O stronie - od pomysłu po realizację
Każdego dnia w sieci obserwujemy spory ruch w interesie na wszystkich płaszczyznach tematycznych. Ale nas nie interesują wszystkie tematy, tylko konkretnie jeden, mieszczący się w zasięgu percepcji naszych komórek mózgowych. Jesteśmy fanami rallycrossu i całe nasz życie wokół tego się obraca, toteż wyzwalając się z pęt jednego z portali zajmujących się między innymi tym sportem, bierzemy sprawy w swoje ręce. W pewnym sensie jest to kontynuacja serialu wyprodukowanego przez osobę, którą jedni kochają, drudzy nienawidzą, ale to jak w życiu - nie każdemu podoba się Jerzy Urban, ale bardziej lub mniej oficjalnie czyta go wielu ludzi. Postanowiliśmy z udziałem tej osoby nadal tworzyć tabloid o rallycrossie zarówno polskim, jak i europejskim, może kiedyś doczekamy mistrzostw świata w tej dziedzinie. Możemy powiedzieć, ze relacje tej osoby były czynnikami podnoszącymi oglądalność strony, chociaż na komentarzach i forach raczej skupiali się Ci, którzy znajdowali tam ujście dla swych negatywnych emocji. Kilkaset procent więcej ją czytało, ale bez demonstrowania ksenofobii i obowiązku wylewania pomyj. Jako redakcja zapewniamy, ze pewne instytucje zaczynały pracę od gorączkowego sprawdzania, co tam nowego wymyśliła ta pi*pi**pi**. I niech tak będzie dalej - nie śmiemy zakłócać rytuałów, które są komuś potrzebne do podtrzymywania komfortu psychicznego! My natomiast cieszymy się, że Kalinowska zgodziła się dalej ciągnąć ten temat z nami, zapewniamy również, ze wobec jej tekstów nie będzie stosowana jakakolwiek forma cenzury.A tak na poważnie, zapewniamy, że u nas o rallycrossie , okolicznościom towarzyszącym i przede wszystkim ludziom z nim związanym będzie jeśli nie wszystko, to bardzo wiele, ale z małym udziałem wiadomości oficjalnych, takich, które są wszędzie. U nas przeczytacie o tym, czego gdzie indziej nie spotkacie, a co od czasu do czasu zachwieje poczuciem stabilności grupy trzymającej władzę. Jednocześnie zapewniamy, że w kwestii zawodników będziemy lansować osobiste sympatie, będziemy nieobiektywni i będziemy stawać po stronie tych, których my uznamy za tego wartych. Dlaczego? Bo to nasza strona i tu MY decydujemy, o kim ma być dużo i miło, a o kim wcale. W życiu tak jest, ze nie każdy daje się lubić, ale to jego problem, my nie mamy obowiązku kochać wszystkich jednakowo.
Nie będziemy zamieszczać galerii foto i filmów, bo od tego jest telewizja, nie mamy zamiaru zabierać utrzymania chłopakom zza kamer ( tu pozdrawiamy Maćka, Siwego, Pawła Alohę, kolegów z Gdańska itd.) . Czy jest sens zamieszczania stu prawie takich samych fotek na galerii w czasie, kiedy nawet mali chłopcy mają cyfrówki? Szkoda miejsca na serwerze, ale przy każdej relacji zdjęcia będą, jako dodatek do tekstu. No i oczywiście obowiązkowo fotki, jakich może czasem ich główni aktorzy sami nie chcieliby widzieć, a co dopiero wszyscy w sieci ! Takie robione z przyczajki, nie zawsze z towarzyszeniem entuzjazmu obiektu.
Krótko mówiąc, nie szukajcie tu powagi, kto chce tego - niech odżegluje w stronę witryn o karawanach. U nas jest luz, cool, czad i zajawki. Odchodzimy od konwencji poprawnego literackiego języka - to zniechęca do czytania i trąci zadufaniem autorów. Sienkiewicz i Szymborska u nas stoją na najwyższej półce i rzadko tam sięgamy.
Nas najbardziej interesuje kto z kim, kiedy, ile razy i za ile - czyli tematycznie przystajemy do oczekiwań 80% społeczeństwa.
Każdy z czytelników może wyrażać swoje opinie, ale w momencie, kiedy dotrzyma procedury logowania i identyfikacji. Jeśli kogoś poniesie słowna fantazja i obrazi naszą Owieczkę albo Mistrza Kucharza, menadżerów naszej strony - zostanie natychmiast zbanowany. Jeśli ktoś ma prywatny interes - prosimy o sensowne maile, żaden nie pozostanie bez odpowiedzi.
Współpracować z nami będą nie bez przyjemności koledzy ze stron zagranicznych, sprawdzeni w dotychczasowych bojach. Redakcja rallycross - sport.com z przyjemnością informuje, ze mamy WŁASNEGO korespondenta w Australii, a kogo - to będzie dla wielu wielkim zaskoczeniem, gdyż bywalcy komentarzy bardzo dobrze go znają, niektórzy nawet sugerowali, ze to debil, ale czegoż to ludzie nie wymyślą!!
Będziemy bardzo wdzięczni za uwagi dotyczące konstrukcji strony, a także oczekiwania co do jej treści. O sprawach luźno związanych z rallycrossem też będzie, ale nie przesadnie. Nie podejmujemy się aktualizacji w trybie Agencji Reuters - w końcu robimy to dla przyjemności, toteż newsy będziemy tworzyć, kiedy będzie nam się chciało, nikt nie mówi, ze raz dziennie. Nikt nam nie płaci za tempo stachanowskie i 600% normy.
Redakcja ma nadzieję, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, bo w gruncie rzeczy to nie chodzi nam o podtrzymywanie sztywności białych kołnierzyków, ale o to, aby czasem podnieść poziom adrenaliny, obojętnie, z radości, czy ze złości ;)
