sobie nowe motory...

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
14-05-2007 23:12

Szeszkin, nie zatkało mnie, tylko mam inne rzeczy do robienia niż pisanie postów, straszne, no nie? Periodyku "J" nie muszę czytać, bo radośnie i wybiórczo znam go na pamięć i to w oryginale, bo polska wersja się cokolwiek różni, czym co chwile mnie zadziwia. Żeby się przypadkiem Szeszkin nie czepił- nie chodzi tu o klatki.

Żółtas- to nie jest, że prawa nie ma. Prawo jest, tylko jest to prawo uznaniowe. Tylko, że lepiej go przestrzegać, bo inaczej można być radośnie zatrzymanym przez jakieś ABW, CBA, czy inną cholerę i całkiem niechcianie znaleźć się w telewizorze. W bardzo mało gustownych kajdankach i z jakimś workiem na głowie. A potem oskarżonym, że chałupa się zawaliła i musieć udowadniać, że to dlatego, iż budowlańcy oszczędzali na cemencie, a nie oszczędzali na piasku, and so on.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
14-05-2007 23:12

Human - ale tak mnie osobiście to najbardziej rozwalają architekci. Nie wiem do czego ta nacja jest stworzona, bo oni tylko wymyślają koncepcję stylistyczną budynku, zbierając za to największe laury, a potem konktruktor musi się martwić jak z tego ukręcic coś, co się nie zawali. A inspektorów nadzoru to zawsze karała moja mama, bo pracoała w kosztorysach i wszyscy zawsze przychodzili się wykłócać o zwroty. Jeden to był rekordzista - bo nawieźli ileś tam wywrotek ziemii, do wyrównania czegoś tam, i jego zdaniem to było za dużo. Facet był tak pusty że nie był w stanie sobie nawet przeliczyć objętości, za to ryja drzeć to i owszem. Mama miała odwagę powiedzieć mu prosto w twarz przy ludziach że takich rzeczy to uczą w podstawówce, na co facet poczerwieniał, zabrał papierki i czmychnął jak ten bies z pani twardowskiej. Ale po dziś dzień, mimo że od parunastu lat jest na emeryturze jak widzi inspektora nadzoru to dąży do tego żeby mu powiedzieć jak się prowadziła jego matka ;)

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
14-05-2007 23:12

... A! NASA i te klimaty...Dobra! Nie wiem,nie piszę! Ale jakoś tak dziwnie się składa,że w tym kraju obowiązują przepisy FIA,a nie NASA... Ale może o czymś nie wiem,choć miałem czkawkę,po usłyszeniu grożb karalnych chyba!!Spoko Panowie!Przecież to miejsce dla wszystkich i dla takich,co wiedzą wszystko lepiej,albo najlepiej.Prawda Owca?? A jak się nauczę budownictwa metodą nieniszczącą,to będę lepszy niż Big Ludwiś,jego is 320 i małe katostrofy budowlane w wykonaniu wyżwymtzn ww

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
14-05-2007 23:18

A jak ktosik zna Periodyka J na pamięć i wybiórczo,to pewnikiem może startować na Naczelnego Technika tej krainy i być WYROCZNIĄ!! Powodzenia Human,choć droga przed Tobą daleka...

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
14-05-2007 23:19

Human - tak całkiem życzliwie powiem, może warto byłoby podjąć jakąś terapię bo znajomość "J" na pamięc to nie jest normalne... Ja akurat mam fioła na punkcie audio, a w szczególności głosników, ale nie znam parametrów Thielle'a i Small'a na pamięc, bo jak czegoś potrzebuje to wbijam w google i już mam - nie uważasz że to niezdrowe żeby tak wszystko zakuwać?

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
14-05-2007 23:20

Masz Żółtas. Dla Szeszkina w tym kraju obowiązują przepisy FIA. A ja myślałem, że obowiązuje Polska Norma i obowiązują uprawnienia wydane przez odpowiednie służby. Przepisy FIA są obowiązujące tylko dla PzMłot i na imprezach ogranizowanych przez PzMłot, w stosunku do przepisów sportowych. A tu taka niespodziewajka.Tak się jednak składa, że gdzie indziej dalej obowiązuje polskie prawo. Oj, Szeszkin, Szeszkin. A ja się potem dziwię, że rzeczoznawca z PzMŁot nie jest w stanie udowodnić prokuratorowi, że kierowca rajdowy nie jest łosiem. Jak zacznie tłumaczyć, że przepisy FIA są nadrzędne w stosunku do prawa o ruchu drogowym, na przykład (vide moje napomknięcie o dojazdówkach i zużytych oponach), to ktoś może pójść siedzieć/zapłacić dużą grzywnę.

Żółtas- Mój kumpel jest architektem. Oni faktycznie są inną rasą. Widziałem to kiedyś na własne oczy jak sobie wymyślili falisty dach, a potem trzech wykonawców im podziękowało :-) A Twoja mama to musiała mieć doczynienia z tymi starymi inspektorami- uczonymi za komuny :-)

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
14-05-2007 23:24

Odpisywać nie nadążam.

Szeszkin. Naczelny Imam jest jeden. Ale dalej nie chcesz odpowiedzieć na moje krótkie i treściwe pytanie o gacie FIA 2000. No chyba, że to jest trudne pytanie, bo na przykład (o co Cię nie podejrzewam, bo jak w końcu FIA jest najważniejsza) nie miałeś tychże sexownych kalesonów.

A do co załącznika "J" to napisałem chyba wybiórczo? A nie po całości. To jest pewna różnica. I niech ktoś mi powie, który załącznik obowiązuje w Polsce. Bo jak czytam przepisy dla samochodów grupy N, to mi się czasem wydaje, że czytam dwie różne rzeczy.

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
14-05-2007 23:28

Sorry Human!! Mam licencję sędziego PZM-nieważne jakiego stopnia- oraz licencję zawodnika i jakoś nie rusza mnie prawo budowlane,NASA i podobne tematy.Poruszam się w temacie FIA i raczej TO jest dla mnie ważne.Oraz zdrowie moje i Rodziny.....P.S.A jeżeli ktoś jest Łosiem- to już jego problem!

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
14-05-2007 23:35

...a gacie miałem,bo jakoś nie chcę oszukiwać przepisów tych FIA i krajowych.I w cale się z tego nie cieszę,bo po wydaniu kilku tysi na nowsze rajtki wcale nie byłem szybszy.Może gdybym pędził w starym kombinezoniku,może tłoczysko by się nademną zlitowało,comc nie widzę związku do gaci.Ale potwierdzam:wywaliłem ok 3,5 tysia na nowy strój,choć stary zacny był,no i historyczny!!

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
15-05-2007 00:11

Human, tak, tak, chodziło o tych komunistycznych inspektorów nadzoru, tych to najlepiej byłoby potpić :) Ale do dziś takowe jednostki zdarzaja sie w tej branży, nie mają pojęcia co należy skreślać a czego nie... w ogóle jak mi czasem mama opowiada jakie chece były to aż mi się włos na łbie jeży... Może stąd własnie taka u mnie duża skłonność do wierzenia w we wszelkie przejawy głupoty i nieodpowiedzialności, naprawdę duuużo takich rzecy widziałem.

A z takich najbarddziej skrajnych akcji 9spoza branży budowlanej) to takowa miała miejsce jaki czas temu na lotnisku wojskowym. Oczywiscie nie mogę powiedzieć skąd ja to wiem bo armia zatuszowała całą sprawę, w mediach nie było nawet wzmianki o wypadku, zaśpersonelowi kazali wsadzićmordy w kubły. Efekt był taki ze przewrócił się i stanąl w płomieniach Mi-2. Pilot i osoba towarzysząca zdążyły się ewakuować, mechanik spalił się żywcem. Teraz jaka była prawdopodobnie przyczyna - owa osoba towarzysząca była cywilem, którego koledzy piloci uczyli latać w trakcie swoich lotów. Śmigłowiec przewrócił się prawdopodobnie dlatego że pilotowany był własnie przez ową cywilną osobę, która miała wylatane parę godzi na krzyż i nie poradziła sobie. Później wyszło że taka była norma w tej jednostce, pozostali piloci posrali się w gacie i zaczęli naciskać na to, żeby obsługa techniczna poświadczyła że oni takich rzeczy nie robili. Zginął jednak człowiek i nikt nie był taki głupi żeby świadczyć nieprawdę, w efekcie w jednostce ludzie pożarli sie do tego stopnia ze w tej chwili własnie ją likwidują a ludzi rozsyłają po całej Polsce. Kolejny dowód na to, że glupota nie zna granic i bardzo często występuje w połaczeniu z nadmierną pewnością siebie. Dlatego jakoś nie mam większych kłopotów z uwierzeniem w to, ze paru gości mogło mieć za cienkie rury w klatkach, to jak najbardziej mieści się w tym przedziale głupoty występującym w tym kraju...

odpowiedz
Owieczka
administrator
Posty: 1248
15-05-2007 00:12

Eeeeeee, Human, no co Ty, nie wiesz, ze PZMot to państwo w country? Do tego stopnia nawet, ze NIE PODLEGAJĄ JAKO FEDERACJA, ale jako i osoby funkcyjne jurysdykcji polskiego prawa cywilnego, karnego, rodzinnego i jakiegokolwiek innego. Ich decyzji , żeby nawet były w stylu Borata, nie można podważać w sądzie W-wa Mokotów, bo ich obowizują wyroki i decyzje trybunału PZMłotowskiego. A Ty coś tam zagajasz, ze powinni się trzymać polskich norm? Trymają się i to tych w najgorszym polskim wydaniu. Człowieku, to sekta, coś w rodzaju kościoła kat. , tez ich prawo nie obowiązuje, bo mają swoje. W PZPN jest to samo, na to, co nagrandzili, przewalili kasy, wydrukowali meczy, udupii tych, co nie chcieli z nimi w jedna trąbę dmuchać - no to FIFA ich nagrodziła organizacją Euro 2012, która to jest Polsce potrzebna jak księdzu drugi chuj.

A Szeszkin: no pewnie, ze my się znamy na fszystkim najlepiej, masz wątpliwości? To po co mongoły olsztyńskie dzwonita do mnie, żeby wam wyszukiwać frazy w załączniku J w oryginale - bo wiadomo, że polska wersja to kaszan? Na drugi raz poślę parę sztywnych i tyle. A z gaci zrób se żagle, bo pewnie tam nad tymi małymi wodami pływacie jakimiś baliami.

Pisze ten update cały czas i końca nie widać, albo ja siły nie mam myśleć. Dziś w Wa-wie było 26 stopni, NIE LUBIĘ!!

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
15-05-2007 00:20

Owca! Wiem,że wiesz...Ale taki Human i 117 ton??Sorry,ale za starym na takie klimaty.P.S.Może i mongoły,ale to nie ja wydzwaniam,choć z Olsztyna jestem...Jak siem nauczom citać po opcemu,to pszestanom zvoniś!!

odpowiedz
Owieczka
administrator
Posty: 1248
15-05-2007 00:27

[crybaby] [rotfl]to dzieci do szkół poślijta! Bo póki co, to one chyba pod górkę mają, skoro nie potrafią nadgryźć załącznika J.

Widze już Ludwisia, jak nawija w językach - weź przestań Krzysiu. Nie za mojego życia.

Ws. jednego z powyższych postów - Ludwisia po prostu nie stać na praczkę do kombinezonu, bo postawił nowy dom i co drugi dzień kupuje nową furę, więc niby skąd ma mieć na praczkę.

odpowiedz
szeszkin
gość serwisu
15-05-2007 00:29

...a z gaci żagli nie zrobię,bom wody lękliwy ,a i nie przystaje na wodzie bywać,bo inne ZACNOŚCI tam się błąkają...

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
15-05-2007 00:38

Szeszkinowi się coś pomyliło. Gdzie ja pisałem o 117 tonach? Pisałem tylko o 17 tonach. Całkiem normalnych, zbadanych i opisanych w publikacji naukowej. Niestety nikt tego na nasze nie przetłumaczył, ale obiecuje, że się specjalnie na kawę przejdę do dziekana i po starej znajomości to wyjmę :) i podeślę Szeszkinowi. Razem z tłumaczeniem bo w lengłydżu godom, niektórzy uważają, że całkiem z sensem.

Co do kombinezowu, Mnie nie interere ile beju wydaliście, tylko czy ktoś Wam w homologacje zaglądał. Znaczy na gacie patrzył. Mam nadzieję, że zanim je założyliście, bo inaczej to graniczy ze zboczeniem :-)

Offca- U nas było to samo. Gorąco jak cholera, na dodatek teraz wcale nie jest lepiej. Znaczy nie ciągnie mi od okna. A to niedobrze.

A co do podlegania pod polskie prawo- przecież oni są niejebliwi i nietykalni. W razie czego pierdną z góry i zabiją całe towarzystwo. Tylko nie wiem dlaczego nikt w ich niejebliwości nie chce pomóc ciąganym po przesłuchaniach u powalonych prokuratorów, zawodników. Chociaż Ci nawiedzeńcy teraz się zajmują znajdywaniem wrogów ludu.

Żółtas- ja się o tym Mi-2 szybko dowiem. Ty się nie przejmuj. Ja oprócz sportów samochodowych kocham lotnictwo i prawie pilotem nawet zostałem... Tylko mnie dochtory nie przepuściły, bo mam problemy z oddychaniem i mógłbym zejść śmiertelnie w ajeroplanie :-) Jako, że nie mogłem zostać pilotem to zostałem histerykiem lotnictwa i prawie publicystą (Achtung! Zanim trybunał ogłosił, że Kaczory mogą się pałować, dostałem z jednej nawiedzonej redakcji nakaz złożenia oświadczenia, buhahahaka!).

A teraz idę spać, bo mam jutro kilka trudnych spotkań z bardzo nawiedzonymi ludźmi i jeszcze parę trudniejszych telefonów do wykonania.

odpowiedz
żóltas
gość serwisu
16-05-2007 11:10

Human, wiesz co, chyba jestem prorokiem. Gostkowie co się najarali na występ Hołka na Agapicie teraz obwiniają PZM że nie wydał zgody na dpuszczenie wozu klasy A8. A to pech, a już wszystko było zaklepane, WRC z zagranicy (oczywiście nikt nie mówi skąd dokładnie, a tak się składa że w Zlinie posprzedawali wszystkie Corolle - mają z to coś innego o czym za chwilę) a wredny PZM nie dopuścił tego auta. Nie pozostanie więc nic innego jak dla bohaterskiego ratowania widowiska poechać prolog Ptaszkowymi sprzętami.

A co do Zlina to nie wiem czy wiesz, ale mają tam Fabię. A zdaje się że dobrze poinformowane osoby coś Ci mówiły o tym że Xsara to jest opcja na którą nie ma kasy, a poważnie rozważana jest Fabia WRC. W eter poszła co prawda nowa, dosyć trzymająca się kupy zajafka, że niby Citroen rzucił kasę. Może to mieć sens, bo mogą chcieć sobie zrobić solidne przeszpiegi na wypadek gdyby jednak była u nas runda WRC, ale jak do tej pory nikt tego oficjalnie nie potwierdził, są tylko luźne wypowiedi Hołka w Radiu Luz i gdzieś tam jeszcze, chyba w Oesie. Oficjalne i nieoficjalne strony www Hołka milczą jak grób, nic na ten temat nie ma także na stronie Orlen teamu ani tym bardziej Citroen Polska. Coś mi mówi ze może być wesolo.

odpowiedz
BEREZ
użytkownik
Posty: 1
23-05-2007 11:18

Jak dojechac do Sosnowej z Wroclawia ?? Dajcie cynk !

odpowiedz
Human
użytkownik
Posty: 154
08-07-2007 10:14

Żółtas,
Wiadomo dokładnie skąd miało być WRC- co więcej parę osób na własne oczy widziało umowę. Xsara była z PH Sport i faktycznie była. Skończ pisać teorie spisku, bo nie masz pojęcia o kasie, która była wbita i skąd. Mówię całkiem poważnie i bez ściemniania. A co do strony Hołka i Orlenu- wybacz, ale www to nie koniec świata. A zarówno słowo mówione, pokazywane jak i pisane potwierdza, że Xsara była klepnięta i zapłacona była rezerwacja. I nie słyszałem tego od Ziąsów, którzy nie byli 3 lata na rajdzie (bez złośliwości). Trzeba czasem pojechać i wyrobić sobie układy- inaczej będziesz się mógł tylko domyślać i czasem zmyślać. Czasem rzeczy mocno oderwane od rzeczywistości. Może i Hołek się czasem zachowuje jakby mu brakowało rozumu (patrz występy na motocyklu crossowym i łamanie/wybijanie sobie czegoś co chwilę), ale jakby chciał i 3 WRC wynająć to z tym nie byłoby problemu. Uwierz mi.

A PzMłotki faktycznie dały dupy, bo u Szwabów jakoś Porsche 911 GT3 jadą.

Berez- via michelin (tak sobie wbij w google) i wszystko jasne.

Offca- skasuj to pieprzone porno. Bardzo proszę.

odpowiedz

Twoim zdaniem

Możliwość komentowania tego artykułu została zablokowana!

Ostatnie wiadomości

Zgrupowanie globalnych ziomali
www.facebook.com
Wszyscy wielcy i mali tam są, okazuje się, że jesteśmy uwielbiani przez młodzież z dalekich krajów, gdzie obok wypaśnej fury stoi wielbłąd i filtruje wodę w swoim trzecim żołądku. Są tam wszyscy ważniejsi z RC i WRC, warto zaglądać, bo często piszą o swoich planach oraz osobistych filozofiach.

Polecamy dobre strony »